• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • bhp.jpg
  • biga.jpg
  • elektryczne.jpg
  • enmax.jpg
  • familia.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kredyty.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • marcisz.jpg
  • rasterek.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • sklad_blc.jpg
  • swiba.jpg
  • szumiec2.jpg
  • wwm.jpg
  • zielinski.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • bistro.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • kaes.jpg
  • kruk.jpg
  • kungfu.jpg
  • mieszkania.jpg
  • mirex.jpg
  • multiagent.jpg
  • nettrading.jpg
  • praca drukarnia.jpg
  • prestige.jpg
  • wegiel.jpg
  • weterynarz.jpg

Numer 07/2018

W ostatnich dniach w kraju odnotowano wiele przypadków zatrucia narkotykami, tzw. dopalaczami. Do szpitali trafiły osoby z ostrym zatruciem organizmu. Apelujemy i ostrzegamy, aby nie kupować i nie zażywać takich substancji. Producenci i sprzedawcy dopalaczy kierują się przede wszystkim zyskiem, za nic mając ludzkie życie. Sprzedając dopalacze – sprzedają śmierć Masz wątpliwości czy Twoje dziecko zażywa dopalacze? Chcesz dowiedzieć się więcej na temat możliwości leczenia? Wiesz wszystko o negatywnych skutkach tych niebezpiecznych substancji? Masz informacje o miejscach, w których handluje się zakazanymi środkami? Jesteś uzależniony? Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przygotowało listę numerów telefonów pod którymi można szukać pomocy. Lista zostanie także przekazana do wszystkich resortów, urzędów wojewódzkich oraz powiatów. 800 060 800 – Bezpłatna, całodobowa infolinia Głównego Inspektora Sanitarnego. Pod tym numerem telefonu możemy uzyskać informacje na temat negatywnych skutków zażywania dopalaczy oraz o możliwościach leczenia. Infolinia jest także przeznaczona dla rodziców, którzy mają wątpliwości czy ich dzieci zażywają dopalacze. Na infolinię GIS można przekazywać także informacje, które mogą ułatwić służbom dotarcie do osób handlujących tymi nielegalnymi substancjami. 116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży. Służy on młodzieży i dzieciom potrzebującym wsparcia, opieki i ochrony. Zapewnia dzwoniącym możliwość wyrażania trosk, rozmawiania o sprawach dla nich ważnych oraz kontaktu w trudnych sytuacjach. Telefon prowadzi Fundacja Dzieci Niczyje. Linia jest dostępna codziennie w godzinach 12:00 – 20:00, pomoc online dostępna na www.116111.pl/napisz.

Organizatorami Konkursu była Gmina Zabierzów, Stowarzyszenie Przyjaciół Oświaty w Rząsce „Na 6+” oraz SGP Systems. Konkurs odbył się 9 czerwca 2018 r. w budynku szkoły przy ul. Kolejowej w Zabierzowie. Gościliśmy 225 uczestników z 3 państw: z Czech 48, Słowacji 75 i Polski 102. W tej grupie było 110 zawodników od I klasy szkoły podstawowej do ostatniej klasy szkoły ponadgimnazjalnej. W konkursie uczestniczą uczniowie wykazujący zainteresowania i umiejętność programowania, która w obecnych czasach staje się jedną z najbardziej poszukiwanych kompetencji na rynku pracy. Baltie to narzędzie do programowania i rysowania dla dzieci od czwartego roku życia, stworzone w 1993 r. od podstaw przez Bohumíra Soukupa – czeskiego programistę, właściciela Firmy SGP Systems. Program ten to w pełni graficzne i atrakcyjne narzędzie do programowania na poziomie Pascala, C i C#. Zadaniem uczniów podczas konkursu jest rozwiązanie kliku problemów programistycznych. Jednym z kryteriów oceny programu napisanego przez uczniów jest długość kodu programu i czas jego wykonania. Problematyka konkursu jest urozmaicona: uczniowie muszą wykazać się m.in. umiejętnością wyjścia z labiryntu, znalezienia w nim najkrótszej drogi, sortowania, znajomością stosowania instrukcji warunkowych, pętli for, while, nie obca im jest również rekurencja. W konkursie uczestniczyło ponad 12 000 uczniów z Polski, Czech i Słowacji. Uczniowie podzieleni na cztery kategorie wiekowe: klasy I-III, IV-VI, VII + gimnazja i licea. W konkursie BALTIE 2018 brali udział uczniowie z Gminy Zabierzów. Osiągnęliśmy sukces w 2 kategoriach: w kategorii „A” III miejsce na podium zajął Aleks Żurowski, a w kategorii „C”, III miejsce zdobył Michał Kurbiel.

