• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • biga.jpg
  • colorex.jpg
  • dron.jpg
  • familia.jpg
  • gk.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • markor.jpg
  • parkiet.jpg
  • praca.jpg
  • rasterek.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • skot.jpg
  • wojcik.jpg
  • wwm.jpg

Reklama

  • alteks.jpg
  • baranex.jpg
  • bistro.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • kaes.jpg
  • kruk.jpg
  • melba.jpg
  • mirex.jpg
  • rrreklama.jpg
  • szumiec.jpg
  • weterynarz.jpg
  • zlotegody.jpg

Numer 03/2020

Andrzej Bukowczan: Panie Marszałku zbliża się termin kolejnych obchodów Światowego Dnia Wody. Dlaczego temat wody i jej braku jest tak ważny?

smolkaŁukasz Smółka: Światowy Dzień Wody jest świętem ustanowionym przez Zgromadzenie Ogólne ONZ rezolucją z 22 grudnia 1992 roku. Powodem powołania był fakt iż ponad miliard ludzi na świecie cierpi z powodu braku dostępu do czystej wody. Ideą obchodów jest uświadomienie państwom członkowskim wpływu prawidłowej gospodarki wodnej na ich kondycję gospodarczą i społeczną. Corocznie Światowy Dzień Wody obchodzony jest pod innym hasłem. W 2018 roku było nim „Natura dla wody” – obchody koncentrowały się na poszukiwaniu naturalnych rozwiązań problemów związanych z niedoborem wody na świecie. W roku 2019 hasłem było „Nie pominąć nikogo” – wtedy obchody skupiły się na dostępie do wody dla grup zmarginalizowanych, takich jak kobiety, dzieci, uchodźcy, autochtoni, niepełnosprawni i wielu innych. W roku 2020 hasłem będzie „Zmiana klimatu”. Zmieniający się klimat sprawia, że coraz częściej występują ekstremalne zjawiska pogodowe - od ulewnych deszczy po długotrwałe susze. W miastach i wsiach powoduje to problemy nadmiernego nagrzewania oraz braku wody dla roślin, coraz mniej wody też wsiąka w ziemię. Zachowanie naturalnego obiegu wody w przyrodzie wpływa pozytywnie na mikroklimat i bioróżnorodność. Zagospodarowanie wód opadowych jest podstawowym mechanizmem adaptacji do zmian klimatu, a ich zatrzymanie w miejscu występowania zmniejsza ryzyko podtopień i łagodzi skutki suszy. Dzięki wykorzystaniu deszczówki można obniżyć koszt utrzymania kanalizacji. Wykorzystanie wód opadowych może też ograniczyć zużycie wody pitnej. Polska wysycha i wkrótce, w związku z nadciągającą katastrofą klimatyczną, możemy się spodziewać przerw w dostawie wody pitnej. Pomysł by zacząć regularnie zbierać deszczówkę wydaje się być prostym krokiem w kierunku oszczędzania naszych ograniczonych zasobów wodnych. Powinniśmy zadbać, by jak najwięcej wody pochodzącej z opadów zachować do dalszego wykorzystania. Bo używanie wody pitnej, uzdatnionej, do innych celów – mycia samochodu, podlewania ogrodu – dzisiaj jest już marnotrawstwem. Zamykamy obieg, nie marnujemy wody. Wiemy że „Woda to życie”, ale niestety często marnotrawimy ją, chwilowo mając jej dostatek.
A.B.: Jak to się przekłada na nasze, małopolskie problemy z wodą?

Ł.S.: Musimy uświadomić mieszkańcom Małopolski konieczność oszczędnego gospodarowania wodą, w tym zmiany sposobu korzystania z wód deszczowych. Retencjonowanie wody w miejscu jej powstawania umożliwia zasilanie warstwy wodonośnej, a tym samym ogranicza odpływ wody ze zlewni do odbiorników. Ma to szczególne znaczenie w przypadku wystąpienia ulew i przyczynia się do zmniejszenia zagrożenia powodziowego. Gromadzenie wody z jednej strony pomaga rozwiązać problem z jej odprowadzeniem, z drugiej pozwala na oszczędzanie wody pitnej w gospodarstwie domowym. Deszczówkę można wykorzystać nie tylko do podlewania trawnika, kwiatów, ale też np. do prania czy sprzątania. To poprawa lokalnego mikroklimatu, utrzymanie właściwego poziomu wód gruntowych, a także, a może przede wszystkim ograniczenie wykorzystywania wody pitnej.

