• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • bhp_oskar.jpg
  • choinki.jpg
  • colorex.jpg
  • elektromonter.jpg
  • familia.jpg
  • gs.jpg
  • juszczyk.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • marcisz.jpg
  • ogrodzenia.jpg
  • parkiet.jpg
  • praca.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • sp_kumorek.jpg
  • swiba.jpg
  • wwm.jpg
  • zamkowa.jpg
  • zlom.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • bistro.jpg
  • ekotechnika.jpg
  • gawin.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • kacper.jpg
  • kanczura.jpg
  • kruk.jpg
  • mirex.jpg
  • nettrading.jpg
  • rrreklama.jpg
  • szumiec.jpg
  • weterynarz.jpg

 

 

 

Funkcję sołtysa pełnię od roku 2007. Jestem radnym Gminy Zabierzów po raz pierwszy. Prowadzę gospodarstwo rolne o pow. 60 ha. To tyle o mnie. Co do zadań stojących przed włodarzem sołectwa to są one typowe i podobne jak w innych wsiach naszej gminy. Inwestycje i jeszcze raz inwestycje. Najbliższe z nich to przebudowa drogi, właściwie zwężenia i zabezpieczenie skarp na ul. 21-lipca, oraz prace przy placu zabaw dla dzieci. Sądzę, że uda nam się je przeprowadzić z korzyścią dla mieszkańców naszej wsi. Chciałbym, korzystając z łamów „Gońca” więcej powiedzieć o historii, która tak tragicznie doświadczyła mieszkańców naszej wsi podczas II wojny światowej. Niedawno obchodziliśmy 70 rocznicę tych wydarzeń.

Dzień 21 lipca 1943 roku zapisał się jako najczarniejszy w 900-letniej historii Radwanowic, dawnego zaścianka szlacheckiego koło Krakowa. W tym dniu hitlerowscy okupanci dokonali straszliwej zbrodni: skatowali a następnie rozstrzelali 30 mieszkańców Radwanowic. W nocy z 20 na 21 lipca 1943 roku oddziały SS, żołnierze Wermachtu i granatowej policji okrążyli wieś, o świcie brutalnie wyciągnęli z domów mieszkańców, zgromadzili na podwórzu ówczesnego sołtysa Józefa Walczowskiego, a następnie poddawali ich okrutnym torturom. Torturowanych rozstrzelano i wrzucono do zbiorowej mogiły. O ofiarach pacyfikacji Radwanowic nie zapomniano – przeniesienie ciał poległych na miejsce wiecznego spoczynku na cmentarz parafialny w Rudawie odbyło się 14 marca 1945 roku. Ich uroczysty pogrzeb był wielkim wydarzeniem; wzięło w nim udział ok. 10 tys. ludzi, którzy uznali, że należy się pamięć i cześć pomordowanym. Kondukt liczył 3 km. W Radwanowicach, w miejscu stracenia usypana została mogiła, na której ustawiono drewniany krzyż. Miejsce uświęcone krwią męczenników jest ciągle żywym wspomnieniem tragicznych dni, lat wojny i okupacji. W 1947 r. na cmentarzu parafialnym w Rudawie uroczyście odsłonięto pomnik ku czci pomordowanych.W 1963 r z inicjatywy rodzin pomordowanych podjęto starania o trwałe upamiętnienie miejsca pacyfikacji w Radwanowicach poprzez wzniesienie pomnika – monumentu. Odsłonięto go w 21-szą rocznicę pacyfikacji, w dniu 21 lipca 1964 roku. Na pomniku umieszczono nazwiska 30-tu pomordowanych.Szczególnie uroczysty charakter miało 40-lecie pacyfikacji. Wydany został medal pamiątkowy, który wręczono rodzinom pomordowanych. Rada Państwa nadała Radwanowicom „Krzyż Walecznych”.W 2000 r. na cmentarzu w Rudawie przy pomniku na grobie ofiar pacyfikacji postawiony został nowy, okazały krzyż. Poświęcenia dokonano 21 lipca – w 57 rocznicę pacyfikacji.W 2008 roku przeprowadzono przebudowę pomnika ku czci ofiar: postawiono nowy cokół i nowy, metalowy krzyż, na cokole zamontowano tablicę z czarnego marmuru z nazwiskami pomordowanych. Dla uczczenia 70. rocznicy pacyfikacji w Radwanowicach, w połowie czerwca br. zakończono renowację pomnika z 1945 roku usytuowanego na cmentarzu w Rudawie. Przygotowana została też publikacja której autorzy: Leszek Sibila, Do-rota Strojnowska i Mateusz Wyżga przedstawili historię wsi od czasów średniowiecza po dzień dzisiejszy. Na uznanie zasługuje też uchwała, podjęta na Zebraniu Wiejskim w Radwanowicach w dniu 25 czerwca. Stanowi ona, że główna ulica nosić będzie imię 21 lipca.

