• alles.jpg
  • colorex.jpg
  • familia.jpg
  • goodcar.jpg
  • gs.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lyko.jpg
  • ochrona.jpg
  • parkiet.jpg
  • rasterek.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • serwis.jpg
  • wwm.jpg
  • zlom.jpg

Reklama

  • bistro.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • kruk.jpg
  • mirex.jpg
  • mlodzi_duchem.jpg
  • pralnia.jpg
  • weterynarz.jpg

02/2020

Podczas 28 Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gminie Zabierzów, 78 wolontariuszy zebrało 66 237,10 zł, 334 euro, 53 funty, 29 dolarów, 43 franki szwajcarskie i inne drobne waluty obce. Serdecznie gratulujemy! Dziękujemy wszystkim Wolontariuszom i osobom, które wsparły WOŚP.

Janusz Majka Szef Sztabu WOŚP w Zabierzowie

hiltonGabriela Kucharska: Panie Prezesie zapewne wielu mieszkańców naszej gminy, a także gmin ościennych nie zdaje sobie sprawy z faktu lokalizacji na terenie portu lotniczego obiektu hotelowego tej klasy. Czy mógłby nam Pan opisać, obiekt którym Pan zarządza.

Grzegorz Gogola: Teren lotniska skrywa wiele ciekawych miejsc dostępnych dla każdego. Jednym z takich obiektów jest hotel Hilton Garden Inn Kraków Airport. Jest to miejsce otwarte, posiadające przede wszystkim ofertę noclegową i konferencyjną, ale również wykwintną i elegancką restaurację, jedyną taką w tej okolicy. G.H.: Hilton to brzmi bardzo prestiżowo i tak też jest zapewne postrzegany przez nasze lokalne społeczności.

G.G.: Hilton Garden Inn Kraków Airport z pewnością jest miejscem, które oferuje usługi na bardzo wysokim poziomie. Lokalna społeczność, to bardzo ważny partner i odbiorca naszych usług. Jesteśmy postrzegani w trzech różnych wymiarach: jako dostawca usług dla naszych klientów, jako partner biznesowy oraz jako rzetelny, prestiżowy pracodawca. Każdy z tych aspektów jest dla nas bardzo ważny. Hotel funkcjonuje w Balicach od 2014 roku i w ciągu tych 5 lat stał się istotnym elementem infrastruktury portu lotniczego, ale też ważnym elementem życia biznesowego i społecznego. Reprezentujemy światową markę, natomiast jesteśmy też obiektem lokalnym. Służymy oczywiście przyjezdnym, ale także i mieszkańcom okolicznych gmin. Kraków posiada setki hoteli i restauracji. W gminach okołolotniskowych jest ich mało, w tym nasz, jedyny tej wielkości hotel sieciowy. Chcielibyśmy, aby mieszkańcy miejscowości zlokalizowanych na terenach gmin Zabierzów, Liszki, Czernichów, Wielka Wieś, poznali nasz hotel, jako miejsce w którym można zorganizować przyjęcie komunijne, spotkanie towarzyskie, biznesowe lub po prostu przyjechać na niedzielny obiad.

G.H.: Wspomniał Pan o możliwości pracy w hotelu. Jakie trzeba spełnić wymagania, aby pracować dla tak słynnej, światowej marki jaką jest Hilton?

G.G.: Przede wszystkim jest to praca bardzo osiągalna dla osób w każdym wieku. Na stanowiskach, w których pracownik ma kontakt z gościem wymagana jest znajomość języka angielskiego. Spółka Kraków Airport Hotel otwiera możliwości pracy na wielu zróżnicowanych stanowiskach i szczeblach – od pracowników liniowych po managerów w działach recepcji, restauracji, kuchni, służby pięter, działu techniczno-gospodarczego oraz administracji. Obecnie zatrudniamy około 100 osób, z czego 25 % to mieszkańcy okolicznych gmin. Osobiście zachęcam do regularnego śledzenia ogłoszeń rekrutacyjnych – może się okazać, że wymarzona praca, dla światowej marki, jest możliwa przysłowiowe „kilka kroków od domu”

G.H.: Znane są aktualne kłopoty pracodawców z pozyskaniem pracowników. Jak radzicie sobie z tą, trudną na naszym rynku pracy, sytuacją?