A.B.:. W wielu miastach naszego kraju działają programy wspierające oszczędzanie wody. Między innymi w Warszawie, Sopocie, Krakowie i Wrocławiu, który swój program nazwał „Złap deszcz”. Przypomnijmy, że „Krakowski program małej retencji wód opadowych” został przyjęty uchwałą Rady Miasta Krakowa w 2013 r. O finansowe wsparcie na budowę lub modernizację instalacji i montaż zbiorników do gromadzenia deszczówki mogą się ubiegać osoby posiadające nieruchomości położone na terenie Krakowa.

Ł.S.: Wniosek o fundusze potrzebne do budowy instalacji służącej do zbierania deszczówki można tam składać już od 2014 r. W Krakowie od początku działania programu dopłat do łapania deszczówki wydano na ten cel ponad 2 mln zł. Zarząd Województwa Małopolskiego natomiast przeznacza środki budżetu województwa związane z wyłączeniem z produkcji gruntów rolnych na zadania wynikające z ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych, m.in. na budowę i renowację zbiorników wodnych służących małej retencji. Rolnicy tj. właściciele gruntów rolnych mogą składać wnioski na budowę tych mikro zbiorników (30 m2 – 5000 m2) do 28 lutego. Zadaniem mikro zbiorników jest poprawa struktury gleb rolnych przez zmniejszenie ich przesuszenia, a tym samym zwiększenie naturalnej retencji gleb. Zachęcam do składania wniosków.

A.B.: W Krakowie pieniądze można uzyskać na budowę instalacji, które będą zatrzymywać wody opadowe. To m.in. ogrody deszczowe, muldy lub studnie chłonne, podziemne zbiorniki na wodę opadową czy zbiorniki na deszczówkę z dachu. Miasto finansuje do 80 proc. kosztów takich inwestycji, a maksymalna dotacja to 5 tys. zł dla jednej inwestycji.

Ł.S.: My także jako Zarząd Województwa Małopolskiego widzimy potrzebę wsparcia działań służących adaptacji do zmian klimatu poprzez wdrażanie działań z zakresu dużej, małej oraz powszechnej mikroretencji niwelujących destabilizacje klimatu. Pomoc finansowa dla gmin, na realizację zadań polegających na racjonalnym gospodarowaniu wód opadowych zostanie uruchomiona w roku bieżącym po raz pierwszy. Gminy udzieloną dotację będą mogły przeznaczyć na zadania związane ze zbieraniem wody opadowej (deszczowej i roztopowej) z obiektów użyteczności publicznej będących ich własnością, jak również likwidację zasklepień lub uszczelnień gruntu, przeznaczonego na potrzeby działalności Gminy w celu zwiększenia terenów biologicznie czynnych. Zakłada się, że powszechne wdrożenie takich działań będzie miało wpływ na zwiększenie wykorzystania wody deszczowej, ograniczając jednocześnie zużycie uzdatnionej wody pobieranej z wodociągów oraz łagodzenie sezonowych niedoborów wody. Ze względu na uregulowania formalno – prawne Gminom pozostawiamy wsparcie bezpośrednio mieszkańców podejmujących inicjatywy związane ze zbieraniem „deszczówki”. Zbieranie wody powinno być powszechnym działaniem zarówno ze strony mieszkańców jak i administracji publicznej oraz podmiotów prywatnych.

A.B.: Stowarzyszenie „Homini et Terrae” (łac. Człowiekowi i Ziemi) z Zabierzowa, wspólnie z wójtem podkrakowskiej Gminy Wielka Wieś rozpoczęło realizację kampanii społecznej „Złap deszcz”. Została ona objęta patronatem Pana Marszałka. Jest to przykład oddolnej inicjatywy społecznej, która idealnie wpisuje się w omawiany przez nas temat.

Ł.S.: Cieszę się z tej inicjatywy. Organizatorzy chcą podczas trwania kampanii dotrzeć z informacją na jej temat do mieszkańców gmin podkrakowskich, zapoznawać z jej celem dzieci szkolne, współpracować w jej realizacji z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie, Państwowym Gospodarstwem Wodnym Wody Polskie, Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w Krakowie i Urzędem Marszałkowskim Województwa Małopolskiego.

A.B.: Życzymy powodzenia w realizacji tych planów i dziękujemy za rozmowę.

W dniach 12-18 kwietnia 2020 roku odbędzie się międzynarodowa runda 61 edycji konkursu „Philip C. Jessup International Law Moot Court Competition” organizowanego przez International Law Students’ Association („ILSA”) z siedzibą w Waszyngtonie.

philipTo coroczne wydarzenie, które jest największym, najstarszym, a jednocześnie najbardziej prestiżowym konkursem prawniczym typu moot court na świecie. Ma on na celu przybliżenie studentom prawa znajomości prawa międzynarodowego publicznego poprzez symulację rozprawy przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości z siedzibą w Hadze. Uczestniczące w konkursie drużyny przygotowują pisma procesowe dla obu stron sporu, następnie zaś prezentują wypracowaną argumentację prawną ustnie przed trzyosobowym panelem sędziowskim. Konkurs odbywa się w całości w języku angielskim i jest dwuetapowy. W pierwszym etapie, w którym uczestniczy ponad 700 drużyn z ponad 100 państw, w krajowych rundach eliminacyjnych wyłaniane są zespoły, które następnie reprezentują dane państwo w drugim etapie, na arenie międzynarodowej w Waszyngtonie.

