• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • bhp oskar.jpg
  • enmax.jpg
  • familia.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • marcisz.jpg
  • romantica andrzejki.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • sklad_blc.jpg
  • swiba.jpg
  • wwm.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • adrian.jpg
  • bistro.jpg
  • dogoterapia.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • kanczura.jpg
  • krakmeb.jpg
  • kruk.jpg
  • mirex.jpg
  • nettrading.jpg
  • srebrne.jpg
  • wegiel.jpg
  • weterynarz.jpg

aisecOd dwóch lat nasza Szkoła Podstawowa w Rząsce zaprasza do siebie wolontariuszy z całego świata. Jestem z tego powodu niezmiernie szczęśliwa, ponieważ jest to dla mnie okazja do poszerzenia moich pasji. Od wielu lat interesuję się innymi kulturami, pogłębiam moją wiedzę poprzez wycieczki, naukę języków oraz zawieranie znajomości z ludźmi z różnych stron świata. Aktualnie uczę się języka tureckiego, ponieważ bardzo zainteresował mnie ten kraj i jego ludzie. Turcja to kraj wielu kontrastów religijnych, kulturowych i krajobrazowych. Dlatego dla mnie wolontariusze to nowe doświadczenie i źródło nowej wiedzy, którą mogę wykorzystać podczas mojego podróżowania.

Na nasze zaproszenie gościli u nas wolontariusze AIESEC z Indii, USA, Brazylii, Iranu, Gruzji i Tajlandii. Natomiast w ostatnim miesiącu przed wakacjami pożegnali nas już ostatni w tym roku szkolnym- z Indii i USA. Każdy z tych pobytów był dla nas bardzo mile spędzonym czasem, dlatego postanowiłam, że opiszę niektóre z nich, aby przybliżyć innym, jak takiego rodzaju wizyty wyglądają. Przez czas odwiedzin naszych gości przeprowadzałam mini wywiady oraz zwykłe prywatne rozmowy, które pomogły mi opisać naszych wolontariuszy z mojego punktu widzenia.

Na przełomie kwietnia i maja gościliśmy u siebie Rehana Dominica, który miał 19 lat i pochodził z Koczin, czyli miasta w południowej części Indii, w stanie Kerala, na Wybrzeżu Malabarskim, będącym jednym z najważniejszych portów kraju. Interesował się głównie informatyką. Jego marzeniem jest zostać dobrym informatykiem w Indiach. Podczas odwiedzin w naszej szkole pokazywał nam interesujące prezentacje na temat swojego ojczystego kraju, puszczał muzykę bollywood, aby jeszcze bardziej przybliżyć nam swoją kulturę. Starał się również poznać naszą, poprzez naukę języka polskiego, wycieczki po Krakowie oraz poprzez zwykłe rozmowy. Rehan był szczery, opowiadając prawdę o swoim kraju. Nie ukrywał, że w Indiach przeplatają się dwie skrajności codziennego życia, ubóstwo i bogactwo. Tym mnie pozytywnie zaskoczył. Dodatkowo opowiadał mi wiele ciekawych faktów dotyczących jego kraju, o których nie dowiedziałabym się nigdy, bo żadne książki ani wiadomości o tym nie mówią, gdyż obecna jest tam cenzura i pewne rzeczy nie wychodzą na jaw. Również sama rozmowa z nim była bardzo przydatna, ponieważ dzięki niej nauczyłam się, jak rozmawiać z ludźmi z tamtej strony świata, żeby zostać zrozumianym i dobrze odebranym.

Niedługo po nim w czerwcu swoją podróż do Polski rozpoczęła 19- letnia Mitaali Taskar pochodząca z Prinston, New Jersey, która uczęszcza do McGill University, znajdującego się w Kanadzie. Była osobą oczytaną, a przy tym zawsze gotową do niesienia pomocy potrzebującym. W Polsce podobało jej się to, że mamy bogatą historię oraz to, że w naszej szkole uczymy się dwóch języków obcych. Tak jak inni wolontariusze, pokazywała nam prezentacje nie tylko o swoim kraju, lecz także na temat biologii, która jest jej ulubionym przedmiotem, oraz swoich zajęć robotyki, na które uczęszczała przez ostatnie 4 lata. Mitaali bardzo solidnie przygotowywała się do zajęć, czasami odmawiała wyjazdu do centrum Krakowa, aby zebrać materiały do lekcji na dzień następny. Dla mnie był to dowód na to, że Amerykanie muszą być zawsze świetnie zorganizowani i perfekcyjni w tym, co robią.

Rok szkolny dobiegł już końca, a wraz z nim zagraniczni wolontariusze opuścili nasze szkolne progi. Myślę, że każdy z nas zachowa sobie wszystkie te wizyty w sercu, ponieważ wiele nas nauczyły. Przede wszystkim tego, że dzielenie się swoim czasem i doświadczeniem może być przyjemne, rozwijające oraz może pomóc doskonalić umiejętności językowe. Teraz pozostało nam już tylko czekać na kolejnych wolontariuszy, którzy prawdopodobnie zawitają w naszej szkole już w przyszłym roku szkolnym. Być może sama kiedyś zostanę wolontariuszką. Wystarczy złożyć aplikację na Uniwersytecie Ekonomicznym i podjąć wyzwanie międzykulturowego rozwoju.

Magdalena Walkowska (klasa II gimnazjum)

11.jpg