G.G.: Dostrzegamy skalę tego problemu. Na pewno widzimy, że otrzymujemy na przykład mniej aplikacji na określone stanowiska niż moglibyśmy się spodziewać jeszcze kilka lat wcześniej. Jest to jednak sytuacja, która również motywuje pracodawców do tego, żeby tworzyć dobre miejsca pracy. Jednym z oficjalnych celów Spółki Kraków Airport Hotel jest zadowolenie pracowników. Rzetelnie i uczciwie wynagradzamy za dobrą pracę, stosujemy systemy motywacyjne, które realnie wpływają na wysokość wynagrodzenia oraz inwestujemy w rozwój poprzez profesjonalne szkolenia. Nasi pracownicy każdego dnia mają zapewniony ciepły posiłek oraz wysoki standard socjalny, który bardzo sobie cenią. Są to na przykład wczasy pod gruszą, świadczenia świąteczne, bilety do kina, karty Multisport, prywatna opieka medyczna. Rolą managerów jest między innymi dbałość o tworzenie przyjaznego środowiska pracy – zależy nam, aby praca była przyjemna i możliwie najmniej stresująca. Osoby pracujące w obiekcie Hilton Garden Inn Kraków Airport mogą skorzystać z ekskluzywnego programu GoHilton, dzięki któremu mogą rezerwować bardzo tanio noclegi w hotelach sieci Hilton na całym świecie oraz otrzymać 50% zniżki na usługi gastronomiczne w tych hotelach. Jest to jedna z najbardziej cenionych korzyści wynikających z pracy w Kraków Airport Hotel. Nasi pracownicy dzięki temu zwiedzają cały świat i korzystają z możliwości, które w standardowych realiach są dostępne wyłącznie dla bardzo zamożnych osób. Nasza wyjątkowa dbałość o pracowników została kolejny raz doceniona nagrodą Solidnego Pracodawcy 2019 r.

G.H.: Czy wiek pracowników ma znaczenie, aby podjąć pracę w Państwa firmie? Wiek nie ma znaczenia. Liczą się wyłącznie kompetencje oraz to, czy kandydat spełnia oczekiwania na danym stanowisku. Nasz zespół, to osoby w każdym wieku od uczniów szkół po seniorów 60+, których bardzo cenimy za posiadane doświadczenie. Oferujemy możliwość zatrudnienia w niepełnym wymiarze czasu pracy, co pozwala na elastyczność w przypadku uczęszczania do szkoły, opiekę nad dziećmi, dorobienia do emerytury lub po prostu ze względu na potrzeby prywatne pracownika. Jesteśmy otwarci na rozmowę. G.H.: Osobiście uważam, że w aktualnej sytuacji na rynku pracy jej bliskość usytuowania, a także godne wynagrodzenie i szeroki pakiet socjalny to warunki podstawowe wpływające na decyzje pracownika o zatrudnieniu w tym a nie w innym miejscu. Wróćmy jednak do Waszej oferty gastronomiczno-hotelarskiej. Co proponujecie swoim klientom?

G.G.: Dla okolicznych firm jesteśmy już bardzo dobrze znanym partnerem, który zapewnia komfortowe pokoje hotelowe dla gości biznesowych, sale konferencyjne oraz usługi cateringowe. Jesteśmy znani ze świadczenia usług gastronomicznych na bardzo wysokim poziomie, zapewniając również catering do domów prywatnych. Osobiście jednak zachęcam, aby mieszkańcy skorzystali z oferty naszej wyjątkowej restauracji L’atmosphere nagrodzonej 2 czapkami prestiżowego przewodnika Gault&Millau. Mieszkańcom gminy Zabierzów, Liszki, Wielka Wieś, Czernichów, Krzeszowice oraz Jerzmanowice-Przeginia od 1 lutego 2020 przysługuje 20% rabatu na usługi gastronomiczne w naszym hotelu oraz 10% na przyjęcia komunijne. Dodatkowo na czas wizyty w restauracji specjalnie dla mieszkańców oferujemy bezpłatne miejsca parkingowe, które zlokalizowane są ściśle dookoła budynku hotelu. W przypadku potrzeby skorzystania z noclegu mieszkańcy mogą „po sąsiedzku” liczyć na preferencyjne warunki cenowe od piątku do niedzieli, z których często korzystają przy okazji świąt lub uroczystości rodzinnych, gdy potrzebują dodatkowych miejsc noclegowych dla swoich gości. Nasza restauracja oferuje wykwintne dania kuchni międzynarodowej oraz specjalną ofertę lunchową dostępną od poniedziałku do piątku w specjalnej cenie 39 zł, od której mieszkańcy również otrzymają 20% rabatu.