W przypadku Polski krajowym reprezentantem jest to drużyna Uniwersytetu Jagiellońskiego, która zwyciężyła w eliminacjach krajowych w Warszawie. Ponadto uzyskała wyróżnienie za najlepsze pisma procesowe. Powyższy podwójny sukces w skali kraju napawa optymizmem przed rundami międzynarodowymi w Waszyngtonie, jak również pokazuje reprezentowany wysoki poziom merytoryczny. Celem drużyny Uniwersytetu Jagiellońskiego jest osiągnięcie historycznego w skali kraju, począwszy od 2002 roku, awansu do tzw. advanced rounds Konkursu.

Ze względu na skalę przedsięwzięcia studenci nie są w stanie sami pokryć wszystkich kosztów z nim związanych. W związku z tym zwracają się do Państwa z prośbą o finansowe wsparcie pozwalające na realizację celu zadania. Bez pomocy Sponsorów nie będzie to możliwe. Ze swojej strony pragną zapewnić Sponsorowi umieszczenie informacji o sponsoringu na stronach WPiA UJ poświęconych Jessupowi, ekspozycję loga jako sponsora drużyny na oficjalnej stronie na portalu Facebook, oraz możliwość umieszczenia loga w oficjalnej broszurze konkursu, która drukowana będzie przez organizatorów konkursu i udostępniania wszystkim uczestnikom i sponsorom obecnym w Waszyngtonie.

Od redakcji: Jednym z członków zespołu jest mieszkaniec naszej gminy Bartłomiej Sendor, student IV roku prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, zaangażowany w różne akcje społeczne i działalność ONZ. Aktualnie piastuje stanowisko Pełnomocnika ds. kontaktów zagranicznych. Interesuje się prawem międzynarodowym, a także międzynarodowym obrotem handlowym. Biegle włada językiem angielskim, uczy się języka rosyjskiego i francuskiego. Bartek jest mieszkańcem Bolechowic, uczęszczał do SP Bolechowicach, później do Gimnazjum w Zabierzowie, następnie do VII LO w Krakowie, tak, aby po maturze dostać się na Wydział Prawa i Administracji na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Obecnie jest studentem IV roku na kierunku - prawo.

Tym samym mieszkaniec naszej gminy będzie reprezentował Polskę w najbardziej prestiżowym konkursie prawniczym na świecie.

Linki do strony konkursu.

https://www.ilsa.org/

https://www.facebook.com/Jagiellonianjessup/

https://www.facebook.com/polishjessup/

Kontakt do Bartka: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

kar ks

Tradycyjny bal karnawałowy przebierańców w naszym Klubie odbył się w dniu 8 lutego br. Na wstępie przewodnicząca Klubu Barbara Golińska powitała wszystkich uczestników tej kolorowej i wesołej imprezy, w tym szczególnie serdecznie zaproszonych gości, a mianowicie: przedstawicieli Klubu Seniora „Jarosze” z Brzezinki z przewodniczącą Janiną Nęcka na czele, Klubu Seniora z Brzoskwini z przewodniczącym Wiesławem Kosteckim oraz z Klubu Seniora „Sami Swoi” z Rudawy z przewodniczącą Ireną Głogowską. Gośćmi specjalnymi byli: Pan Krzysztof Mycek wraz z Małżonką, którzy nasze uroczyste spotkanie uświetnili pokazem tańca towarzyskiego.

Jak tradycja każe, bal rozpoczęto polonezem na 14 par. Jako, że wcześniej nie było żadnej próby z tanecznymi figurami, a także z uwagi na małą przestrzeń do tańca, było trochę zamieszania, ale ważne, że polonez został odtańczony.

Podczas balu przewidziane były liczne konkursy, zatem spośród balowiczów wybrane zostało jury, którego zadaniem było rozstrzyganie wszystkich konkursów. A oto skład wysokiego jury: przewodniczący – Jerzy Dąbrowski, członkowie – Irena Głogowska, Janina Nęcka, Wiesław Kostecki, Wiesława Włodarczyk i Celina Ślusarska.

