• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • bhp.jpg
  • biga.jpg
  • energoterm.jpg
  • enmax.jpg
  • euroreklama.jpg
  • familia.jpg
  • gasior.jpg
  • goodcar.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lyko.jpg
  • opał.jpg
  • progar.jpg
  • rasterek.jpg
  • rserwis.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • szumiec.jpg
  • szumiec2.jpg
  • wwm.jpg
  • zamkowa.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • bistro.jpg
  • edukator.jpg
  • elitasc.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • hydrex.jpg
  • kaes.jpg
  • kruk.jpg
  • lowisko.jpg
  • nettrading.jpg
  • rrreklama.jpg
  • stollar.jpg
  • toka.jpg
  • weterynarz.jpg

Numer 06/2013

Zazielenił się świat wokół nas. Soczysta zieleń ubogacona bielą kwitnących drzew. Piękny to widok, którym sycimy wzrok i czujemy jak budzi się w nas chęć do życia. Przed nami tak piękny maryjny miesiąc. Na różne sposoby, a nade wszystko śpiewem litanii będziemy sławić Maryję. Są takie miejsca, w których Ona cześć odbiera.
Zapraszam do odwiedzenia tych właśnie miejsc, znajdujących się w granicach naszej archidiecezji.

10 maja na „Rogatym Ranczu” w Zabierzowie odbyła się kolejna z cyklu imprez folklorystyczno – tanecznych pod nazwą „+35 Ranczo Folk”. Impreza była szczególna z uwagi na wielokrotne urodziny podczas niej świętowane. Po pierwsze były to pierwsze urodziny „Ranczo Folk”, a więc cyklicznych zabaw, które zainicjował rok temu Józef Kruk. Po drugie i trzecie była to „setka” Pani Violetty i Pana Stanisława, którzy wspólnie obchodzili tego dnia w gronie swoich przyjaciół urodziny. Zgodnie z tradycją honorowym gościem ekipy ranczerskiej było tym razem Koło Seniora z Zabierzowa kierowane przez Panią Barbarę Golińską. Koło przedstawiło profesjonalny program estradowy przyjęty z aplauzem przez gości imprezy. Jak zwykle grał i śpiewał zespół ARTMUZ. Kolejna impreza z cyklu „+35 Ranczo Folk”, na którą serdecznie zapraszamy, odbędzie się 14 czerwca o godzinie 20,00. Wstęp 10,- zł od osoby.

 

 

 

Redakcja: Mówi się, że w Zabierzowie trudno jest organizować imprezy, ponieważ ludzie niechętnie i niezbyt licznie biorą w nich udział. Jak to wygląda na przykładzie Dni Zabierzowa, czy to prawda?

Wiesław Cader: Raczej nie. Istotnie czasy są trudne i niestety spora część z nas na co dzień boryka się z problemami egzystencjalno – bytowymi, a jak się ma zbyt dużo kłopotów i zmartwień to trudno o chęci do zabawy. O tym, że jest takie święto w Zabierzowie decydują właśnie Mieszkańcy i to oni swoimi głosami na Zebraniu Wiejskim popierają naszą inicjatywę. Świadczy to o tym, że jest potrzebne takie święto. W dużej mierze popularność imprezy i frekwencja na niej zależy od organizatorów no i oczywiście od pogody, dobrze też jeżeli nasi samorządowcy są z mieszkańcami nie tylko tuż przed wyborami, ale również na takich imprezach. Myślę, że warto czasem oderwać się od codziennych problemów i chociaż na chwilę zapomnieć o kłopotach. Wybierzmy się więc całą rodziną na piękną czerwcową imprezę, jest to przecież fajny sposób na czynny odpoczynek. Z roku na rok jest nas coraz więcej i myślę, że organizujemy ją też coraz lepiej korzystając z doświadczeń z lat poprzednich. Mamy również Przyjaciół, którzy zawsze nas wspierają i pomagają, w tym roku chcemy ich w sposób szczególny uhonorować.

Red: Co zaplanowali organizatorzy na tegoroczną imprezę?