G.K.: Dziękuję za rozmowę, zapewne spotkamy się jeszcze na organizowanych przez Wasz obiekt imprezach, także tych integrujących nasze lokalne społeczności. Życzymy sukcesów biznesowych i pozostawiamy łamy naszego „Gońca Zabierzowskiego” do Waszej dyspozycji.

W tym roku Koronczarki z Rudawy, Grupa Rękodzielnicza przy Gminnej Bibliotece Publicznej w Zabierzowie – Filii w Rudawie obchodzą swój jubileusz. Uroczystość z okazji 5 rocznicy działalności odbyła się w sobotę 14 grudnia 2019 r. w Samorządowym Centrum Kultury w Zabierzowie. Na tę okoliczność członkinie grupy przygotowały wystawę swoich prac pt. Koronkowy zawrót głowy. Obrusy, serwety, zazdrostki, ozdoby stołu, ubioru, biżuteria, ozdoby świąteczne z kordonków bawełnianych, nici lnianych przyciągały uwagę nie tylko bliskich naszych koronczarek, ale wszystkich zaproszonych gości, w tym przybyłych na kwartalne spotkanie seniorów gminy Zabierzów. Uroczystość stała się też okazją do przedstawienia historii grupy, jej zainteresowań, małych i większych sukcesów w formie prezentacji medialnej. W relacji opowiedziano m.in. o początkach, o wydarzeniach i ludziach, o bibliotece i wszystkim, co niewątpliwie sprawiło, że kilkanaście osób chciało się spotykać w bibliotece i tu zajmować się koronkarstwem. Jubileusz to czas podsumowań i planów. Dla koronczarek minione 5 lat, to ważny czas – czas spotkań, warsztatów, wystaw, wyjazdów. To dla kilku pań zdobycie umiejętności w trudniejszych technikach; klockowej i frywolitkowej, to miejsca i nagrody na wystawach, to tytuł twórcy ludowego. To też czas nowych znajomości z ludźmi, którym koronczarki dziękowały, jednym za naukę, innym, za to że dostrzegli sens i wartość tego, co rękodzielniczki robią. Zgodnie ze zwyczajem jubileusz to okazja do gratulacji i życzeń. Za ciepłe słowa uznania oraz za życzenia Koronczarki z Rudawy, Grupa Rękodzielnicza przy Gminnej Bibliotece Publicznej w Zabierzowie – Filii w Rudawie dziękują wielu, wielu osobom, wymienionym poniżej. Dziękują również za upominki - słodkości, owoce, książki, tablice do prezentacji prac, kordonki. Krótko mówiąc - mogą już zasiadać do pracy!!!

Warto dodać, że uroczystość jubileuszu uświetnił występ uczestników projektu Podkrakowska śpiewka (autorstwa D. Pilis, organizowanego przez Stowarzyszenie Nasz Kaszów), pod kierunkiem K. Wajrak.