W pierwszej kolejności zawsze jest rozstrzygany konkurs na najpiękniejsze kotyliony. Przyznanie odpowiednich miejsc było sprawą dość trudną, bo właściwie wszystkie, ze względu na na swoją formę i kolorystykę nadawały się do zajęcia pierwszych miejsc, ale ostatecznie przewodniczący jury ogłosił, że: I miejsce zajęła Józefa Kostecka, II Maria Wójtowicz, III Czesława Łuczkoś. Wyróżnienia natomiast: Wiesława Danielewska, Józefa Kostecka, Hanna Miśtak.

Ale jeszcze trudniejszym do rozstrzygnięcia był konkurs na najbardziej pomysłowe przebrania karnawałowe. Przebrania były przepiękne, z różnych stron świata, z różnych epok i świadczące o różnych profesjach. W tym przypadku werdykt jury brzmiał: I miejsce zdobył Franciszek Sendor, II Anna Stankiewicz, III Edwarda Kowalik, a wyróżnienia przypadły Krystynie Miłek, Marianowi Łachecie i Elżbiecie Nobis.

Natomiast królem i królową balu okrzyknięto i udekorowano insygniami władzy Władysława Dukałę oraz Marię Skrzypaszek. Para królewska otrzymała pamiątkowe dyplomy.

Tytuł króla kotylionowego zdobył Marian Łacheta, który podczas balu spełniał również funkcję DJ i serwował muzykę najbardziej odpowiadającą pełnym młodzieńczego zapału seniorom.

Corocznie podczas balu pokazywana jest króciutka inscenizacja humorystyczna przygotowana przez Zespół Teatralny naszego Klubu. Tym razem tematem tej humoreski było małżeństwo Żabki (M.Skrzypaszek) i Bociana (W. Olek), nagrodzone gromkimi brawami.

W trakcie balu przeprowadzane były różne gry i zabawy, które wprawiały uczestników balu w szampański nastrój, między innymi był to walc kotylionowy, szukanie się bratnich serduszek, tańce z panną Mietlińską (kukła osadzona na miotle), taniec z balonami, zabawa w 9 krzeseł itp. Zwycięzcy poszczególnych konkursów i zabaw otrzymali drobne, symboliczne nagrody.

Zużyte w tańcu kalorie, uczestnicy balu mogli uzupełnić przy stołach ładnie i smacznie przygotowanych przez nasze seniorki. Podczas balu przewodnicząca Klubu zaapelowała do uczestników tej imprezy o wrażliwych sercach, którzy gotowi są nieść pomoc potrzebującym,

o wsparcie w ramach przekazania 1% podatku, względnie dobrowolnej wpłaty na rzecz ciężko doświadczonej przez los 9-letniej Julci, wnuczki naszego klubowego kolegi, leczonej od 2 lat na guza pnia mózgu. Może czytający tą relację otworzą swoje serca i również oni zechcą podać pomocną dłoń.

Zatem podaję niezbędne dane: Fundacja „Nasze Dzieci” Nr. konta 76 1240 1109 1111 0010 1163 7630 W tytule: darowizna na leczenie Julii Potockiej Podaruj 1% KRS 0000249753 Julia Potocka

Podsumowując niniejszą relację i biorąc pod uwagę charakter naszego balu, należy zauważyć, że duch tradycji w naszych zabierzowskich seniorach nie ginie. Dla potwierdzenia ciągłości jego kultywowania przez nasz Klub, już dzisiaj zapraszam wszystkich chętnych wraz dziećmi na „Topienie Marzanny i powitanie Wiosny” w dniu 21 marca 2020r. przy fontannie na Rynku.

Tekst – Barbara Golińska, z djęcia – Wiesława Danielewska

Tragedia, rozpacz, rozgoryczenie. Takie myśli przychodzą nam do głowy kiedy to wiosenne ciuszki są na nas za małe. Dlaczego tak się dzieje? Z dwóch powodów:

-nasza dieta jest nie prawidłowa,

-za mało zażywamy ruchu.

Na wiosnę budzimy się i stwierdzamy że przybyło nam sporo kilogramów. Budzimy się jak niedźwiedzie z zimowego snu. Z tą różnicą, że niedźwiedzie po zimie są wychudzone i wygłodniałe a my po zimie jesteśmy bogatsi o kilka kilogramów. Pamiętajmy idą święta.

Nadwaga i otyłość w podobnym stopniu dotyczą kobiet, jak i mężczyzn. Bardziej jednak nadmiarem masy zagrożeni są panowie. Mężczyzn z nadwagą z roku na rok przybywa, kobiece statystki natomiast nieco się poprawiają. To oznacza, że panie bardziej dbają o siebie.