Obaj uczniowie są wychowankami Szkoły Podstawowej im. por. Piotra Olka ps. „Gołąb” w Kobylanach. Finał konkursu zorganizowany był w Krakowie w Firmie AKAMAI, która była głównym sponsorem konkursu. Nagrody wręczyli finalistom konkursu p. Bohumír Soukup, p. Filip Walkowicz Dyrektor krakowskiego biura Akamai oraz zastępca Wójta Gminy Zabierzów p. Bartłomiej Stawarz. Organizatorzy dziękują Sponsorom tegorocznej edycji Konkursu. Dziękujemy Firmie AKAMAI, Technologies Poland Sp. z o.o, INTEL, First Property Poland Sp. z o. o., Kraków Airport im. Jana Pawła II, JCHost.pl, Catering Jerzy Wojdała – Restauracja VABANK z Zabierzowa, p. Maciejowi Fryc FS Audio. Honorowy Patronat nad Konkursem przyjęli p. Elżbieta Burtan Wójt Gminy Zabierzów oraz p. prof. dr hab. inż. Krzysztof Boryczko Dziekan Wydziału Informatyki, Elektroniki i Telekomunikacji Akademii Górniczo – Hutniczej w Krakowie. Zadanie współfinansowane z budżetu Gminy Zabierzów.

Tekst: Janina Wilkosz, zdjęcia UG Zabierzów

Piętnaście gmin zrzeszonych w Stowarzyszeniu Metropolia Krakowska, w tym gmina Zabierzów, otrzymało wspólną nagrodę w organizowanym przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie konkurs „#ekoLIDERZY2018 województwa małopolskiego”.

Jury konkursowe wyróżniło prowadzoną na przełomie 2017/2018 roku wspólną kampanię edukacyjno-informacyjną pod hasłem „Bądźmy razem w walce o czyste powietrze” i przyznało nagrodę w kategorii „#ekoPOROZU-MIENIE samorządu terytorialnego”. W ramach współpracy gmin Metropolii Krakowskiej, opracowano szereg komunikatów i grafik, które korespondowały z prowadzoną przez Miasto Kraków kampanią na rzecz czystego powietrza. Strona www.wymienpiec.info, www.wymianapieca.krakow.pl, branding 16 autobusów aglomeracyjnych, kampania na stronie www.krakow.pl i na miejskich profilach społecznościowych, spot informacyjny w TVP Kraków, informacje w prasie lokalnej oraz plakaty to główne kanały jakimi gminy zachęcały mieszkańców do wymiany pieca i używania węgla wysokiej jakości.

Gmina Zabierzów jest Członkiem Stowarzyszenia Metropolia Krakowska od 2014 r. a Wójt Gminy Zabierzów Elżbieta Burtan pełni w nim funkcję wiceprezesa.

17 czerwca 2018 roku w Zelkowie odbyły się Gminne Zawody Sportowo – Pożarnicze. Organizatorami byli Urząd Gminy Zabierzów oraz Zarząd Oddziału Gminnego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Zabierzowie, a gospodarzem była Ochotnicza Straż Pożarna z Bolechowic. Sędzią Głównym zawodów był mł. Bryg. Jacek Linca, a dowództwo objął Komendant Oddziału Gminnego OSP w Zabierzowie Przemysław Sitarski. Nadzór nad zmaganiami sprawował Prezes Zarządu Oddziału Gminnego OSP RP w Zabierzowie Marcin Cieślak.

krukcupW sobotę 23 czerwca na stadionie w Zabierzowie, odbył się I Turniej Piłkarski Żaków KRUK CUP, poświęcony śp. Józefowi Krukowi.

