• alles.jpg
  • bhp oskar.jpg
  • elektrosystem.jpg
  • enmax.jpg
  • euroreklama.jpg
  • familia.jpg
  • goodcar.jpg
  • gs.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lyko.jpg
  • rasterek.jpg
  • rserwis.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • wwm.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • bistro.jpg
  • dogoterapia.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • kruk.jpg
  • mirex.jpg
  • nettrading.jpg
  • prestige.jpg
  • rrreklama.jpg
  • srebrne.jpg
  • wegiel.jpg
  • weterynarz.jpg

motoZimą kierowca na starcie musi się zmierzyć z dodatkowymi wyzwaniami. Pierwszy problem to oczywiście spadek pojemności akumulatora w niskich temperaturach, co może skutkować brakiem możliwości rozruchu silnika. Problem pojawia się coraz częściej w nowych samochodach naszpikowanych elektroniką. Przed okresem nadchodzących mrozów dobrze jest sprawdzić kondycję akumulatora u najbliższego mechanika i w razie potrzeby wymienić na nowy. Przy okazji sprawdźmy stan alternatora. To on odpowiada za odpowiednie ładowanie akumulatora w trakcie jazdy. Jeżeli alternator jest w dobrej kondycji, powinien generować napięcie 14-14,4 V. Gdy niestety doszło do sytuacji, że o poranku nie jesteśmy wstanie „odpalić” samochodu, należy użyć kabli rozruchowych i „pożyczyć” prąd od innego pojazdu. Nie wolno w nowych pojazdach odpalać na „pych”. Kolejny problem to widoczność. Po opadach śniegu należy starannie odśnieżyć pojazd. Odśnieżamy nie tylko szyby boczne i przednie, ale cały samochód włącznie z lusterkami światłami i dachem, aby uniknąć sytuacji, że przy większej pręd

kości śnieg zostałby zdmuchnięty na pojazd jadący za nami. Następnie oczyszczamy szyby od zamarzniętego lodu używając odpowiedniej skrobaczki lub preparatów wspomagających. Oczyszczamy całą powierzchnię szyb, a nie tylko tworzymy „lufcik”. Od tego bezpośrednio będzie zależeć nasze bezpieczeństwo . Na koniec parę słów o samym rozruchu silnika i rozgrzewaniu go. Aby rozruch był dużo łatwiejszy i sprawniejszy pamiętajmy o wyłączeniu wszystkich zbędnych odbiorników prądu. Przed uruchomieniem rozrusznika pamiętajmy, że w silnikach typu diesel należy włączyć świece żarowe. Zwykle włączają się automatycznie ale start powinien nastąpić po zgaśnięciu kontroli świec żarowych (kontrolka - „sprężynka”). Kiedy rozruch silnika nastąpił nie włączajmy od razu ogrzewania i dmuchawy na maksymalne wartości, bo to i tak nic nie da dopóki silnik nie osiągnie optymalnej temperatury. Dlatego istotny jest sposób rozgrzewania silnika. Nieprawdą jest, że silnik najlepiej rozgrzać na postoju na obrotach jałowych. Nowoczesne silniki spalinowe dużo wolniej się rozgrzewają, kiedy nie są obciążone. Wynika to z tego, że ciepło to straty silnika, a z racji tego, że nowe silniki są coraz bardziej sprawne nie wydzielają tyle ciepła co kiedyś, zwłaszcza małe diesele. Dlatego po rozruchu silnika i upewnieniu się, że ciśnienie oleju jest właściwe należy rozpocząć jazdę obciążając silnik i tym samym rozgrzewając go . Obciążenie to musi być właściwe, nie wykorzystujemy wysokich obrotów, a pedał gazu traktujemy bardzo delikatnie. Trochę tak jak z rozgrzewką sportowca, który bardzo często rozgrzewa się rozpoczynając od „truchtu”. Podobnie jest z rozgrzewaniem oleju w skrzyni biegów. W porze zimowej odczuwamy problemy ze zmianą biegów tuż po rozpoczęciu jazdy. Wynika to z gęstości oleju w skrzyni. Pamiętajmy, jeżeli czujemy opór na lewarku, nie próbujmy używać więcej siły tylko dajmy skrzyni (synchronizatorom) trochę więcej czasu niż w porze letniej.

Jerzy Smagała - Instruktor nauki jazdy w szkole Autofart, Instruktor techniki jazdyw Motopark Kraków, Rajdowy Mistrz Pucharu Peugeota

airclinic.jpg