• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • bar.jpg
  • biga.jpg
  • energoterm.jpg
  • enmax.jpg
  • familia.jpg
  • gasior.jpg
  • goodcar.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • gs.jpg
  • gurgul.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • marcisz.jpg
  • opal.jpg
  • progar.jpg
  • rserwis.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • sklad_blc.jpg
  • supra.jpg
  • swiba.jpg
  • szumiec.jpg
  • szumiec praca.jpg
  • wwm.jpg
  • zamkowa.jpg
  • zielinski.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • geo.jpg
  • hydrex.jpg
  • kaes.jpg
  • kruk.jpg
  • lowisko.jpg
  • melba.jpg
  • multiagent.jpg
  • nettrading.jpg
  • rrreklama.jpg
  • rzaska.jpg
  • stollar.jpg
  • toka.jpg
  • weterynarz_zielona.jpg

Numer 07/2012

Od 1 lipca br. Parafia p.w. św. Franciszka z Asyżu w Zabierzowie ma nowego gospodarza – ks. proboszcza kanonika Krzysztofa Burdaka. W krótkim wywiadzie poprosiłem o przybliżenie swojej osoby i najbliższych planów w nowym miejscu posługi.

Redakcja: Jest Pan związany z gminą Zabierzów od urodzenia?

Stanisław Kwiatkowski: Tak urodziłem się w Rząsce, tu żyję i mieszkam z żoną i dziećmi.

Red.: Skąd po mysł na profil działania pańskiej firmy – prywatnego pogotowia ratunkowego Trans Med?

St.K.: Przez kilkanaście lat pracowałem w Krakowskim Pogotowiu Ratunkowym. Postanowiłem się usamodzielnić. Moja firma istnieje na rynku, od 3 lutego 1999r. Zajmuje się świadczeniem usług medycznych dla klientów indywidualnych, na zlecenie szpitali i przychodni oraz firm ubezpieczeniowych Główną ideą jest pomoc pacjentom, których stan zdrowia, uniemożliwia transport innym środkiem lokomocji. Świadczymy usługi w zakresie transportu medycznego na terenie Polski oraz całej Europy. Priorytetem jest dla nas bezpieczeństwo i wygoda pacjentów. Zapewniamy fachową obsługę medyczną, nasi wykwalifikowani pracownicy, są cyklicznie poddawani szkoleniom medycznym. Rzecz jasna, do sprawnego reagowania, potrzebny, a wręcz niezbędny, jest również odpowiedni, wysokiej jakości sprzęt.



Red.: Jakim sprzętem dysponujecie?

St.K.: Obecnie, posiadamy 3 karetki, którymi wykonujemy transporty medyczne na terenie Polski i całej Europy. Nasze ambulansy odpowiadają wytycznym ustalonym przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz normom DIN. Karetki są klimatyzowane i bezpośrednio przystosowane do przewozu pacjentów zarówno w pozycji leżącej, jak i siedzącej. Są one wyposażone w kompletny sprzęt karetki reanimacyjnej, niezależnie od realizacji usług specjalistycznych, podstawowych lub transportowych. Chcąc sprostać najwyższym możliwym standardom zamieniliśmy ambulanse z opcją tzw. „pływających noszy”, za sprawą których co niektórzy pacjenci cierpieli  na tzw. „chorobę morską” i źle znosili podróż, na samochody z pneumatycznym zawieszeniem zapewniającym wygodny i bezpieczny transport. Staramy się, aby pacjenci nie odczuwali trudu podróży na długich dystansach, poprzez zminimalizowanie drgań przenoszonych na pacjenta z układu jezdnego. Dodatkowo, komfort i bezpieczeństwo jazdy zapewnia układ hamowania, układ antypoślizgowy etc. W celu uatrakcyjnienia czasu podróży każdy ambulans wyposażyliśmy dodatkowo w odtwarzacz DVD z katalogiem filmów i przenośną lodówkę. Do transportu pacjentów na badania kliniczne, po lekkich urazach i zachorowaniach oraz rodzin poszkodowanych w wypadkach dysponujemy dwoma komfortowymi limuzynami marki Mercedes Benz C Class.