Korzystając z tak ważnej dla koronczarek okazji składamy podziękowania:

-pani Wójt Elżbiecie Burtan i Radzie Gminy za życzliwe podejście do bibliotek, w których może się dziać tyle dobrego,
-przedstawicielkom Stowarzyszenia LUD - ART., pani Halinie Dulemba i Małgorzacie Biały za pokazanie urody i sztuki rękodzieła,
-twórczyni ludowej pani Jadwidze Węgorek za rozwijanie pasji i umiejętności koronkarskich, za uczestnictwo w zajęciach bibliotecznych wzbogacających wiedzę dzieci na temat tradycji rękodzieła,
-radnemu panu Janowi Surówce, sołtysowi Rudawy panu Marcinowi Cieślakowi, całej radzie sołeckiej, przewodniczącemu Rady Seniorów panu Andrzejowi Korzyckiemu za wielką życzliwość i włączenie grupy koronczarek w społeczność lokalną i niejednokrotnie pomoc. Dziękujemy, za to że czujemy się partnerem w rozmaitych wydarzeniach lokalnych,
-pani Aleksandrze Małek Dyrektor Samorządowego Centrum Kultury oraz szefowej Gminnej Biblioteki Publicznej pani Marii Gaudyn za życzliwe przyzwolenie, aby to właśnie biblioteka stała się miejscem spotkań koronczarek,
- panu Andrzejowi Bukowczanowi za miejsce na łamach Gońca Zabierzowskiego i promowanie rękodzieła, za wszelakie wsparcie i zaproszenia na wydarzenia organizowane przez Jurajską Izbę Gospodarczą,
- panu Witoldowi Ślusarskiemu za miejsce na łamach Znad Rudawy,
- wszystkim, którzy zatrzymują się przy naszych prezentacjach, za ich ciepłe słowa pochwały naszych prac,
- szczególnie pani Alicji Wójcik wiceprzewodniczącej Rady Powiatu, która nigdy nie przejdzie obojętnie obok stoiska koronczarek,
- pani Krystynie Kruk za wspieranie wielu, wielu grup, wśród których znalazła się też grupa Koronczarek z Rudawy.

Wszystkim pięknie dziękujemy.

motoWkrótce będziemy musieli zmagać się z coraz cięższymi warunkami na drodze. W Polsce zima jest bardzo zmienna. Tak trudne warunki to wyzwanie dla kierowcy, ale też dla samochodu. Najnowocześniejsze samochody są wyposażone w elektroniczne systemy, które nie raz wyciągają kierowców z opresji. Niestety mają też ograniczone możliwości, jeżeli kierowca będzie jechał z nadmierną prędkością oraz gdy nie będzie miał narzędzia do sterowania torem jazdy w poślizgu. O systemie ESP pisałem kilka miesięcy temu. Wtedy wyjaśniałem, że system ESP steruje torem jazdy poprzez przyhamowanie odpowiedniego koła. Żeby mógł to jak najlepiej zrobić konieczna jest dobrej jakości opona. Chciałbym poszerzyć ten temat w poniższym artykule. Problem pojawia się w kolejnym sezonie użytkowana opon, ponieważ nie zużywają się one równomiernie.

Powstaje wtedy dylemat, na którą oś mniej zużyte opony. Jeżeli różnica zużycia opon z przedniej i tylnej osi jest minimalna to w kolejnym sezonie nic nie stoi na przeszkodzie, aby opony bardziej zużyte dać na oś tylną; najczęściej nie napędową. Zabieg ten jest typowy, aby pozwolić zużyć się w miarę równo wszystkim 4 oponom. Problem się pojawia, kiedy różnica zużycia lub wieku opony jest znaczna. Jest takie przeświadczenie, że wtedy lepszą oponę zakładamy na oś napędową, najczęściej na przód, bo przód skręca, hamuje intensywniej. Większość wulkanizatorów tak właśnie doradzi. Niestety jest to niezwykle niebezpieczny zabieg. Zacznę od wyjaśnienia dlaczego w samochodach rajdowych bardzo często na tylną oś się zakłada się oponę bardziej miękką, o większym bieżniku. Wynika to z tego, że tylna oś zawsze, jest gorzej dociążana i dużo wolniej się dogrzewa (opona dogrzana zdecydowanie lepiej pracuje). Co za tym idzie jest bardziej podatna na utratę przyczepności. Utrata przyczepności tylnej osi to poślizg nadsterowny, niezwykle niebezpieczny. Dlatego w cywilnych samochodach nie powinno się zakładać wyraźnie gorszych opon na tylną oś. Fakt założenie jej na przód spowoduje, że będzie trzeba kupić szybciej nowe opony, ale będzie zdecydowanie bezpieczniej. Co więcej w samochodach z systemem ESP, problemy braku opanowania samochodu i nie możliwości wyprowadzenia go z poślizgu to bardzo często skutek złych jakościowo, zużytych opon na tylnej osi. Problemy te widzę bardzo często w samochodach flotowych pomimo, że mają one opony jeszcze nadające się do eksploatacji zgodnie z ustawą (1,6 mm bieżnik lub do wskaźnika zużycia). Niestety wyraźnie gorsze opony są tam założone na tylnej osi. Wtedy niestety samochody w tak wyposażony zestaw opon wpadają szybciej w poślizg nadsterowny mimo aktywnego systemu ESP. Dzieję się tak ponieważ system mimo, że reaguje nie ma możliwości fizycznie zmienić toru jazdy. Pamiętajmy, że nie warto oszczędzać na bezpieczeństwie. Przy zakładaniu opon w kolejnym sezonie nie decydujmy się zakładać słabych, starych opon na tylną oś.