Organizatorem wydarzenia była Akademia Piłkarska Kmita Zabierzów. W turnieju uczestniczyli piłkarze z Gminy Zabierzów oraz Wielkiej Wsi (dwa zespoły AP Kmity Zabierzów oraz JKS Zelków, Orlęta Rudawa, Topór Aleksandrowice, Wisła Rząska, Błękitni Modlnica i Orzeł Bębło). Na świetnie przygotowanej murawie młodzi adepci piłki nożnej w pierwszej kolejności rozgrywali mecze grupowe (podzieleni na dwie grupy czterozespołowe), a następnie fazę pucharową i choć pogoda nie zawsze była przychylna mecze okazały się emocjonujące i jak zgodnie stwierdzili trenerzy wszystkich drużyn stały one na wysokim poziomie. W fazie grupowej bezkonkurencyjne z kompletem zwycięstw okazały się drużyny Kmity Zabierzów I oraz Błękitnych Modlnica. Stawkę półfinalistów uzupełniły JKS Zelków oraz Orzeł Bębło.

Po emocjonujących meczach do finału awansowały ostatecznie zespoły Błękitnych Modlnica i Orła Bębło. W meczu o trzecie miejsce gospodarz zawodów, czyli AP Kmita Zabierzów wysoko pokonał JKS Zelków 5-1. Finał okazał się z kolei popisem młodych zawodników z Modlnicy, którzy rozgromili Orła i w efekcie mogli cieszyć się ze zwycięstwa w całych zawodach, wznosząc puchar przechodni I Turnieju żaków Kruk Cup. Na uwagę zasługują okazałe puchary i medale, wręczane przez Wójta Gminy Zabierzów Elżbietę Burtan, Sołtysa Zabierzowa i Radnego Wiesława Cadera, Panią Krystynę Kruk oraz Prezesa AP Kmita Zabierzów Artura Gawła, ufundowane przez Radę Sołecką i Sołtysa Zabierzowa. Potrawy z grilla dla uczestników przygotowało Samorządowe Centrum Kultury i Promocji Gminy Zabierzów, zaś piękne plakaty powstały dzięki pomocy Pana Andrzeja Bukowczana z Jurajskiej Izby Gospodarczej.

Na koniec tak udanej imprezy jej pomysłodawca trener Piotr Łacheta dziękując wszystkim za udział i pomoc przy organizacji, skierował także słowa do Pani Krystyny Kruk, które będą mottem corocznego turnieju „Pani Krystyno, wielką przyjemnością i zarazem zaszczytem było dla mnie zorganizowanie turnieju im. Pana Józefa Kruka... Pana przez wielkie P...”.

Tekst/zdjęcia: Piotr Łacheta/AP Kmita Zabierzów

nielepice

Jubileusz rozpoczął się o godzinie 14.00 Mszą świętą w kaplicy św. Józefa w Nielepicach w czasie której Nielepiczanin, ksiądz Sebastian Baster przybliżył historię jednostki. Następnie odbyła się część oficjalna, która rozpoczęła się przeglądem pododdziałów przez sekretarza Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP druha Stanisława Macałkę wraz z dowódcą uroczystości, komendantem gminnym druhem Przemysławem Sitarskim. Jubileusz odbył się pod honorowym patronatem Wójta Gminy Zabierzów Elżbiety Burtan.

motoW tymi miesiącu postaram się opisać jak powinny wyglądać prawidłowe reakcje kierowcy w sytuacji, kiedy dojdzie do poślizgu podsterownego.

Na wstępie należy zwrócić uwagę, że technika jazdy (reakcje kierowcy) w sytuacji wystąpienia poślizgów, może się różnić w zależności od typów samochodów. To co sprawia, że reakcje mogą się różnić to: rodzaj napędu, masa samochodu, system ESP (jego brak lub różne algorytmy działania).