Red.: A zabezpieczenie imprez sportowych i masowych, gdzie jesteście najlepiej widoczni?

St.K.: Zajmujemy się również zabezpieczeniami medycznymi imprez masowych, m.in. koncertów, imprez sportowych, pikników firmowych itp. Zapewniamy obecność zespołu wraz z karetką w czasie trwania imprezy, oraz transport ewentualnych poszkodowanych do szpitala. Wielu organizatorów tego typu przedsięwzięć skorzystało z naszych usług i na stałe wpisało się w nasz „katalog zleceń”.

Red.: Jesteście znani i firma ma ustaloną renomę w Małopolsce...

St.K.: Wykonujemy usługi transportu medycznego dla firm ubezpieczeniowych oraz szpitali, przychodni i klientów indywidualnych. Pracowaliśmy również na zlecenie Konsulatu Amerykańskiego i Angielskiego z siedzibą w Krakowie, różnych fundacji, stowarzyszeń oraz innych szanowanych instytucji publicznych. Stałą współpracę utrzymujemy z Państwową Strażą Pożarną w Krakowie oraz z wieloma firmami krakowskimi.

Red.: Pańska firma świadczy usługi polegające na zabezpieczaniu imprez masowych, plenerowych, kulturalnych i sportowych. Czy sądzi Pan że organizatorzy z którymi spotyka się Pan podczas swojej pracy przykładają odpowiednią wagę do zabezpieczenia medycznego tych imprez? Co mógłby Pan radzić organizatorom imprez?

St.K.: Z przykrością stwierdzam, że poziom wiedzy na temat zabezpieczenia medycznego imprez masowych, sportowych i kulturalnych, jest wśród organizatorów niezadawalający. Bardzo często imprezy organizuje się na zasadzie „jakoś to będzie” licząc na przyjazd karetki pogotowia ratunkowego z Krakowa np. na miejsce imprezy organizowanej na terenie gminy Zabierzów, czy gminy Liszki.

Organizatorzy, jeżeli już zmusza ich do tego ustawa o organizacji imprez masowych, to starają się zapewnić tę ochronę jak najniższym kosztem, czyli niewystarczającą ilością sił i środków. Chlubnym wyjątkiem od tej zasady jest organizowany na terenie naszej gminy Jurajski Półmaraton, przy którego zabezpieczeniu corocznie uczestniczy kilka jednostek pomocy medycznej, cywilnych i wojskowych, tworzących punkty mobilnej i stacjonarnej pomocy medycznej. To według mnie wzorcowo zabezpieczana impreza, jedna z najlepszych w Małopolsce. Sądzę, że przepisy prawa i życie wymuszą na organizatorach innych imprez podwyższenie standardów zabezpieczenia medycznego. Mam taką nadzieję.

Red.: Czego należy życzyć Pana firmie?

St.K.: Przede wszystkim zadowolonych i wyrozumiałych Klientów. Każdy z nich jest przez nas traktowany wyjątkowo i indywidualnie. Od 10 lat firma specjalizuje się w repatriacji pacjentów z zagranicy, a tym samym prężnie rozwija się, aby zapewnić Państwu wysokie standardy wykonywanych usług.

Red.: Tego życzymy, dziękując za rozmowę.

Relacja zdjęciowa z pikniku w Bolechowicach.

23 września (niedziela) zostanie przeprowadzony w Dolinie Będkowskiej kolejny Bieg Po Dolinie. Na dystansie 4,6 km zawodnicy (amatorzy i zawodowcy), rywalizować będą o liczne nagrody finansowe i rzeczowe. Imprezie wzorem lat ubiegłych towarzyszyć będą biegi dla dzieci i młodzieży na dystansach 100, 200, 400 i 800 metrów. Wszyscy uczestnicy biegu będący uczniami szkół z terenów gmin Jerzmanowice-Przeginia, Wielka Wieś i Zabierzów są zwolnieni z opłaty wpisowej. Szczegóły i regulamin imprezy umieszczone są na stronie www.imprezyjurajskie.pl. Zapisy także w biurze KKS Jura Moto Sport w Zabierzowie, ul. Kolejowa 38, tel 12/285/23-75.

 

Zapraszamy całe rodziny !!!