Jerzy Smagała - Instruktor naukijazdy w szkole Autofart, Instruktor techniki jazdy w Motopark Kraków, Rajdowy Mistrz Pucharu Peugeota

idaIda na pewno miała kiedyś dom. Czy była jednym z kotów wychodzących, czy też ktoś ją wyrzucił i się błąkała, nie wiemy, ale wiemy, że pomimo ogromu cierpienia i nieustającego bólu, bardzo garnie się do człowieka. Kotkę uderzył samochód i odjechał. Kierowca nie zatrzymał się, nie udzielił potrąconemu zwierzęciu żadnej pomocy, nie pochylił się nad jego losem. Może w jego przekonaniu życie kota jest nic nie warte i szkoda czasu nawet na to by się zatrzymać, nie mówiąc już

o jakiejkolwiek pomocy. Jedynie gram szczęścia sprawił, że w starciu z kilkoma tonami rozpędzonego żelaza nie straciła życia. Malutka miała szczęście, bo zatrzymała się osoba, która widziała zdarzenie i odwiozła Idę do najbliższej kliniki. Finalnie Ida trafiła pod nasze skrzydła i została przetransportowana w trybie pilnym do lecznicy. Ida walczy w klinice o życie i zdrowie. Obrażenia, które spowodował samochód, są ogromne, ale lekarze dają Idzie szansę na powrót do zdrowia. Jednak operacja, drutowanie pękniętej żuchwy, leki przeciwbólowe i przeciwzapalne, pobyt w klinice to ogromne koszty. Ida ma również podwyższone parametry wątrobowe i awitaminozę. Jest odwodniona. W wyniku uderzenia zrobił się też silny krwiak lewego oka. Ida potrzebuje natychmiastowej pomocy. Prosimy, wesprzyj Idę w jej walce o życie i zdrowie.

Prosimy, pomóż Idzie.

Jeśli chcesz, możesz dokonać darowizny z tytułem „Ida” na konto: PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Fundacja Centaurus, ul. Borelowskiego 53/2, 51-678 Wrocław www.psy.centaurus.org.pl e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

gkRęka do góry, kto był ostatnio w Urzędzie Gminy! Ja przez kilka kolejnych dni musiałam tam być. I co zauważyłam? Ano zauważyłam, że tam na okrągło siedzi człowiek, który udziela informacji na temat dofinansowań wymiany pieców kopciuchów, ociepleń budynków, termomodernizacji i tym podobnych działań związanych z programem „Czyste Powietrze” i innymi programami pomocowymi, których celem jest szeroko rozumiana walka ze smogiem. Niedawno w większości gmin tzw. obwarzanka krakowskiego odbyły się spotkania i debaty związane z walką ze smogiem. U nas była w Młynie Zabierzów. Byłam. Była ciekawa.