Poślizg podsterowny to poślizg przednich kół, który najczęściej powstaje w zakręcie. Kierujący czuje, że mimo skręconych kół samochód nie skręca. Jak z niego wybrnąć? Przede wszystkim należy dociążyć przednią oś poprzez odpuszczenie pedału gazu. Silnik spełni wtedy funkcję bardzo płynnego hamulca i sprawi, że środek ciężkości przesunie się do przodu. Niestety nie każdy nowoczesny samochód hamuje efektywnie silnikiem. Przykładem są samochody z skrzynią CVT (automatyczną bezstopniową) nie zawsze odczuwalnie hamują silnikiem tak dobrze jak klasyczne samochody z silnikiem benzynowym z skrzynią manualną. Ważne, żeby kierowca nie próbował reagować agresywnie pedałem hamulca mimo, że w teorii szybciej by dociążył przednią oś. Próba hamowania może dać efekt powstania z kolei poślizgu nadsterownego. Kolejna ważna informacja dotycząca reakcji kierowcy w poślizgu podsterownym to odpowiednia praca kierownicą. Tutaj jest najwięcej rozbieżności wynikających z rodzaju samochodu. Przede wszystkim różnice będą wynikać z faktu, czy pojazd posiada system ESP czy nie. W starszych samochodach bez systemu ESP praca kierownicy podczas wyczuwalnego poślizgu podsterownego polega na odprostowaniu kół w celu odzyskania przyczepności i ponownego zadania skrętu ale o mniejszym promieniu. Manewr ten jest z punktu spanikowanego kierowcy bardzo trudny. Większość kierujących w takich sytuacjach zamiast odprostować dokręca kierownicę. Dokręcenie kierownicy do maksymalnej wartości sprawia, że poślizg podsterowny się pogłębia. W efekcie samochód traci całkowicie kierowalność - nie skręca. W samochodzie z systemem ESP system odczytuje gdzie kierowca chciałby pojechać za pomocą czujnika położenia koła kierownicy i na podstawie zadanego kąta koła kierownicy stara się utrzymać odpowiedni tor jazdy przyhamowując odpowiednie koła. Dlatego w takich samochodach ważne jest, aby nie wykonywać gwałtownych ruchów kierownicą, ale utrzymywać zadany kąt. Nie wykonujemy odprostowania jak w samochodach bez systemu ESP. Co więcej, w najnowszych układach ESP lekkie dokręcenie (10-20 stopni) sprawia, że system szybciej zacznie reagować na „prośbę” kierowcy i będzie próbował skierować pojazd na odpowiedni tor jazdy. Niestety przesadne dokręcenie kierownicy do maksymalnych wartości na bardzo śliskiej nawierzchni da podobny efekt jak w samochodach bez ESP - brak kierowalności.

Podsumowując, kiedy samochód w zakręcie nie skręca bo przednia oś się ślizga, puszczamy pedał gazu i staramy się nie dokręcać koła kierownicy. Cierpliwość i opanowanie będzie tutaj dodatkowym atutem.

Jerzy Smagała Instruktor nauki jazdy w szkole Autofart, Instruktor techniki jazdy w Motopark Kraków, Rajdowy Mistrz Pucharu Peugeota

chudyBezdomne koty. Koty wolnobytujące. Zwierzęta żyjące tuż obok nas, a często nie zasługujące nawet na odrobinę zainteresowania. Przeganiane, żywiące się odpadkami, niechciane. Często brutalnie traktowane, niczym zbędna rzecz. Zapomniane przez świat i ludzi. Chudy to wychowanek ulicy i stały bywalec lokalnego śmietnika. Ot, zwykły kot jakich wiele. Czasem ktoś go zobaczył kątem oka, gdy chyłkiem umykał przed ludzką ręką i wzrokiem. Ten jeden raz zabrakło mu kilku sekund. Nie zdążył uciec przed nadjeżdżającym samochodem. Chudego w jednej chwili przeszył ból i już nie mógł nigdzie pobiec. Zabrany przez prywatną osobę, która widząc w jakim Chudy jest stanie, zwróciła się do nas o pomoc. Chudy został przewieziony przez nas do całodobowej kliniki. Pilnie potrzebne są środki na diagnostykę i leczenie. Kot jest w bardzo złej kondycji, jego życie nie było usłane różami. W zasadzie nie było niczym innym usłane, niż walką o przeżycie. Po wypadku ma problemy z chodzeniem na tylnych łapkach, nie trzyma też czystości. Ale ma za to wielką wolę życia. I choć jeszcze nie chce być dotykany, odzywa się, gdy się do niego mówi. Prosimy o pomoc dla Chudego, który choć nie uciekł przed samochodem, to wymknął się śmierci. Wykorzystał szansę, ale już nie ma przysłowiowych 7 żyć. Ma jedno mniej i w przyszłości będzie musiał bardziej uważać. Prosimy o pomoc dla Chudego. Jeśli chcesz, możesz dokonać darowizny z tytułem „Chudy” na konto: PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Fundacja Centaurus, ul. Borelowskiego 53/2, 51-678 Wrocław www.psy.centaurus.org.pl e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