 

Pani Wójt, znowu sukces. To kolejny rok, w którym Gmina Zabierzów klasyfikuje się w ścisłej czołówce rankingu Rzeczpospolitej w grupie gmin wiejskich. Które miejsce zajęliśmy w tym roku?


Od 5 lat plasujemy się w pierwszej „10” wśród gmin wiejskich, tym razem zajęliśmy wysokie 4 miejsce. To szczególne wyróżnienie plasuje nas wśród gmin, które są m.in. dobrze zarządzane, innowacyjne, najlepiej wykorzystują pozyskane środki unijne.


Jaka jest metodyka rankingu, kto i w jaki sposób nas oceniał?


Po pierwsze muszę nadmienić, że skład Kapituły, która dokonywała weryfikacji był dość znamienity. Należy tu wymienić Pana prof. Jerzego Buzka – posła Parlamentu Europejskiego, Pana Andrzeja Porawskiego – dyrektora Biura Związku Miast Polskich i sekretarza Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, Pana prof. dr hab. Michała Kuleszę – współtwórcę reformy samorządowej w Polsce, Pana Dariusza Daniluka – prezesa Banku Gospodarstwa Krajowego, Pana Adama Kowalewskiego - prezesa rady nadzorczej Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej oraz przewodniczącego Głównej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej, Pana Pawła Tomczaka – dyrektor Biura Związku Gmin Wiejskich RP, Panią Annę Cieślak-Wróblewską – dziennikarkę działu ekonomicznego Rzeczpospolitej, specjalizującą się w tematyce samorządowej.

Kapituła rankingu oceniała gminy w dwóch etapach. Najpierw analizie poddano zarządzanie gminami pod względem finansowym oraz progres inwestycyjny. Na tym etapie wyodrębniono 564 samorządy w tym 250 gmin wiejskich. Następnie na podstawie danych ankietowych, które przekazaliśmy kapitule dokonano oceny gmin w aspekcie m.in. realizowanych inwestycji, działań oświatowych, współpracy z organizacjami pozarządowymi oraz samorządowymi, prowadzonych działań promocyjnych, metod zarządzania gminą w tym Urzędem, wiarygodności kredytowej oraz wielu innych dziedzin.

Po tak wnikliwej weryfikacji postanowiono przyznać naszej gminie tak zaszczytne miejsce.


Dyplom dla gminy odebrałam osobiście z rąk prof. Jerzego Buzka - posła Parlamentu Europejskiego i Elżbiety Bieńkowskiej - minister rozwoju regionalnego.
Jakie znaczenie ma dla Pani ta nagroda?


Coroczne wyróżnienia w tak prestiżowym konkursie potwierdzają, że nasza gmina wciąż się rozwija i jest profesjonalnie zarządzana. Konkurs ten, jak i inne, w których również jesteśmy nagradzani, wskazuje, że wytyczony przeze mnie kierunek działań jest prawidłowy a podejmowane działania cieszą się aprobatą otoczenia i zmierzają do podniesienia jakości życia naszych mieszkańców.

Nie jest to jeszcze ostatnie słowo Zabierzowa. Będę w dalszym ciągu szukać coraz to nowszych skuteczniejszych metod mających na celu rozwój naszej gminy - oczywiście w ramach możliwości i współpracy z mieszkańcami.


Red.

Redakcja – Wiemy, że od wielu lat w Urzędzie Gminy funkcjonuje samodzielne stanowisko ds. promocji zdrowia i rozwiązywania problemów alkoholowych – chcielibyśmy bliżej zapoznać się z zagadnieniami którymi Pani się zajmuje?

27 lipca na terenie „Rogatego Rancza” w Zabierzowie odbyła się kolejna z cyklu imprez folklorystyczno - tanecznych pod nazwą „+35”. Przybyli goście bawili się z zespołem „Modlnicanie” z Modlnicy ( gm.Wielka Wieś), który przybył w pełnym trzydziestosobowym składzie. Pysznymi ciastami częstowały panie z KGW w Brzoskwinii, w imprezie brali udział także członkowie KGW z Zelkowa. Szefowa zespołu „Modlnicanie” Bogumiła Pietrzyk, radna gminy Wielka Wieś z Modlnicy, kieruje jako prezes Stowarzyszeniem Folklorystycznym „Teatr Regionalny” w Krakowie.