W.C.: W tym roku Dni Zabierzowa odbędą się w terminie 15-16 czerwca. Od roku 2008 kiedy to wspólnie z Radą Sołecką postanowiliśmy zaprosić Mieszkańców (i nie tylko) do wspólnej zabawy, impreza stała się cykliczna. Chcielibyśmy organizować ją również w latach kolejnych do końca naszej kadencji. W tym roku program jest bardzo bogaty i chyba każdy kto w tych dniach będzie z nami, znajdzie coś dla siebie.                                                                                                 
Sobota piętnastego czerwca to dzień pod znakiem sportu i zabawy. Do godziny 18 czyli do oficjalnego otwarcia Dni Zabierzowa przewidzieliśmy mecze piłkarskie dzieci i młodzieży Akademii Piłkarskiej 2011 oraz turniej piłkarski o Puchar im. Wojciecha Kubackiego.  Po oficjalnym otwarciu występy gwiazd, znany i lubiany w Polsce i za granicą „Gang Marcela” zaprezentuje swoje najlepsze utwory w stylu pop i country, później zabawa taneczna z zespołem „Paris”, a w przerwie pokaz Teatru Ognia – Scena Kalejdoskop. Kolejny dzień, niedziela, przeznaczony jest głównie dla najmłodszych a rozpoczynamy go tradycyjnie Mszą Świętą za Mieszkańców w Kościele parafialnym w Zabierzowie. Kontynuujemy obchody piknikiem rodzinnym na którym zaprosimy na warsztaty artystyczne w Starym Młynie, następnie dzieci i młodzież z terenu Zabierzowa zaprezentują przygotowane przez siebie programy artystyczne, będzie też wiele atrakcji, konkursów, animacji dla najmłodszych i najstarszych, koncert zespołu folkowego „Sokół Orkestar” (bałkańskie rytmy), no i oczywiście koncert naszej Gminnej Orkiestry Dętej pod kierownictwem Józefa Bylicy.                                                                                                      

W imieniu swoim i organizatorów zapraszam wszystkich Mieszkańców Gminy, spędźmy ten czas razem, na pewno będziemy się dobrze bawić i miło wspominać.

Red.: I my dołączamy się do zaproszeń, na pewno Was odwiedzimy na tej imprezie.

Ruszamy do starego młyna w Zabierzowie nad Rudawą, by na jedną czerwcową sobotę wraz z okolicznymi mieszkańcami na powrót rozhulać go warsztatami, slajdami z podróży, wykładami i koncertami. Zabieramy ze sobą ludzi z fascynującymi opowieściami, pełne garście inspiracji i dużo dobrej energii. Niech się miele!


Więcej info: http://slotfestkrakow.blogspot.com/

 

 

W dniach 11 -12 maja 2013 r. w Burowie odbyły się zawody BURÓW  DOWNHILL RACE. Zawodnicy ścigali się na 1300 metrowym odcinku drogi powiatowej na longboardach - dłuższej wersji deskorolki. Dyscyplina ta nazywana jest również downhill skateboarding lub stand up. Każdy z zawodników startuje w kombinezonie skórzanym oraz kasku fullface. Ma to zapewnić bezpieczeństwo podczas upadku, gdyż prędkości osiągane  na tej trasie  często przekraczają 80 km/h. Aby zjeżdżać tak szybko należy przyjąć jak najbardziej aerodynamiczną pozycje na desce w celu zminimalizowania oporów powietrza. Niektórzy ze startujących używają aerodynamicznych kasków co w połączeniu z kombinezonem i „długą deskorolką” tworzy niecodzienny widok dla widzów.

Organizatorzy Piotr Bogdanowicz i Dawid Pabian nie tylko zadbali o prawidłowy przebieg imprezy – sami również wzięli udział w zawodach. Pasjonują się jazdą na longboardzie  od wielu lat i propagują go w Polsce. Pierwsze profesjonalne zawody zorganizowali w 2008 zainspirowani  udziałem w zawodach w Pucharu Świata IGSA w Thalgau 2007r. w Austrii.

Zawodnicy startują czwórkami walcząc ramię w ramię o dwa pierwsze miejsca,  które premiowane są  awansem do kolejnego etapu co prowadzi do wyłonienia finałowej czwórki. Jazda z dużą prędkością, kilkanaście centymetrów od siebie bez żadnych hamulców zapewnia dużą dawkę adrenaliny, wymaga koncentracji i opanowania.

W tegorocznej edycji zawodów wystartowało 40 zawodników z całej Polski w wieku od 15 do 35 lat, którzy mogli ścigać się na zabezpieczonej i zamkniętej dla ruchu trasie. W tym miejscu należą się podziękowania dla funkcjonariuszy: sierż. sztab. Pawła Prostaka, st. Sierż Dariusza Seręgi oraz st. Sierż Łukasza Rosińskiego z Komisariatu Policji w Zabierzowie przy ul. Sportowej 1 za nadzór nad ruchem samochodowym podczas zawodów. Profesjonalne zabezpieczenie Medyczne zapewniła firma FALCK, a transport zawodników i zabezpieczenie niebezpiecznych miejsc na trasie firma Budrol-Bis z Krzeszowic.

Mimo nie sprzyjającej pogody podczas drugiego dnia zawodów po rozdaniu nagród zawodnicy opuszczali obozowisko gratulując sprawnej organizacji, doceniając trasę i potwierdzając chęć startu w przyszłym roku. To wszystko było możliwe dzięki nieocenionemu wsparciu  i zaangażowaniu ze strony sołtysa Burowa Tomasza Marcina Kurelusa.