teleaniol6 czerwca 2018 roku na terenie Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie odbyło się oficjalne podpisanie listu intencyjnego dotyczącego przystąpienia do współpracy przy realizacji projektu „Małopolski Tele-Anioł”. Sygnatariuszem listu z gminy Zabierzów był zastępca wójta Bartłomiej Stawarz. Celem projektu „Małopolski Tele-Anioł” jest zorganizowanie systemu opieki z wykorzystaniem nowoczesnych technologii informacyjno-komunikacyjnych, który umożliwi 10 000 niesamodzielnym Małopolanom, jak najdłuższe bezpieczne pozostanie w ich miejscu zamieszkania. W czasie spotkania z samorządowcami, zaprezentowano też po raz pierwszy opaski bezpieczeństwa, które już są już w posiadaniu pierwszych uczestników „Tele-Anioła”. Urządzenie przypomina z wyglądu elektroniczny zegarek, jednak zamiast wyświetlacza ma trzy przyciski. Najważniejszy jest czerwony guzik z napisem „SOS”

– wystarczy go nacisnąć i przytrzymać kilka sekund, żeby automatycznie połączyć się z Centrum Teleopieki, w którym przez 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę, pracują eksperci (m.in. ratownicy medyczni, psycholodzy), który udzielą potrzebnej pomocy – łącznie z wezwaniem pogotowia. Opaska ma wbudowany mikrofon i głośnik, można więc swobodnie rozmawiać, nie jest do tego potrzebny telefon. W projekcie zaplanowano również szkolenia dla opiekunów oraz sąsiadów w zakresie świadczenia usług opiekuńczych.

By jeszcze skuteczniej dotrzeć z informacją o trwającej rekrutacji do projektu Małopolski Tele-Anioł, samorząd województwa zaprosił do współpracy gminy z całego regionu. Gmina Zabierzów, jako jedna z pierwszych, odpowiedziała na ten apel. Na początku kwietnia na stronie internetowej Ośrodka Pomocy Społecznej została zamieszczona informacja dla mieszkańców (http://gops.zabierzow.org.pl/malopolski-tele-aniol/). Pracownicy socjalni informowali osoby korzystające z pomocy o możliwości zgłoszenia się do programu. Do współpracy w promocji została zaproszona też Gminna Rada Seniorów.

Województwo Małopolskie przystąpiło do realizacji projektu skierowanego do osób niesamodzielnych pn. „Małopolski Tele-Anioł”. 22 lutego 2018 roku, Uchwałą Nr 259/18 Zarządu Województwa Małopolskiego projekt uzyskał dofinansowanie w wysokości 35 426 663,62 zł w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020. Całkowity koszt projektu to ponad 38 mln zł. https://www.malopolska.pl/aktualnosci/zdrowie/10-tysiecy-osobw-malopolsce-otrzyma-opaski-ratujace-zycie

Czym są Łączki, wie każdy mieszkaniec Rudawy i Pisar. Nie wiedziałam, skąd się wzięło powiedzenie, mówiące, że Łączki to taka rudawska Amazonka. Nie wiedziałam do wczoraj, bo dzisiaj już wiem. Owszem, zdarzyło mi się już kiedyś być na Łączkach, ale byłam tam na jeździe samochodem terenowym. Przeżycia z tamtej jazdy towarzyszą mi we wspomnieniach do dziś. Bo doprawdy nie da się zapomnieć tego, jak samochodem terenowym jedziesz na łeb na szyję w dół po zboczu, które ma kąt nachylenia około 60 stopni. Po prostu się nie da! Ten moment, kiedy jesteś już prawie pewna i bez wahania postawiłabyś na to pieniądze, że zaraz dachujecie, a już że bez wymiotów się nie obejdzie, to rzecz pewna. Ten moment, kiedy pytasz kierowcę „Mamy wyciągarkę?”, a on śmiejąc się odpowiada ci, że „Mamy, ale nie będzie potrzebna”. To są przeżycia wstrząsające! Wstrząsające doznania, które nie dają jednakowoż wiedzy o tym, po jak pięknych okolicznościach przyrody rozbijasz się tym ryczącym terenowym potworem. Wczoraj udałam się na Łączki z mężem, który tam nigdy wcześniej nie był, na rowerach. Do Pisar, jak to do Pisar, jechało się nudno (bo asfalt nie stawia jednak przed rowerzystą jakichś specjalnych wyzwań), potem trochę na rowerze, trochę per pedes, a potem… zaskoczenie. Ale bardzo pozytywne zaskoczenie.