W 70. rocznicę pacyfikacji w Radwanowicach, w niedzielę 21 lipca br. pod pomnikiem Ofiar Pacyfikacji odbyły się gminne uroczystości. Poprzedziła je Msza Św. w intencji ofiar pacyfikacji w kościele parafialnym pw. św. Brata Alberta. Podczas uroczystości głos zabrali posłowie na Sejm RP Andrzej Adamczyk i Józef Lassota oraz starosta krakowski Józef Krzyworzeka. Przewodnicząca Rady Gminy Zabierzów Maria Kwaśnik w swym wystąpieniu powiedziała: „Ta historyczna noc z 20 na 21 lipca 1943 roku, a za nią setki innych wojennych nocy i dni pokazały, że dzięki wspólnej walce i zjednoczeniu stajemy się mocniejsi.”W Apelu Pamięci wymieniono nazwiska i imiona wszystkich pomordowanych podczas pacyfikacji w Radwanowicach. Uroczystość zakończyła się złożeniem kwiatów przed pomnikiem Ofiar Pacyfikacji.

 


RADWANOWICE

Radwanowice – założenie wsi legendy przypisują rycerzowi Radwanowi. Historycznie wieś wymieniona jest po raz pierwszy w 1329 r. Stanowiła znacznie rozdrobnioną własność szlachecką. W XIV w. było tu 35 dziedziców, w XVIII – aż 44-ch. Stan ten powodował, że miejscowa zagrodowa szlachta żyła nader ubogo. Powszechne były graniczne i spadkowe spory. Szlacheckie tradycje, mimo stopniowego scalania majątków, pozostawały w Radwanowicach żywe, jeszcze w XIX w. co niektórzy powoływali się na swe pochodzenie od rycerstwa polskiego. Chlubną i bohaterską postawę okazali radwanowiczanie w okresie okupacji niemieckiej, za co wieś w 1984 r. została uhonorowana Krzyżem Walecznych. Otóż już od 1939 r. wielu mieszkańców zaangażowało się w ruch oporu. Zawiązano komórki Narodowej Organizacji Wojskowej, ZWZ-AK i BCh, których działalność w tak małej społeczności trudno było należycie zakonspirować. Informacje poprzez agentów dotarły do Niemców, którzy w nocy 20/21 VII 1943 r. otoczyli Radwanowice, a rano spędzili wszystkich mieszkańców w miejsce dziś upamiętnione pomnikiem. Tu rozpoczęli „śledztwo”, rozstrzeliwując, po uprzednich bestialskich torturach 30 osób. W 1945 r. prochy ofiar ekshumowano i uroczyście złożono do wspólnej mogiły na cmentarzu w Rudawie. Obecnie Radwanowice są znane z działalności Fundacji im. św. Brata Alberta, niosącej pomoc osobom niepełnosprawnym intelektualnie. Współzałożycielką Fundacji była Zofia Tetelowska (zm. 2003), która w 1987 r. na jej rzecz przekazała swój majątek, w tym budynek d. dworu. Pochodzi on z poł. XIX w., lecz obecną formę zyskał w 1911 r. po rozbudowie przez Austriaków na graniczny odwach (granica zaborów przebiegała pobliską Doliną Szklarki), a głównie w toku współcześnie przeprowadzonej restauracji. Podobnie odnowiono przyległe zabudowania gospodarcze, wznosząc także nowe pawilony oraz kościół.

Krzysztof Pucek

 

 

 

stacjakontroli.jpg