• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • energoterm.jpg
  • euroreklama.jpg
  • familia.jpg
  • goodcar.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kraksmak.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • marcisz.jpg
  • opał.jpg
  • rrreklama.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • sklad_blc.jpg
  • skotcar.jpg
  • supra.jpg
  • swiba.jpg
  • szumiec.jpg
  • szumiec2.jpg
  • trulka.jpg
  • wwm.jpg
  • zielinski.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • bioterapia.jpg
  • bistro.jpg
  • edukator.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • hydrex.jpg
  • kaes.jpg
  • kruk.jpg
  • mirex.jpg
  • nettrading.jpg
  • stollar.jpg
  • toka.jpg
  • weterynarz.jpg

„piasku pamiętasz,

lesie pamiętasz,

Wisło pamiętasz?

Czy to był strzał ostatni

czy to serce pękło…?”

/bp. Zawitkowski/


Mijają kolejne dni wakacji. Tak różny w doświadczenia i przeżycia, jest to czas. Człowiek pochylony nad żniwnym łanem, zbiera ostatnie kłosy zbóż, by żniwny wieniec z nich uwić i Bogu wdzięczność okazać. A jednocześnie by zaakcentować swoją obecność na tej ziemi i swój wkład w troskę o nią. By upomnieć się o właściwe traktowanie jego pracy i właściwe jej wynagrodzenie. To jest przykre że polskiego rolnika straszy się za nadprodukcję mleka, zbóż a jednocześnie sprowadza się produkty spożywcze z zagranicy.

Nam, którzy na roli nie pracujemy, ale z owoców roli żyjemy, trzeba sobie to przypominać byśmy nie wyzbyli się szacunku dla ziemi, szacunku dla pracy, szacunku dla chleba z polskiego pola.

W miesiącu sierpniu dawała i daje o sobie znać tęsknota, za tym co boskie i ludzkie, co nasze Polskie. Ta tęsknota pobudzała do modlitwy i do czynu. Pobudzała i pobudza do pielgrzymiego trudu, ku Jasnej Górze. Również dzisiaj duchowa stolica Polski jest oblężona pielgrzymami. Może ktoś kiedyś miał nadzieję że pielgrzymie ścieżki do tronu Matki zarosną chwastami. Nie ziściły się te wizje, nie spełniły się nadzieje. Idzie od pokoleń wierny naród ku Matce ku Królowej z pieśnią na ustach:


„błogosław słodka Pani, błogosław wszelki stan ...

my chcemy Boga, my poddani ...” idzie z nadzieją:

„Bogarodzico dziewico - usłysz nas Matko Boga,

to ojców naszych śpiew, wolności błyska zorza,

wolności bije dzwon.”

Wspominamy w tym miesiącu tych, którzy tak młodzi wiekiem z sercem gorącym i szalonym, pragnęli by się spełniły ich sny o wolności. Wspominamy tych, którzy w hełmie spadającym na oczy, w butach za dużych i z karabinem za ciężkim na warszawskim bruku młodzieńczą krwią pisali słowa:

„takiej Ojczyzny daj nam dożyć Matko,

i znowu klęknąć w progu naszych chat.

Wiemy, że dobroć Twa rozwalić może

gmachy obłudy w plątaninie krat.”

/Roztworowski/

Był wówczas z nimi ten, którego dzisiaj zwiemy opatrznościowym mężem - prymas tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński. On tak wspomina tych młodych: „w okresie walk powstańczych w Kampinosie, zetknąłem się z zespołem dziewcząt, które pełniły służbę łączniczą. Spowiadałem je, służyłem i niekiedy ostrzegałem, radziłem ... Jedno wiedziałem; zdolne są do każdej ofiary, przekonane że pełnią świętą powinność. Od tych dziewcząt można się było wiele nauczyć! One nie tylko walczyły, one swoją postawą uczyły. Padały grzebaliśmy je w polskiej ziemi ... były jak ziarno pszeniczne, które wpada w ziemię, by przynieść plon stokrotny.” Ile musieli czekać Ci, młodzi by można było uczcić ich pamięć i docenić ofiarę wypowiadając głośno bez obawy że ktoś usłyszy ich imię?

Wielka Boga Człowieka Matko ... Królowo Świata i Polski Królowo ...” z tymi słowami na ustach klękał na Jasnogórskim szczycie, również w sierpniu kard. Wyszyński i mówił: przyrzekamy: czynić wszystko by Polska była rzeczywistym królestwem Chrystusa i Maryi ...

    stać na straży budzącego się życia ...
    stać na straży nierozerwalności małżeństwa ...
    wszczepiać w serca dzieci i młodzieży ducha Ewangelii ...
    dzielić się płodami ziemi ... aby pod wspólnym dachem domostwa naszego nie było głodnych, bezdomnych, płaczących ... Ojcowie nasi odpowiedzieli - przyrzekamy!

Każdy sierpień przynosi ze sobą tak bardzo realne wspomnienie przeszłości, byśmy bogaci tym doświadczeniem budowali przyszłość. Byśmy nie pozwolili zamknąć ust Chrystusowi, byśmy jak dotąd świadomie wypełniali nasze kościoły, byśmy strzegli ducha jedności, nierozerwalności i miłości w małżeństwach naszych, ducha religijności w rodzinach naszych. Byśmy nie zapomnieli co znaczy: „Jam jest twój Bóg ...” Byśmy nie zapomnieli co znaczy: „będziesz miłował Boga i bliźniego ...” Byśmy nie zapomnieli przestrogi bł. Jana Pawła II wyrażonej słowami: „nie można iść dalej na przód, nie może być mowy o żadnym postępie, jeżeli w imię społecznej solidarności nie będą respektowane do końca prawa każdego człowieka ... Solidarność to jeden i drugi ... a więc nigdy jeden przeciw drugiemu, jedni przeciw drugim ...” W kontekście tych słów, niech by przemówił i trafił do umysłów wielu ks. Skarga, niech go usłyszą Ci, którzy kiedyś tak wysoko podnosili sztandar a dzisiaj drą go w strzępy:

„gdy okręt tonie

a wiatry go przewracają,

głupi tłumoczki i skrzynki swoje opatruje

a do obrony okrętu nie idzie...”

Wspomnę jeszcze z szacunkiem tych, którzy w tym miesiącu mówią „nie piję” i poproszę - nie śmiejcie się z nich, nie nakłaniajcie ich, oni wiedzą co jest powodem tej wiele kosztującej decyzji. Jaką jest intencja tego postanowienia – „nie piję”.

„Piasku pamiętasz?

Lesie pamiętasz?

Wisło pamiętasz? To Bogu niech będą dzięki - „gdyż pamięć o przeszłości oznacza zaangażowanie w przyszłość.


ksiądz Krzysztof Burdak, proboszcz parafii p.w. św. Franciszka z Asyżu

pacanowscy.jpg