• alles.jpg
  • autoserwis.jpg
  • biga.jpg
  • centrum_napraw.jpg
  • familia.jpg
  • goodcar.jpg
  • juszczak.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • marcisz.jpg
  • nexus_artgo.jpg
  • parkiet.jpg
  • rserwis.jpg
  • serczyk.jpg
  • sielpia.jpg
  • wwm.jpg

Goniec Zabierzowski na ISSUU

issuu vector logo
Szanowni Państwo, od stycznia 2022 roku,Goniec Zabierzowski będzie dostępny również do czytania na portalu
 

Reklama

  • alteks.jpg
  • deszcz.jpg
  • duolife.jpg
  • geo.jpg
  • kaes.jpg
  • kamaro.jpg
  • kruk.jpg
  • majer.jpg
  • mirex.jpg
  • ppelectric.jpg
  • pralnia.jpg
  • pucharkmity.jpg
  • rrreklama.jpg
  • weterynarz.jpg

Kilka dni temu minęła piąta rocznica śmierci Zofii Kurek, byłej nauczycielki, dyrektorki szkoły podstawowej w Rudawie, osoby nietuzinkowej, której wiele osób, nie tylko uczniów, zawdzięcza własną karierę, a przynajmniej wybór właściwej drogi w swoim życiu. Bywa, że wspominamy różne osoby, które wpisały się w historię gminy; łatwiej je zapomnieć niż pamiętać. A pamiętać trzeba, bo od kogo uczyć się przeszłości jak nie od tych, których darzyło się szacunkiem. Znałem Ją osobiście, spędziliśmy wiele godzin na wspólnej rozmowie o życiu, nie tyle przyziemnym, empirycznie dotkniętym ale też humanistycznie ciekawym, filozoficznie życzliwym. Całe życie mieszkała w Pisarach – to zaledwie kilkaset metrów od mojego domu rodzinnego. Byliśmy wręcz rodzinnie zaprzyjaźnieni. W tej znajomości naprawdę piękne było przekonanie, że myślimy podobnie. Pamiętam jak kiedyś przy okazji jakiejś krytyki pod moim adresem ze strony nieprzychylnego mi Czytelnika powiedziała: „Nie mów tego, co myślisz; nie pisz tego co mówisz; nie drukuj tego co piszesz, a będziesz szczęśliwy”. Myślę sobie czasem, że trzeba Jej było posłuchać – może w życiu udałoby mi się mieć mniej znajomych Judaszy i Piłatów. Ale cóż – pamiętałem, do czego sam doszedłem, że najlepiej co można zrobić z dobrymi radami, to udzielać je komuś. I wpadłem w pułapkę. Okazało się po raz któryś, że pomyłki też uczą człowieka życia. Okazało się, że trzeba przeżyć życie, żeby nauczyć się żyć. Chcesz dowiedzieć się prawdy, pokłóć się z przyjacielem. Jeszcze bardziej bolesna jest z twojej strony świadomość, że przyjaciel doszedł do tego, iż nie chce ani twojej przyjaźni, ani lojalności ani pomocy. Wszystkiego – w swoim mniemaniu, wręcz przekonaniu - już się nauczył i ta wiedza mu przeszkadza. I choć z wykształcenia była geografem, historia była jej ucieczką od codzienności, powtarzaliśmy często w naszych rozmowach ulubione porzekadło króla Władysława Jagiełły: „Diabła nie gniewaj”. Zatem czyż nie warto wspomnieć, że miałem szczęście znać kogoś myślącego podobnie.

Nauczycielka kilku pokoleń, wychowawca, opiekun, a przede wszystkim człowiek wielu pasji i aktywności, m.in. radna Gminy Zabierzów, z rekomendacji tej gminy ławnik w sądzie krakowskim, działaczka Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, pracownica świetlicy środowiskowej w Pisarach, organizatorka wielu imprez dla środowiska.

Od urodzenia mieszkała w Pisarach i z tą społecznością była związana do końca, natomiast prawie całe życie zawodowe związała z Rudawą.

Absolwentka Liceum Pedagogicznego w Krzeszowicach oraz Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie. Pracę nauczycielską zaczynała w Szkole Podstawowej w Nielepicach, by później na wiele lat objąć stanowisko dyrektora szkoły podstawowej w Rudawie.

W pamięci ludzi pozostanie jako nauczycielka, który dbała nie tylko o poziom intelektualny uczniów, ale też rozwijała ich zainteresowanie krajem ojczystym, poprzez systematyczne organizowanie wycieczek krajoznawczych. Łatwo nawiązywała kontakty z młodzieżą, pozwalała jej na wolność, bunt, na popełnianie błędów, na marzenia, zachęcała do myślenia. Była pedagogiem, który dodawał dzieciom skrzydeł i rozwijał ich kreatywność, uważała, że „ nie ma takiej osełki, która lepiej wyostrzyłaby umysł i zachęcała do zdobywania wiedzy niż pochwała”. (R. Ascham)

Potrafiła również znakomicie współpracować z całą społecznością lokalną, z miejscowymi władzami, motywować ludzi do działania na rzecz środowiska. Dzięki Jej staraniom, przy czynnym udziale rodziców, szkole w Rudawie nadano imię, później ją rozbudowano. Współpracowała również z Fundacją im. Brata Alberta w Radwanowicach, organizując z pomocą nauczycieli imprezy integracyjne.

W pamięci nauczycieli pozostanie jako człowiek wielkiego serca, niezwykle życzliwy, dzielący się wiedzą i doświadczeniem, który szkołę traktował jak swój drugi dom, zawsze znalazł czas na rozmowę, na wysłuchanie trosk swoich pracowników, w każdym dostrzegł potencjał, wspierał w działaniach, cieszył się z sukcesów.

Witold Ślusarski

ena.jpg