Pani prezes ma sporo planów na zintensyfikowanie działalności stowarzyszenia, mającego za zadanie ratowanie ludowej kultury przed zapomnieniem oraz jej dokumentowanie i upowszechnianie. Stowarzyszenie nawiązało współpracę z „Rogatym Ranczem”. Zapewne zaowocuje ona kolejnymi prezentacjami najlepszych zespołów folklorystycznych z Małopolski. Kolejna impreza z tego cyklu, na którą serdecznie zapraszamy przyjaciół i sympatyków „Rogatego Rancza”, odbędzie się 24 sierpnia (piątek) o godzinie 20,00. Wstęp 10,- zł od osoby. Jak zwykle będziemy się wspaniale bawić z zespołami folklorystycznymi i przy muzyce z lat 80-tych.

Kolejną miejscowością w naszym sołeckim alfabecie jest Burów. Mieszkańcy obdarzyli Pana ogromnym zaufaniem i wybrali na swojego przedstawiciela.


Jak długo pełni Pan funkcję sołtysa?


Niestety nie mogę pochwalić się wieloletnim stażem. Jestem sołtysem pierwszą kadencję.


Proszę pamiętać, że początkujący wcale nie oznacza gorszy! Na pewno zasłużył Pan na swoje stanowisko i lokalna społeczność to docenia. Co zmieniło się w Burowie odkąd został Pan sołtysem?


To bardzo krótki okres czasu. Póki co, udało się doposażyć budynek świetlicy. Zakupiony został między innymi stół do ping ponga oraz bilard, z których młodzież coraz chętniej korzysta. Zostały również zamontowane dwie huśtawki dla dzieci - to początek przyszłego placu zabaw.


Jakie akcje lub imprezy są organizowane na terenie miejscowości?


Został zorganizowany Mikołaj dla dzieci, zabawa Andrzejkowa i Sylwestrowa oraz Dzień Seniora.


Czym możecie się jako sołectwo pochwalić?


Burów to malowniczo położona miejscowość. Z okalających nas wzniesień rozciąga się piękny widok na Bielany, Tyniec, lotnisko, a nawet Tatry.


Jakie nowe inicjatywy zostały wszczęte w ostatnim czasie?


W ostatnim czasie pracujemy między innymi nad zorganizowaniem wystawy o ludziach, którzy tu kiedyś mieszkali i niewątpliwie zasłużyli na naszą pamięć i szacunek.


Przyznaję, że to wspaniały i oryginalny pomysł. Jak wobec tego układa się współpraca z mieszkańcami?


Bywa różnie, ale jestem otwarty na wszelkie sugestie i pomysły. Staram się współpracować z każdym, kto chce zrobić coś dla dobra wspólnego. Mam nadzieję, że następne lata mojego sołtysowania zaowocują poprawą infrastruktury oraz wzbogaceniem miejsc do spacerów i wypoczynku nie tylko mieszkańców, ale także gości.


Jakie są plany dalszego rozwoju?


Budowa boiska do gry w siatkówkę, koszykówkę oraz placu zabaw z prawdziwego zdarzenia.


Jakie Pan - jako sołtys i gospodarz, w imieniu całego sołectwa ma życzenie?


Bardzo chciałbym, aby w Gminie znalazły się środki na spełnienie naszych marzeń dotyczących rozwoju wsi.


Mamy nadzieję, że wkrótce uda Wam się spełnić wszystkie marzenia. Tego życzymy dziękując za rozmowę.


Rozmawiała Edyta Kwiatkowska

 


 

Burów



Burów był własnością rycerską, a później szlachecką, należącą do rodu pieczętującego się herbem Topór. Jego dzieje połączone są nierozerwalnie z historią Aleksandrowic, Morawicy, Balic i Kleszczowa. W 1898 r. właścicielem posiadłości dworskich m.in. Burowa został książę Dominik Radziwiłł, który w Burowie urządził nowoczesne gospodarstwo rolne. Wywarło to wpływ na unowocześnienie gospodarki w gospodarstwach chłopskich.