 

Tegoroczny Dzień Strażaka w Gminie Zabierzów zbiegł się z ważną chwilą dla jednostki OSP w Rudawie. Podczas uroczystości w dzień patrona - św. Floriana, druhom został oficjalnie przekazany nowy samochód Ratownictwa Technicznego. Uroczystości rozpoczęły się przy kościele parafialnym polową mszą św. koncelebrowaną przez kapelana ks. prałata Stanisława Maślankę, proboszcza ks. Andrzeja Badurę i przeora Zakonu Ojców Karmelitów Bosych w Czernej - o. Ryszarda Stolarczyka.  

W sobotę 11 maja 2013 r. w Centrum Restauracyjno - Konferencyjnym „Krakowskie Przedmieście” w Kraków Business Park odbył się I JURAJSKI SALON TURYSTYCZNY. To pierwsza tego typu impreza w Gminie Zabierzów i należy mieć nadzieję, że nie ostatnia.

Organizatorem była firma Illinois. Na organizację imprezy mieliśmy bardzo mało czasu jednak okazało się, że warto było podjąć ryzyko. Doceniła nasze starania Pani Elżbieta Achinger Poseł RP z ramienia PO, która bezpośrednio po posiedzeniu Sejmu przyjechała na otwarcie Salonu. W swojej interesującej wypowiedzi podniosła m.in. temat ofert turystycznych dla seniorów, których jest niewiele w polskich biurach. Prezes Krakowskiej Izby Turystyki Anna Jędrocha przyznała, że co prawda takie oferty są dostępne, jednak często zbyt drogie jak dla polskich emerytów. Biura przygotowywać mają tańsze i bardziej dostępne propozycje. W opinii wystawców i odwiedzających impreza się udała. Atrakcją okazały się towarzyszące Salonowi prezentacje przygotowane przez Akademią Podróżowania 3 Żywioły - program o Pawle Edmundzie Strzeleckim, któremu towarzyszyła muzyka i poezja aborygeńska, nagradzany na zagranicznych festiwalach film o Wielkim Kanionie i warsztaty  fotografowania w podróży. Stadnina Koni Huculskich w Nielepicach przygotowała wspaniałe sery i inne własne wyroby podobnie jak firmy prezentujące się na stoiskach czyli LGD Dolina Karpia i Nad Białą Przemszą. Biura Podróży prezentowały własne oferty, dużą popularnością cieszyła się bogata oferta Biura Jaworzyna z Krakowa, touroperatora wysyłającego dzieci i młodzież na wyjazdy krajowe i zagraniczne. Interesujące były oferty i prezentacje Gminy Zabierzów, Małopolskiej Organizacji Turystycznej, Miasta Kraków a także MARR.

Dobrym pomysłem okazały się przygotowane wspólnie z Przewozami Regionalnymi bezpłatne przejazdy kolejowe na podstawie specjalnego biletu z Krakowa, Wieliczki, Oświęcimia, Chrzanowa,Trzebini, Krzeszowic do stacji kolejowej Kraków Business Park.

Doroczny Jurajski Salon Turystyczny w Kraków Business Park ma szansę stać się potrzebną i poważną imprezą dobrze wpisującą się w przygotowaną strategię rozwoju i promocji turystyki makroregionu Małopolski i Śląska na lata 2014 – 2020.

Marek Rowecki - koordynator Salonu

18 maja KKS „Jura Moto Sport” i Stowarzyszenie Homini et Terrae zorganizowały imprezę sportowo-rekreacyjną o charakterze rodzinnego rajdu rowerowego. O godzinie 11,00 prawie 200 uczestników w wieku od 9 miesięcy do 73 lat wystartowało z terenu gospodarstwa rybackiego w Dolinie Będkowskiej aby pokonać trasę rajdu.

W dziedzinie produkcji samochodów dostawczych z czasów PRL-u nie mamy się za bardzo czym pochwalić. Fakt ten bynajmniej nie jest spowodowany brakiem pomysłów i świetnych inżynierów, lecz niechęcią jaką obdarzał tą gałąź przemysłu motoryzacyjnego ówczesny rząd. Nie był mu bowiem na rękę rozwój prywatnej inicjatywy, a właśnie ona miała być głównym odbiorcą małych i zwinnych dostawczaków. Jednym z trzech graczy na tym rynku była Nysa, której produkcję rozpoczęto w 1957 roku modelem N57. Był on oparty na ramowej konstrukcji i szkielecie z profili metalowych, oraz zmodyfikowanym zawieszeniu z Warszawy M-20.

