• alles.jpg
  • autoserwis.jpg
  • biga.jpg
  • centrum_napraw.jpg
  • familia.jpg
  • goodcar.jpg
  • juszczak.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • marcisz.jpg
  • nexus_artgo.jpg
  • parkiet.jpg
  • rserwis.jpg
  • serczyk.jpg
  • sielpia.jpg
  • wwm.jpg

Goniec Zabierzowski na ISSUU

issuu vector logo
Szanowni Państwo, od stycznia 2022 roku,Goniec Zabierzowski będzie dostępny również do czytania na portalu
 

Reklama

  • alteks.jpg
  • deszcz.jpg
  • duolife.jpg
  • geo.jpg
  • kaes.jpg
  • kamaro.jpg
  • kruk.jpg
  • majer.jpg
  • mirex.jpg
  • ppelectric.jpg
  • pralnia.jpg
  • pucharkmity.jpg
  • rrreklama.jpg
  • weterynarz.jpg

portugaliaZanim wyruszyliśmy w podróż do Portugalii, od początku tego roku szkolnego co tydzień spotykaliśmy się na zajęciach poświęconych projektowi Erasmus+ związanemu z ekologią i zdrową żywnością. Na tych spotkaniach łączyliśmy się również na żywo z grupą uczniów z Portugalii, aby zaprezentować im wyniki naszej pracy.

Czwartego kwietnia wylecieliśmy z lotniska z Balic do Portugalii. Podróż zajęła nam około trzech godzin. Na lotnisko w Porto przyjechał po nas autokar, który zawiózł nas do willi, gdzie mieliśmy spędzić cały tydzień. Wszyscy byliśmy zachwyceni, gdy zobaczyliśmy ogród z pięknym, prawie stuletnim domem, basenem oraz boiskiem do tenisa ziemnego. Podczas pobytu większość z nas bardzo polubiła tą grę.

Niemal codziennie chodziliśmy do restauracji, która była połączona ze sklepem, aby zjeść tam posiłek. Miejsce to była prowadzone przez starsze małżeństwo, które posługiwało się jedynie językiem portugalskim. Dzięki temu nauczyliśmy się paru zwrotów. Właściciele bardzo dobrze się nami zajęli, za co serdecznie im podziękowaliśmy w ostatnim dniu pobytu.

Drugiego dnia wybraliśmy się autobusem do szkoły w Barcelos, która współorganizuje Erasmusa. Opiekował się nami nauczyciel Fernando, który od razu poznał nas ze swoimi uczniami. Budynek tamtejszej szkoły bardzo różni się od naszej w Kobylanach - można to łatwo zauważyć na zdjęciach.

Zwiedziliśmy kilka miast takich jak: Barcelos, Porto, Braga i Fatima. Dwa razy mieliśmy możliwość spacerowania po plaży nad oceanem. Pojechaliśmy też na wzgórze, na szczycie którego znajduje się sanktuarium De Santa Luzia. Kilka miejsc /między innymi Porto/ zwiedziliśmy wspólnie z uczniami z Macedonii i Hiszpanii. Właśnie w Porto płynęliśmy statkiem po rzece Duero. Jest to rzeka przepływająca przez Portugalię i Hiszpanię, jej długość wynosi 895 km.

W Bradze byliśmy na lokalnym targu, który jest naprawdę olbrzymi - dlatego chodziliśmy w grupach, żeby się nie zgubić. Naturalnie kupiliśmy mnóstwo pamiątek. Udało nam się spróbować portugalskich ciasteczek Pastel Nata oraz grillowanych kasztanów.

Sobota była dniem odpoczynku, ponieważ codziennie byliśmy niemal cały czas na nogach. Tego dnia kąpaliśmy się w basenie i graliśmy w tenisa stołowego bądź ziemnego oraz jak zwykle oglądaliśmy wieczorem film.

Do Fatimy przyjechaliśmy w Niedzielę Palmową. Najpierw uczestniczyliśmy we mszy świętej a po niej udaliśmy się kupić pamiątki.

Ostatniego dnia, czyli w poniedziałek wstaliśmy o godzinie trzeciej nad ranem, ponieważ wcześnie rano mieliśmy wylot do Polski. Z żalem opuszczaliśmy Portugalię.

Myślę, że to był naprawdę wspaniały wyjazd i chyba każdy z nas z chęcią by go powtórzył.

Amelia Krzanowska

stacja_ekotrans.jpg