Nadwaga i otyłość to przewlekłe zaburzenia metabolizmu związane ze zbyt wysoką podażą energii zawartej w pokarmach, w stosunku do zapotrzebowania organizmu na tę energię. W efekcie jej nadmiar magazynowany jest w postaci odkładającej się tkanki tłuszczowej. O nadwadze mówimy wówczas, gdy waga ciała przekracza prawidłową - czyli odpowiednią w stosunku do wzrostu i wieku - o 10-20 procent. Z otyłością mamy do czynienia wówczas, gdy u mężczyzn waga prawidłowa zostanie przekroczona o 25 procent, u kobiet zaś - o 30 procent.

Zła dieta
Nadmiar masy ciała jest najczęściej skutkiem stylu życia - spożywania zbyt dużych ilości tłuszczu i węglowodanów, zbyt małej aktywności fizycznej, siedzącego trybu życia. Tyciu sprzyja przede wszystkim nieprawidłowo skomponowana dieta. Jadamy stanowczo za dużo produktów bogatych w skrobię i węglowodany - takich, jak białe pieczywo, makarony, ryż, ziemniaki. Odżywiamy się nieregularnie, sięgając często w pośpiechu po przetworzoną, wysokokaloryczną żywność. Między posiłkami podjadamy orzeszki, paluszki, chrupki, słodycze. Zapominamy o odpowiedniej ilości warzyw i owoców. By zapobiegać otyłości, a także by ją leczyć powinno się spożywać posiłki zawierające wszystkie niezbędne dla organizmu produkty. Należy jednak pamiętać, aby nie były one zbyt tuczące i żeby nie zajadać się nimi w nadmiernych ilościach.

Warzywa zamiast boczku
Koniecznie też należy przyjrzeć się swojej diecie. Potrawy zawierające tłuszcze zwierzęce zastąpmy warzywami i owocami. Zaleca się spożywanie ich w ilości od pół kg do nawet dwóch kilogramów dziennie. Zawarty w nich błonnik usuwa z organizmu zbędny cholesterol i obniża poziom trójglicerydów sprzyjających rozwojowi miażdżycy. Gospodarkę cholesterolową w organizmie na pewno poprawi włączenie do menu tłustych morskich ryb. Można też sięgnąć po dostępne na rynku produkty żywnościowe wzbogacane w substancje obniżające poziom „złego” cholesterolu we krwi.

Ruch
Ruch jest naszym wielkim sojusznikiem. W okresie zimy należy o tym pamiętać. Jest on sojusznikiem w walce z nadwagą i otyłością. Zdrowe odżywianie i ruch stosowane razem są podstawowym warunkiem osiągnięcia sukcesu. Znacznie lepiej przy tym jest zapobiegać otyłości niż ją leczyć, zapobiegać tyciu zaś można naprawdę niewielkim wysiłkiem. Ważne jest tylko, by robić to systematycznie. Wystarczy np. zużyć 100 kcal. dziennie, by w skali okresu zimowego stracić niepotrzebnych 18 tysięcy kcal, co odpowiada utracie 5 kilogramów wagi. Badacze twierdzą na przykład, że otyły mężczyzna w wieku 40 - 50 lat jest biologicznie starszy o ponad 5 lat od swoich szczupłych rówieśników. Dla kobiet z dużą nadwagą różnica między metryką a wiekiem biologicznym, uwzględniającym zużycie się organizmu, jest jeszcze większa, wynosi bowiem sześć i pół roku. - Człowiek mający 45 lat i dużą nadwagę faktycznie jest już pięćdziesięciolatkiem. Czy chcemy mając 40 lat być 50 latkiem ? Częstym skutkiem otyłości jest na przykład cukrzyca drugiego typu, związana z niewłaściwą dietą. Z nadwagą wiąże się wiele chorób układu krążenia - nadciśnienie tętnicze, niewydolność serca i choroba niedokrwienna serca. U osób otyłych często występuje podwyższony poziom cholesterolu i trójglicerydów we krwi, otyłość sprzyja też zaburzeniu proporcji między dobrym i złym cholesterolem. Otyli częściej narażeni są na udary mózgowe, cierpią na żylaki kończyn dolnych.

Nadwaga przyczynia się do rozwoju zmian zwyrodnieniowych w stawach. Kamica pęcherzyka żółciowego też częściej dokucza ludziom otyłym. Otyłość bywa częstym powodem zaburzeń hormonalnych i powikłań ciąży. Aby zatem być zdrowszym, warto zgubić nadmiar kilogramów. Nasza nadwaga powoduje że często narzekamy na bóle stawów, a ponadto jesteśmy narażeni na kontuzje.

Zmierz talię
W trosce o prawidłową wagę trzeba mierzyć talię, najlepiej robić to w pozycji stojącej, w miejscu między dolnym brzegiem żeber, a górną częścią kości biodrowej. U kobiet obwód tali nie powinien przekraczać 88 cm, u mężczyzn - 102 centymetry. Jeśli boisz się wagi to nie waż się, lecz często mierz swoją talię. Już na koniec MAMY WOLNY WYBÓR - DBAĆ O SIEBIE LUB NIE.