Nietrudno odpowiedzieć na pytanie, co to wszystko ma na celu. Chodzi o walkę ze smogiem, w ogóle walkę o czyste powietrze, która jest jednym z najważniejszych celów zarówno Polski, jak i reszty świata. Oczywiście nie mamy wpływu na wycinanie lasów tropikalnych w dorzeczu Amazonki, nie mamy wpływu na płonącą Australię, nie mamy wpływu na topniejącą Arktykę i podnoszenie poziomu wód. Problem w tym, że coraz mniej wierzę w to, że mamy jakikolwiek wpływ na to, co dzieje się w naszym kraju, w naszym województwie, w naszej gminie.

A co takiego dzieje się na naszym podwórku?

Za chwilę zacznie się dziać coś bardzo, bardzo złego. Mam na myśli wycinkę lasu w Kleszczowie. Kilka lat temu, jeszcze za poprzedniej ekipy u władzy naszego kraju, podjęto decyzję o wycince tego lasu. Podobno poprzedziły ją konsultacje społeczne, choć znajomi mieszkający w Kleszczowie stanowczo temu zaprzeczają. Nie chcę być nadmiernie złośliwa, ale doskonale wiem, jak mogą wyglądać i jak często wyglądają konsultacje społeczne. W tym przypadku obawiam się, że rzeczywiście mogły się nie odbyć. W wyniku decyzji Lasów Państwowych pod topór mają iść ponad stupięćdziesięcioletnie buki. Nie jedno czy dwa drzewa, ale duży las pod samym Krakowem. Mieszkańcy protestują, angażują na miarę swoich możliwości media, organizują „Kolędowania pod bukami w Kleszczowie”, które jest jednym wielkim protestem przeciwko wycince tego lasu, a Lasy Państwowe wiedzą swoje. Będą ciąć! Kraków, mimo zakazu palenia węglem i drewnem, dusi się w smogu, o powietrzu w gminach ościennych, w tym i w naszej gminie, lepiej nie mówić, a LP będą ciąć drzewa! W czasie tej wycinki nie zginie ani jeden kangur, ani jedna koala. Zginą setki, może tysiące ptaków, wiewiórek, gryzoni, saren, jeleni, dzików.

Dlaczego mnie to tak oburza?

Ja w ogóle lubię las. Natomiast nie to jest głównym powodem faktu, że na samą myśl o tej wycince skacze mi ciśnienie. Mnie do furii doprowadza to, że u nas o wszystkim myśli się wycinkowo. LP mają swoje plany wycinkowe do zrealizowania, więc tną. Rząd ma swoje plany do zrealizowania, więc rozdaje w ramach programu „Czyste Powietrze” pieniądze na walkę ze smogiem. Gmina jest żywo zainteresowana poprawą jakości powietrza, bo i mieszkańcy się buntują, i „góra” naciska, więc organizuje spotkania, udostępnia na co dzień pomieszczenie i okresowo salę obrad Rady Gminy na eventy antysmogowe. A Lasy Państwowe tną i ciąć będą. Co będą ciąć? Stupięćdziesięcioletnie drzewa o czterometrowym obwodzie pnia. Ale to tylko jedna odpowiedź – oczywiście prawidłowa. Druga – równie prawidłowa – jest taka, że będą ciąć naturalne oczyszczacze powietrza. Bezkosztowe. Bez programów rządowych i tych dotowanych przez Urząd Mar-szałkowski. Bez programów „Czyste Powietrze” czy „PONE”. Każdy zrealizuje (daj Boże!) swoje plany i może z tego coś wyniknie. Tylko zastanówmy się, co? Do czego to prowadzi? Stupięćdziesięcioletnie drzewo rośnie, jak samo określenie wskazuje, sto pięćdziesiąt lat. Te drzewa, które pójdą pod topór, wysiały się w czasie powstania styczniowego. To naprawdę bardzo dawno temu. Wtedy nie ingerowaliśmy nadmiernie w przyrodę i dlatego mogły rosnąć. Teraz ingerujemy – ma być ładnie, równo i łatwo do utrzymania. Każdy kawałek łąki w obrębie wsi kosimy – najlepiej raz w tygodniu. Wycinamy drzewa przy domach, żeby było łatwiej kosić. Wycinamy drzewa przy drogach. Wycinamy lasy na surowiec. I dusimy się w smogu. W zimie – z powodu pieców, w lecie z powodu spalin samochodowych. Samochody zamiast drzew i zieleni, programy pomocowe do walki ze smogiem zamiast lasów. Wszyscy realizują swoje plany.