Na przełomie XIX i XX w. pewna ilość mieszkańców Burowa szukała również zatrudnienia w pobliskim Krakowie, co wpływało korzystnie na rozwój życia społecznego i gospodarczego. Burów obejmował swoją powierzchnią 1,14 km kw, w 1921 roku liczył 54 domy i 305 mieszkańców. Aktualnie Burów zamieszkuje 413 mieszkańców.
W Burowie zachowały się charakterystyczne dla XIX wieku chata krakowska i kapliczka domkowa ufundowana w 1850 roku. Przy drodze do Kleszczowa znajduje się krzyż umieszczony na 600 letnim dębie, upamiętniający miejsce pochówku zmarłych na cholerę mieszkańców Burowa i Kleszczowa. W 2002 roku we wsi zbudowano okazały Dom Ludowy.


Monografia Gminy Zabierzów – St.Piwowarski Fot. A. Kwarciak

 

Lata sześćdziesiąte to początek nowej tradycji w Burowie. Właśnie wtedy, śp. Zofia Sulińska postanowiła założyć Koło Gospodyń Wiejskich. Chciano przede wszystkim kultywować tradycje ludowe. Należące do Koła kobiety, zajmowały się między innymi haftowaniem, prowadziły kursy gotowania oraz urządzały spotkania okolicznościowe.
Jakie zmiany możemy dostrzec na przestrzeni lat?


Czasy, które Pani wspomina, to odległość wielu lat. Jak można się spodziewać, równie wiele zmieniło się w naszej miejscowości. Przewodniczę Kołu Gospodyń od pięciu lat. Koło skupia jedenaście Pań w różnym wieku. Od wielu lat staramy się współpracować z sołtysem i radą sołecką przy organizacji różnych imprez okolicznościowych, bierzemy również czynny udział w imprezach organizowanych na terenie gminy. Możemy również pochwalić się sukcesami w różnych konkursach. Jesteśmy współorganizatorem corocznych dożynek Parafialnych, oraz uczestniczymy w dożynkach gminnych . Na obie imprezy przygotowujemy wieńce oraz smaczne potrawy. Staramy się również, aby nasze dzieci kultywowały tradycję, dlatego zachęcamy je do nauki ludowych tańców, czy noszenia krakowskiego stroju.
Największą dla nich nagrodą jest publiczny występ, wzbudzający zawsze aplauz zgromadzonej publiczności. Tą drogą chciałabym podziękować wszystkim dzieciom biorącym udział w uświetnianiu imprez swoim występem, oraz ich rodzicom i dziadkom, którzy angażują się w przygotowania. Nie mogłabym pominąć Kółka Rolniczego w Burowie wraz z przewodniczącym Władysławem Sulińskim, który wspiera nas w naszych działaniach i zawsze służy radą i pomocą oraz pani Doroty Dukały-Jeleśniańskiej. Równie wiele zawdzięczamy mieszkańcom, bezinteresownie służącym swoją pomocą. Im również z tego miejsca serdecznie dziękuję. Mam nadzieję, że dobre relacje staną się kolejną tradycją naszej małej miejscowości i zaowocują w przyszłości jej rozwojem.


Tego właśnie wszystkim Państwu życzymy. Edyta Kwiatkowska

 

 

 

25 lipca pod domem jednej z mieszkanek gminy Zabierzów, pojawiła się niespodziewana przesyłka. Jak okazało się po chwili, nie był to żaden miły prezent, a pięć maleńkich, bezbronnych, niespełna dwutygodniowych szczeniaków. Od razu było wiadomo, iż jest to wyraz ludzkiej nieodpowiedzialności, braku poszanowania dla istot żyjących i przede wszystkim ogromnej podłości, kogoś kto nie potrafi zadbać o swojego własnego przyjaciela – sukę, która owe szczeniaki urodziła i najpewniej chciała je odchować, a małym bezbronnym szczeniętom odbierał matkę, której bezwarunkowo potrzebują do tego by przeżyć. Kobieta obawiając się o to, iż sama nie podoła w walce o życie tych maleństw, zwróciła się o pomoc do Stowarzyszenia Dolina Rudawy, które w zakresie swych działań, ma również niesienie pomocy potrzebującym czworonogom. Po szybkiej analizie sytuacji, oraz konsultacjach z Krakowskich Towarzystwem Opieki Nad Zwierzętami, lekarzem weterynarii, oraz właścicielami Rogatego Rancza, została podjęta decyzja, że na chwilę obecną, najlepiej dla tych bezbronnych sierot będzie, iż to właśnie Rogate Ranczo zostanie ich domem tymczasowym. „Rogata ekipa” wraz z innymi przyjaciółmi zwierząt od razu wzięła się do roboty, zakupiła specjalne butelki do odkarmiania szczeniaków oraz specjalistyczne mleko zastępcze, zostały ustalone dyżury dzienne i nocne, a ciepło psiej mamy zastępowały sierotom termofory.