ita nas bardzo schludna wiata, może budka, zaopatrzona w grill, rozpałkę do niego, trochę naczyń, wygodny stół z ławami i tabliczkę z prośbą o zachowanie czystości. I ta czystość rzeczywiście jest tam zachowana! A wyposażenie tego kameralnego i przytulnego miejsca nie jest rozkradzione. A śmieci są starannie złożone w workach śmieciowych. Szok! Tym bardziej, że drewniana tabliczka jak nic informuje, że to urocze miejsce istnieje od maja 2016 roku. Przeszło dwa lata i nikt tego nie zdewastował, nie zniszczył, nie ukradł. W Polsce! O, zaiste zmieniamy się jako społeczeństwo, a zmiany te idą w dobrym kierunku. (Inna sprawa, że o tym miejscu wie społeczność lokalna, która, gdyby to miejsce zniszczyła, działałby na własną niekorzyść. Być może w Krakowie takie miejsce by nie przetrwało, bo tam jest zbyt duża anonimowość. Vide: zniszczenie budki do wymiany książek w Parku Krakowskim ledwo miesiąc od otwarcia i parku, i budki po remoncie. A u nas trwa takie ładne miejsce w stanie niezniszczonym. Super!) Obok wiaty pomost, posadzone liliowce i funkia – bardzo, bardzo fajne miejsce, w którym chce się pobyć. Pomijam już urok samej Racławki-Rudawki, która w tym miejscu uroczo meandruje, a same Łączki są po prostu niewielkim lasem łęgowym. O takie samo miejsce w Krakowie od kilku lat toczą się boje, a u nas to trwa. Pomosty z drewnianych bali przerzucone nad korytem rzeki, pokrzywy, łopiany, mięta, kwiatki leśno-polne… Piękne, piękne miejsce tchnące spokojem i ciszą. Coś czuję, że na Łączkach będę bywać częściej, bo to miejsce ze swoim spokojem i osobnością ma w sobie coś niepowtarzalnego, co potrafi napełnić człowieka ciszą i spokojem. Warunkiem sine qua non jest zostawienie w domu telefonu i niezakłócanie sobie głowy przekaziorami. Przekaziory w pewnych sytuacjach są złe! Na Łączkach z całą pewnością. O czym napełniona spokojem i wyciszeniem z Łączek donoszę Państwu w ten wakacyjny czas. Czasem, zwłaszcza, gdy czasowo i organizacyjnie jest to niewykonalne, nie ma konieczności jechania na drugi koniec świata, by zobaczyć coś niebywale pięknego. Czasem wystarczą dwie nogi, ewentualnie rower, i spacer na Łączki. Po pracy. Na przykład z psem. Udanych wakacji!

Gabriela Kucharska

aisecOd dwóch lat nasza Szkoła Podstawowa w Rząsce zaprasza do siebie wolontariuszy z całego świata. Jestem z tego powodu niezmiernie szczęśliwa, ponieważ jest to dla mnie okazja do poszerzenia moich pasji. Od wielu lat interesuję się innymi kulturami, pogłębiam moją wiedzę poprzez wycieczki, naukę języków oraz zawieranie znajomości z ludźmi z różnych stron świata. Aktualnie uczę się języka tureckiego, ponieważ bardzo zainteresował mnie ten kraj i jego ludzie. Turcja to kraj wielu kontrastów religijnych, kulturowych i krajobrazowych. Dlatego dla mnie wolontariusze to nowe doświadczenie i źródło nowej wiedzy, którą mogę wykorzystać podczas mojego podróżowania.