Zatem życzę smacznego ze zdrowym rozsądkiem.

Mirosław Bierkus

Nowy rok może być powodem do wprowadzenia zmian, które zaprocentują w przyszłości! Od czego zacząć? Może od fotowoltaiki? Jeżeli jeszcze nie wiesz, czym jest fotowoltaika, my ci to wyjaśnimy!


fotoPrąd pozyskiwany jest ze słońca za pomocą paneli fotowoltaicznych, złożonych z krzemowych ogniw. Falownik, który stanowi przysłowiowe serce całej instalacji, ma za zadanie przetworzyć prąd stały wyprodukowany przez panele w prąd zmienny, który płynie w naszych domach. Brzmi skomplikowanie? Inaczej mówiąc, fotowoltaika to bezobsługowe źródło czystej energii dla całej rodziny na wiele lat. Dzięki zaawansowanym technologiom oraz profesjonalnej obsłudze jest to również całkowicie bezpieczne rozwiązanie, które może służyć wielu pokoleniom.

Jeżeli myślisz, że nie stać cię na fotowoltaikę, to nic bardziej mylnego. W razie potrzeby pracownicy Alians pomogą Ci uzyskać środki finansowe potrzebne na zakup własnej instalacji, zarówno dla domu jak i dla biznesu. Czas zwrotu z inwestycji zmniejsza się z roku na rok, a dzięki rządowej dotacji 5000 zł z programu „Mój Prąd” oraz możliwości skorzystania z ulgi podatkowej wynosi obecnie około 5 lat. W tym czasie rachunki za prąd są drastycznie zmniejszone, a Ty możesz cieszyć się czystym powietrzem.

Wiemy, że darmowy prąd ze słońca to istotna kwestia również dla przedsiębiorców oraz rolników, dlatego naszą ofertę kierujemy też do większych klientów. Wykonujemy bezpłatny audyt, projektujemy oraz montujemy instalację fotowoltaiczną, a ponadto zajmujemy się wszelkimi formalnościami. Informujemy o wszystkich dostępnych możliwościach wsparcia finansowego, a nasi specjaliści pomagają uzyskać środki z programu „Agroenergia” oraz „Mój Prąd”. Dbamy o to, aby proces montażu nie kolidował z codzienną pracą przedsiębiorstwa. Wiemy, że w biznesie czas to pieniądz, więc nie ma na co czekać!

Jeżeli, czytając to, masz wrażenie, że formalności przy tego typu inwestycji mogą się piętrzyć, to powinieneś zaufać profesjonalistom. Priorytetem jest dla nas rzetelne zaprojektowanie instalacji pod indywidualne potrzeby każdej rodziny oraz firmy, które badane są podczas spotkania. Jesteśmy zdania, że tak jak każdy z nas jest inny, tak różne są nasze potrzeby i oczekiwania. Jeżeli zatem myślisz nie tylko o swoim portfelu, ale również zdrowiu i bezpieczeństwie finansowym swojej rodziny, to zdecydowanie powinieneś pomyśleć o prądzie ze słońca. Kilkuset zadowolonych klientów jest dowodem na to, że warto podjąć decyzję ku lepszej przyszłości i zainwestować w swoje bezpieczeństwo, zarówno finansowe, jak i zdrowotne. Z fotowoltaiki od Alians możesz napędzić swój biznes oraz zapewnić lepszą przyszłość swojej rodzinie. Projektujemy indywidualne potrzeby, ponieważ wszystkie są dla nas ważne.

Chcesz wiedzieć więcej? Skontaktuj się z nami!

Alians, nr tel. 514 148 006, 539 333 900

alians

Zastępca Komendanta Komisariatu Policji w Zabierzowie asp. szt. Krzysztof Kubicki informuje o prowadzonych przez Dzielnicowych Komisariatu Policji w Zabierzowie Działaniach Priorytetowych na podstawie Zarządzenia nr 5 Komendanta Głównego Policji z dnia 20.06.2016r.

Działania te polegać będą na wzmożonych kontrolach policji ściśle określonych miejsc, wytypowanych przez władze lokalne, mieszkańców lub na podstawie własnych obserwacji dzielnicowego. Miejsca te będą podlegać wzmożonej kontroli w okresie od 1.02.2020r-31.07.2020 r. W Planie tym zawarta jest charakterystyka zdiagnozowanego zagrożenia w rejonie służbowym, zakładane cele do osiągnięcia oraz proponowane działania wraz z terminami realizacji poszczególnych etapów. Proponowane działania mają na celu zapobieganie popełnianiu wykroczeń na wskazanym obszarze, egzekwowanie odpowiedzialności karnej sprawców wykroczeń i przestępstw oraz poprawę bezpieczeństwa oraz przywrócenie ładu i porządku publicznego.