Mordujemy tę planetę! Już za chwilę – w Kleszczowie.

Gabriela Kucharska

zlotajesienZabierzowscy seniorzy zorganizowali w dniu 30 grudnia 2019 r. uroczyste spotkanie, podczas którego pożegnano stary i powitano Nowy 2020 Rok.

W spotkaniu tym uczestniczyło wielu zaproszonych gości, którzy mimo licznych, piętrzących się na przełomie roku obowiązków, jednak znaleźli czas, aby przyjąć zaproszenie do wspólnego z seniorami świętowania, a byli to: Wójt Gminy Zabierzów Elżbieta Burtan, Vice przewodnicząca Rady Powiatu Alicja Wójcik, Radni Wiesław Cader i Adam Wierzbicki z Małżonką, Dyrektor Jurajskiej Izby Gospodarczej Andrzej Bukowczan, Przewodniczący Gminnej Rady Seniorów Andrzej Korzycki, Dyrektor Centrum Kultury Aleksandra Małek, Koordynator ds aktywizacji seniorów Katarzyna Mroczek, dobroczyńcy Klubu Violetta i Janusz Apostolscy a także Krystyna Kruk, oraz cztery osoby z Klubu Seniora z Brzoskwini na czele z przewodniczącym Wiesławem Kosteckim.

Wymienionych gości, jak też licznie zgromadzonych członków Klubu powitała jego przewodnicząca Barbara Golińska. W swoim wystąpieniu wspomniała, że mijający rok był rokiem szczególnym, gdyż Klub Seniora „Złota Jesień” obchodził jubileusz XX-lecia swojej działalności. Zwykle na zakończenie roku dokonuje się podsumowania swojej działalności, lecz ze względu na fakt, że tych działań było mnóstwo, przewodnicząca ograniczyła się do wymienienia tylko tych najbardziej spektakularnych, mających charakter integracyjny, skierowanych do społeczności Zabierzowa i okolicznych miejscowości. W dużej mierze jest to zasługą Zespołu Teatralno-Satyrycznego działającego w Klubie od 10 lat. Szczegółowy przegląd działalności Klubu za bieżący rok ukaże się w lutym na stronie internetowej oraz na profilu facebookowym Klubu. Tradycyjnie wspomniano tych seniorów, których zabrakło w tym dniu przy wspólnym stole, zatem pomodlono się za spokój ich dusz. Następnie życzenia noworoczne wszystkim zebranym złożyła przewodnicząca Klubu oraz Pani Wójt a także Vice przewodnicząca Rady Powiatu, po czym Jerzy Dąbrowski otworzył z hukiem ogromną butelkę szampana, a jego „asystenci” butelki pomniejsze, i napełniwszy kielichy wzniósł toast za pomyślność w Nowym Roku. Po toaście, klubowy chórek przy akompaniamencie akordeonowym Józefa Ropki zaśpiewał cztery piękne, nastrojowe, bogate w treści kolędy. Nie były to jedyne kolędy śpiewane podczas tej uroczystości, gdyż później kolędowali wszyscy uczestnicy tej imprezy. Jako, że karnawał się rozpoczął, toteż z głośników, które uruchomił i kierował Pan Robert (pracownik Centrum Kultury) popłynęła muzyka taneczna, która zwabiła na parkiet wszystkich uczestników imprezy. Po szaleństwach tanecznych można było uzupełnić zużytą energię przy świątecznie nakrytych i przybranych stołach, na których przy ciepłym blasku świec, piętrzyły się różne smaczne dania, przekąski i ciasta przygotowane przez seniorki klubowe.

Zabawa pewnie trwałaby do Sylwestra, lecz mimo niespożytej energii seniorów, imprezę należało zakończyć o stosownej porze. Zatem bez entuzjazmu, ale w dobrych humorach seniorzy powoli żegnali się, składając sobie nawzajem życzenia, obiecując spotkać się w przyszłym roku.

Tekst – Barbara Golińska Zdjęcia – Wiesława Danielewska

od_zmierzchu.jpg