Również z Warszawy pochodził, umieszczony nad przednią osią, pomiędzy siedzeniami kierowcy i pasażera, dolnozaworowy, benzynowy silnik, mogący rozpędzić polskiego mikrobusa do zawrotnych 90 km/h. Nadwozie Nysy przechodziło liczne modyfikacje, powstał model N58-F (furgon) bez okien w tylnej części nadwozia, a później N59 z ulepszonym układem elektrycznym i hamulcowym, bardziej wytrzymałym ogumieniem oraz ścianą odgradzającą przestrzeń ładunkową od pasażerskiej. Produkowano także wersje eksportowe charakteryzujące się podwyższonym standardem. Wkrótce produkcja była tak duża że zaadaptowana na potrzeby montażu mikrobusu dawna Fabryka Mebli Stalowych „Zachód” nie radziła sobie z wytwarzaniem modeli eksportowych. Postanowiono więc rozpocząć kooperację z Sanocką Fabryką Autobusów, w której „dokańczano” montaż przesyłanych nadwozi i doposażano je w części niezbędne do eksploatacji w krajach o ciepłym klimacie. Powstały dwie wersje eksportowe, jedna odznaczała się jedynie lepszym wykończeniem, a druga (N61 M/M Tropic wersja m.in. dla Egiptu) dodatkowymi nawiewami oraz powłoką termiczną na dachu, która miała ograniczyć nagrzewanie się wnętrza (na zdjęciu). Kolejną bardzo interesującą odmianą Nysy, był stworzony na zamówienie Ministerstwa Kultury i Sztuki model N61-K. Było to objazdowe kino.

W miarę upływu czasu część stalowego szkieletu zastąpiły elementy tłoczone z blachy, a proste szyby przednie zastąpiono szybami giętymi, powoli zanikał także boczny słupek.

Model 501 (1964 rok) produkowany był już taśmowo z wykorzystaniem połączeń zgrzewanych, a nie spawanych jak to miało miejsce dotychczas. W ofercie pojawił się „nowy” górnozaworowy silnik S-21.

Wszystkie przeprowadzone do tej pory zmiany, nie wpływały znacząco na wygląd zewnętrzny Nysy. Dopiero w 1968 roku zdecydowano się na zmianę w szczególności przedniej części nadwozia (model 521), wypuszczając pokrywę silnika ku przodowi. To właśnie ten model  większości z nas kojarzy się z nazwą Nysa. Kosmetycznym zmianom poddano także podwozie, oraz wykończenie wnętrza. Pod koniec lat 70’tych 70% produkcji modelu 522 trafiało na eksport do takich krajów jak ZSRR, Rumunia, Węgry czy Bułgaria.


Nysę wytwarzano aż do 3 lutego 1994 roku. Niestety brak dalszych modyfikacji sprawił, że przestarzała konstrukcja nie miała szans konkurować z jej zachodnimi odpowiednikami i musiała ustąpić im miejsca.
                

Łukasz Zadęcki

Wraz z nadejściem wiosny Klub Seniora z Bolechowic zaczął organizować wycieczki krajoznawcze. Pierwsza wyprawa w tym roku odbyła się 20 kwietnia 2013 r. z Klubem Podróżnika z Krzeszowic do Doliny Chochołowskiej na krokusy, które już pięknie zakwitły i zdobiły całą Polanę Chochołowską. W górach był jeszcze śnieg ale wyprawa się udała i wszyscy uczestnicy byli bardzo zadowoleni.

12 maja 2013 r. członkowie Klubu wspólnie z sympatykami wyjechali na jednodniową wycieczkę do Kazimierza Dolnego. Była to już druga w tym roku wyprawa w Polskę. Kazimierz Dolny jest urokliwym nadwiślańskim miasteczkiem w woj. lubelskim zaliczanym do zabytków najwyższej klasy. O jego wyjątkowości świadczy fakt, że na tak małym obszarze zgromadzonych jest wiele zabytków, z których większość to unikatowe dzieła sztuki architektonicznej. Zwiedziliśmy rynek z renesansową kamienicą braci Przybyłów, kamienicę Celejewską, kościół św. Bartłomieja, ruiny zamku i basztę.Panorama miasteczka z Góry Trzech Krzyży może przyprawić o zawrót głowy. Kazimierz Dolny jest po prostu piękny. Mamy pewien niedosyt, że nie zdążyliśmy zobaczyć wszystkich  tak ciekawych miejsc, jakie znajdują się na terenie miasta.  Wielka szkoda, że była to tylko jednodniowa wycieczka.

Uczestnicy wycieczki wrócili, mimo wszystko, do domu zadowoleni, z zakupionymi tradycyjnymi kogutami kazimierzowskimi, aniołami i innymi upominkami dla swoich wnuków i członków rodziny.


Helena Moląg

bsr.jpg