Wskazanymi obszarami objętymi Planem Priorytet Dzielnicowych w rejonie VI oraz VIII będą:

- Boisko sportowe „Orlęta Rudawa” w miejscowości Rudawa przy ul. Legionów Polskich, gdzie dochodzi do spożywania alkoholu, zaśmiecania, dewastacji mienia, oraz zażywania i rozprowadzania środków odurzających co naraża okoliczną młodzież i dzieci na demoralizację. W/w informacje uzyskano w czasie spotkań z mieszkańcami oraz od Sołtysa miejscowości Rudawa.

- Rejon Kamieniołomu w miejscowości Zabierzów przy ul. Śląskiej, gdzie w godzinach popołudniowo-wieczornych dochodzi do spożywania alkoholu, zaśmiecania, zażywania oraz rozprowadzania środków odurzających. W/w wykroczenia oraz przestępstwa powodują liczne utrudnienia korzystania z obiektu oraz mogą prowadzić do demoralizacji okolicznej młodzieży i dzieci. W/w informacje uzyskano w czasie spotkań z mieszkańcami oraz od Sołtysa miejscowości Zabierzów.

We wtorek, 18 lutego podpisane i przekazane zostały umowy dotyczące realizacji inwestycji infrastrukturalnych w Małopolsce: budowy obwodnicy Zielonek (etap II) oraz budowy odcinka trasy rowerowej VeloRudawa (Trzebinia – Zabierzów). Obie umowy dotyczą opracowania dokumentacji projektowej oraz uzyskania niezbędnych decyzji umożliwiających realizację inwestycji.

inwmalo

W spotkaniu, podczas którego uroczyście podpisano i przekazano umowy uczestniczyli: wicemarszałek Łukasz Smółka, dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie Marta Maj, wójt gminy Zielonki Bogusław Król, sołtys sołectwa Trojanowice Krzysztof Gaweł oraz przedstawiciel wykonawcy obu projektów – firmy YOUR Investment Sp. z o. o. z Krakowa.

Obwodnica Zielonek
Pierwsza z podpisanych umów dotyczy projektu budowy zachodniej obwodnicy Zielonek w ciągu drogi wojewódzkiej nr 794 - etap II, od węzła z Północną Obwodnicą Krakowa do skrzyżowania z ul. Krakowskie Przedmieście w Trojanowicach. W ramach odcinka o długości ok. 2 km zaprojektowane zostaną m.in. dwa wiadukty, most, chodniki i ścieżki rowerowe, a także drogi dojazdowe do obsługi terenów przyległych. W projekcie zostanie uwzględniona przebudowa i zabezpieczenie istniejącej infrastruktury technicznej. Planowany koszt opracowania dokumentacji projektowej to ponad 720 tys. zł. Obwodnica Zielonek to inwestycja, na którą mieszkańcy tej okolicy - i nie tylko - czekają od dawna. Pozwoli rozładować korki i znacząco usprawni ruch drogowy w tym rejonie - podkreślił wicemarszałek Łukasz Smółka.

VeloRudawa
Druga umowa dotyczy budowy odcinka trasy rowerowej VeloRudawa. Umowa przewiduje opracowanie dokumentacji budowlanej wraz z pozwoleniami umożliwiającymi realizację robót dla odcinka trasy długości ok. 32 km pomiędzy Trzebinią a Zabierzowem, oraz opracowanie koncepcji programowej dla przebiegu trasy rowerowej łączącej VeloRudawa z miejscowością Czerna, długości ok. 6 km.

Trasa przebiega terenami gmin Trzebinia, Krzeszowice oraz Zabierzów, m. in. przez Puszczę Dulowską oraz wzdłuż rzeki Rudawa. Łączyć się będzie z wybudowanym już odcinkiem trasy VeloRudawa Zabierzów – Balice - powiedział wicemarszałek Łukasz Smółka.

