• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • bhp oskar.jpg
  • enmax.jpg
  • familia.jpg
  • geodezja.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • juszczyk.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • rasterek.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • wwm.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • bistro.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • hipokrates.jpg
  • kaes.jpg
  • kruk.jpg
  • mirex.jpg
  • neobud.jpg
  • srebrne.jpg
  • wegiel.jpg
  • weterynarz.jpg
  • wykonczenia.jpg

Jako jeden z niewielu niepełnosprawnych w Polsce czynnie startuje w zawodach swoim Fiatem Cinquecento. Jest człowiekiem z wielką motywacją i niesamowitym samozaparciem. Mimo nieprzychylności i złośliwości niektórych ludzi nie poddał się i zdobył upragnioną licencję. 27-letni Konrad Giergiel ma sporo do powiedzenia tym, którzy też by chcieli startować, ale zniechęcają ich liczne trudności.


Mieszkam w Balicach. Rajdami samochodowymi interesuję się od zawsze. Zaczęło się niewinnie, przez oglądanie materiałów w TVP jeszcze jako dziecko w podstawówce, potem przyszedł czas na pierwszy Rajd Krakowski w roku 2002, na który zabrał mnie tata. To był wyjątkowy rajd, ponieważ miałem okazję poznać, zrobić sobie zdjęcie i poprosić o autograf Janusza Kuliga. Naprawę dużo to dla mnie wtedy znaczyło. Zaraz po rajdzie zaczęły się pierwsze plany i marzenia startów jako pilot w KJSach. Miałem startować razem ze starszym kolegą, niestety nic z tego nie wyszło. Pierwszy start przyszedł dość niespodziewanie, starszy o 2 lata kolega zaproponował mi start w Rajdzie Puchar Lata w roku 2004. Impreza była 2 dniowa i do przejechania mieliśmy 36 prób sportowych!!! Udało mi się wtedy bezbłędnie dyktować i KJS ten ukończyliśmy na I miejscu w klasie.


Następnie startowałem w amatorskich imprezach w Krakowie jako pilot, a po zrobieniu prawa jazdy oraz zakupie seryjnego Cinquecento w 2005 roku pierwszy raz wystartowałem w KJSie jako kierowca. Startując w imprezach amatorskich oraz sprintach w latach 2006-2007 zdobyłem punkty niezbędne do uzyskania licencji rajdowej. Udawało się wtedy pokonać wielu pełnosprawnych zawodników.


Jestem osobą niepełnosprawną (I grupa inwalidzka - choroba dotknęła moje ręce), mimo to udało mi się przejść przez każdy etap zdobywania licencji, krok po kroku jak normalny zawodnik. Chociaż proste to nie było i wiele osób we mnie nie wierzyło. Na niektórych etapach ludzie nie byli zbyt przychylni, można by powiedzieć, że rzucali coraz to większe kłody pod nogi. Własnymi siłami wraz z kolegą zbudowaliśmy rajdowe Cinquecento grupy A. Trwało to dość długo, ale aktualnie samochód spełnia wszelkie wymogi bezpieczeństwa oraz jest zbudowany, szczegółowo według homologacji i załącznika J. Nie mając większego pojęcia sami modyfikowaliśmy silnik, sami budowaliśmy klatkę bezpieczeństwa, wytoczyliśmy uniballe itp. Aktualnie zakonczyłem sezon 2012. We wrześniu startowalem w Górskich
Samochodowych Mistrzostwach Polski w Załużu, ktore byly ostatnimi zawodami.


Zaliczylem w tym roku 5 pełnych weekendów wyścigowych, a w pierwszym wyścigu sezonu stanąłem na podium. Sezon zaliczam do bardzo udanych ponieważ założeniem byla nauka tras i techniki jazdy - jako przygotowanie do sezonu 2013, a wiele razy udawało mi się nawiązywać walkę z bardzo mocną konkurencją.


Chciałbym złożyć serdeczne podziękowania Panu Jackowi Figlowi, Prezesowi firmy COLOREX oraz firmie ALK-Trans-Transport Autokarowy za wsparcie udzielone w sezonie 2012, a także redakcji Serwisu Sportów Samochodowych TopRally.pl


Sezon 2013 to narazie plany i marzenia, samochód po obecnym sezonie jest już trochę „zmęczony”, muszę go rozebrac do zera i złożyć na nowo -wymienić przy tym zuzyte elementy i podzespoly. Ale patrzę optymistycznie w przyszłość i proszę Czytelników „Gońca Zabierzowskiego” o kibicowanie naszej załodze.

airclinic.jpg