Wszystkich, którzy chcieliby dać naszym maluszkom nowy, wspaniały dom, prosimy o kontakt z tel. 664/15-15-17 lub z redakcją „Gońca Zabierzowskiego” 12/285-23-75. Rosnące jak na drożdżach maluchy można oglądać codziennie na terenie gospodarstwa agroturystycznego „Rogate Ranczo”.

Mimo, że za pasem wakacje, „Water Knights” (Rycerze Wody) z Zabierzowa nie odpoczywają. Założyciele sekcji pływackiej (Artur Czerwiec i Grzegorz Mytnik) w towarzystwie zawodnika Raivo Wasilewskiego realizują następne pasje i wyzwania. W ostatnich tygodniach poczuli na własnej skórze trud rywalizacji w morderczej dyscyplinie sportu, jaką jest Triathlon. Pierwszy start zanotowali w zawodach, które odbyły sie w miejscowości Susz na Mazurach. „Herbalife Triathlon Susz” to jedna z większych imprez tego typu w Europie o dużej randze i już kilkuletniej historii. Wspomniane zawody wspierają znani ludzie ze swiata telewizji, sportu i polityki. Czy można powiedzieć że w Zabierzowie narodził się triathlon? Kilkumiesięczne przygotowania i udany pierwszy start spowodował dużą radość, satysfakcję i motywację do dalszych działań. Nasi zapaleńcy wzięli też udział w Pucharze Polski w Traithlonie który odbył się w Radkowie na Dolnym Śląsku. Start był równie udany, zaznaczyć trzeba, że na dystansie bardziej wymagającym, bo olimpijskim (1,5 km pływania, 40km na rowerze, 10km biegu). Plany są bardzo ambitne. Powstaje strona internetowa poświęcona triathlonowi. Planowane są dalsze starty.


Chcemy zarazić naszą pasją jak najwięcej młodzieży, dorosłych, zapraszamy kobiety. Na wrzesień planujemy uroczyste otwarcie sekcji triathlonowej, w której chcemy stworzyć warunki do wspólnego treningu dla wszystkich bez ograniczeń wiekowych - mówi Artur Czerwiec.


Triathlon wciąga jak otchłań. Będziemy się starać organizować spotkania ze znanymi ludźmi ze świata triathlonu, którzy przybliżą nam wszystkim tajemnice tej ciekawej dyscypliny - mówi Grzegorz Mytnik.


Cieszę się, że mogę uczestniczyć w sporcie, rywalizacji oraz ciągle wykorzystywać swoje umiejętności pływackie nabyte w Kmicie, bardzo ważne w Triathlonie - mówi Raivo Wasilewski.


Pierwsze szlaki przetarte, znając zapał wspomnianych panów, triathlon w Zabierzowie będzie sie rozwijał a o startujących będziemy słyszeć jeszcze bardzo dużo. Trzeba dodać, że na „Herbalife Triathlon Susz” swoje stoisko miała zabierzowska firma „Wertykal”, prowadząca przy ulicy Śląskiej 116 sprzedaż specjalistycznych rowerów, m.in. do uprawiania tego sportu. Jej właściciele zapewne będą także angażować się w rozwój triathlonu w naszej gminie. Już dzisiaj zapraszamy wszystkich chętnych do wspólnego treningu i wyjazdu na zawody.


Dołącz do „Water Knights”, skontaktuj się z założycielami sekcji, e-mail:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..


Red.

apostolski.jpg