motoW wcześniejszych artykułach pisałem już o ustawieniu prawidłowej pozycji za kierownicą. Była wtedy mowa o konieczności ustawieniu zagłówka przy codziennym przygotowaniu do jazdy. Niemniej jednak nadal ustawienie zagłówka jest bagatelizowane przez wielu kierowców i pasażerów. Niestety brak jest świadomości jak wielu obrażeń i problemów zdrowotnych można by uniknąć gdyby zagłówek był prawidłowo ustawiony w chwili kolizji czy poważniejszego wypadku. Problem urazów głowy i ewentualnych kosztów leczenia uczestników wypadków drogowych jest analizowany przez świat motoryzacji od wielu lat. USA już od 1968 roku zagłówek był wyposażeniem obowiązkowym w samochodach osobowych, od 1995 pojawiły się zagłówki z pełną regulacją w pionie i poziomie, dzisiaj już nie rzadko spotykamy aktywne zagłówki. Już w 1995 r w USA policzono koszty wypłacenia ubezpieczenia w przypadku urazu głowy (średnio 500 USD) oraz koszty hospitalizacji (średnio1500 USD). Większość kolizji w dużych aglomeracjach to najazdy pojazdów na tył przez inny pojazd (36% wszystkich wypadków). Efektem jest gwałtowne przyspieszenie głowy do tyłu. Już przyspieszenie rzędu 5G (najazd innego pojazdu z prędkością tylko około 10km/h) jest odczuwalne dla zdrowia siedzących w pojeździe. Wiele urazów takich jak migrenowe bóle głowy, mrożenie wzroku, drżenie rąk jest odczuwalne dopiero po paru dniach, tygodniach, a nawet w okresie 2-5 lat. Często nie jest to kojarzone z przebytym urazem w wypadku komunikacyjnym. Okazuje się, że samo zainstalowanie zagłówka nie rozwiązuje w pełni problemu. Konieczna jest jego prawidłowo wyregulowana pozycja. Okazuje się, że około 69% kierujących ma źle ustawiony zagłówek. Można by zmniejszyć ilość obrażeń o 28,3% ustawiając go prawidłowo. Wykazano, że paradoksalnie w pojazdach ze zintegrowanym zagłówkiem ilość obrażeń jest mniejsza o 17%, bo z kolei tam gdzie można go regulować zazwyczaj robi się to w nieprawidłowy sposób. Kończąc statystykę dodam tylko, że to w przypadku mężczyzn jest większa szansa, że zagłówek będzie w złej pozycji (u 6,8% mężczyzn i 14,8% kobiet jest on prawidłowo wyregulowany). Mężczyzna statystycznie ma dłuższy tułów więc większa szansa że głowa będzie wyżej w stosunku do minimalnej pozycji zagłówka w płaszczyźnie pionowej.

Mając na uwadze zmniejszenie ryzyka urazów głowy i szyi pamiętajmy, aby podczas ustawiania pozycji za kierownicą starać się podnieść zagłówek aby jego szczyt nie był niżej niż szczyt małżowiny usznej (według badań z 1995 D.C Viano, rys.1). Pamiętajmy, że już w większości modeli samochodów regulowana jest także odległość w płaszczyźnie poziomej. Ustawiajmy zagłówek tak aby odległość ta była jak najmniejsza, ale żeby nie wymuszała opierania głowy o zagłówek w trakcie jazdy.

Jerzy Smagała Instruktor nauki jazdy w szkole www.Autofart.v1.pl Instruktor techniki jazdy w Motopark Kraków Rajdowy Mistrz Pucharu Peugeota, Vice Mistrz Polski w klasie HR4

zuziaPoznaj Zuzię i Lolka, dwa koty. Znany portal ogłoszeniowy każdego dnia zasilają tysiące ogłoszeń. Wśród nich setki to ogłoszenia o zwierzętach. Żywych istotach potraktowanych jak towar. A w tych setkach jest kilka procent ogłoszeń osób, które są oprawcami zwierząt. I nigdy nie wiesz, na kogo trafisz…

Fetor z kontenera do przewozu był tak wielki, że trzeba było jechać z otwartymi oknami. Całe w odchodach, śmierdzące, z posklejanym futrem. I przerażone. To, co ukazało się po otwarciu klatki, miało się nijak do opowieści osoby, która oddała Zuzię i Lolka. Zamiast dwóch wypielęgnowanych kotów, przyjechały dwa biedne, przerażone zwierzęta. Zapchlone, obydwa z chorymi oczami, uszami i katarem. Zaniedbane i chore. Wychudzone. Mimo wdrożonego intensywnego leczenia nie udało się uratować słuchu Zuzi i kotka jest głucha. Tyle dobrego, że kotka zaczęła przybierać na wadze. I przestaje się bać ludzi. Pierwsze dni ze stresu nie korzystała z kuwety, robiąc pod siebie, gdy tylko zbliżył się do niej człowiek. Lolek nadal jest w bardzo złej kondycji. Oba koty potrzebują dalszej diagnostyki i leczenia. Potrzebna też jest dobrej jakości karma dla tych kocich staruszków. Prosimy wesprzyj Zuzię i Lolka. Dla Zuzi i Lolka liczy się dziś każdy grosz, bo każdy grosz przybliży je do zdrowia.

Jeśli chcesz, możesz dokonać darowizny z tytułem „Zuzia i Lolek” na konto: PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Fundacja Centaurus, ul. Borelowskiego 53/2, 51-678 Wrocław www.psy.centaurus.org.pl e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

ena.jpg