Na nasze zaproszenie gościli u nas wolontariusze AIESEC z Indii, USA, Brazylii, Iranu, Gruzji i Tajlandii. Natomiast w ostatnim miesiącu przed wakacjami pożegnali nas już ostatni w tym roku szkolnym- z Indii i USA. Każdy z tych pobytów był dla nas bardzo mile spędzonym czasem, dlatego postanowiłam, że opiszę niektóre z nich, aby przybliżyć innym, jak takiego rodzaju wizyty wyglądają. Przez czas odwiedzin naszych gości przeprowadzałam mini wywiady oraz zwykłe prywatne rozmowy, które pomogły mi opisać naszych wolontariuszy z mojego punktu widzenia.

Na przełomie kwietnia i maja gościliśmy u siebie Rehana Dominica, który miał 19 lat i pochodził z Koczin, czyli miasta w południowej części Indii, w stanie Kerala, na Wybrzeżu Malabarskim, będącym jednym z najważniejszych portów kraju. Interesował się głównie informatyką. Jego marzeniem jest zostać dobrym informatykiem w Indiach. Podczas odwiedzin w naszej szkole pokazywał nam interesujące prezentacje na temat swojego ojczystego kraju, puszczał muzykę bollywood, aby jeszcze bardziej przybliżyć nam swoją kulturę. Starał się również poznać naszą, poprzez naukę języka polskiego, wycieczki po Krakowie oraz poprzez zwykłe rozmowy. Rehan był szczery, opowiadając prawdę o swoim kraju. Nie ukrywał, że w Indiach przeplatają się dwie skrajności codziennego życia, ubóstwo i bogactwo. Tym mnie pozytywnie zaskoczył. Dodatkowo opowiadał mi wiele ciekawych faktów dotyczących jego kraju, o których nie dowiedziałabym się nigdy, bo żadne książki ani wiadomości o tym nie mówią, gdyż obecna jest tam cenzura i pewne rzeczy nie wychodzą na jaw. Również sama rozmowa z nim była bardzo przydatna, ponieważ dzięki niej nauczyłam się, jak rozmawiać z ludźmi z tamtej strony świata, żeby zostać zrozumianym i dobrze odebranym.

Niedługo po nim w czerwcu swoją podróż do Polski rozpoczęła 19- letnia Mitaali Taskar pochodząca z Prinston, New Jersey, która uczęszcza do McGill University, znajdującego się w Kanadzie. Była osobą oczytaną, a przy tym zawsze gotową do niesienia pomocy potrzebującym. W Polsce podobało jej się to, że mamy bogatą historię oraz to, że w naszej szkole uczymy się dwóch języków obcych. Tak jak inni wolontariusze, pokazywała nam prezentacje nie tylko o swoim kraju, lecz także na temat biologii, która jest jej ulubionym przedmiotem, oraz swoich zajęć robotyki, na które uczęszczała przez ostatnie 4 lata. Mitaali bardzo solidnie przygotowywała się do zajęć, czasami odmawiała wyjazdu do centrum Krakowa, aby zebrać materiały do lekcji na dzień następny. Dla mnie był to dowód na to, że Amerykanie muszą być zawsze świetnie zorganizowani i perfekcyjni w tym, co robią.

Rok szkolny dobiegł już końca, a wraz z nim zagraniczni wolontariusze opuścili nasze szkolne progi. Myślę, że każdy z nas zachowa sobie wszystkie te wizyty w sercu, ponieważ wiele nas nauczyły. Przede wszystkim tego, że dzielenie się swoim czasem i doświadczeniem może być przyjemne, rozwijające oraz może pomóc doskonalić umiejętności językowe. Teraz pozostało nam już tylko czekać na kolejnych wolontariuszy, którzy prawdopodobnie zawitają w naszej szkole już w przyszłym roku szkolnym. Być może sama kiedyś zostanę wolontariuszką. Wystarczy złożyć aplikację na Uniwersytecie Ekonomicznym i podjąć wyzwanie międzykulturowego rozwoju.

Magdalena Walkowska (klasa II gimnazjum)

airclinic.jpg