• alles.jpg
  • autoserwis.jpg
  • bhp.jpg
  • biga.jpg
  • cukiernia.jpg
  • familia.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • rserwis.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • sklad_blc.jpg
  • skotcar.jpg
  • wwm.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • bistro.jpg
  • blyskbruk.jpg
  • dogoterapia.jpg
  • edukator.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • kaes.jpg
  • krakmeb.jpg
  • kruk.jpg
  • melba.jpg
  • mirex.jpg
  • nettrading.jpg
  • rrreklama.jpg
  • toka.jpg
  • weterynarz.jpg
  • zulla.jpg

I znowu rozpoczęły się pracowite dni dla strażaków z naszej gminy. Pojawiła się piękna pogoda, co ze sobą przyniosło początek „sezonu” na wypalanie traw i nieużytków rolnych. Takie pożary są często przyczyną pożarów lasów i zabudowań gospodarczych. Wysuszona po zimie trawa pali się bardzo szybko przez co ogień rozprzestrzenia się w krótkim czasie, obejmując niejednokrotnie swoim zasięgiem ogromne powierzchnie. Strażacy do palącej się trawy wyjeżdżają czasem wielokrotnie jednego dnia. Pożary bywają różnych rozmiarów, poczynając od jednego ara powierzchni kończąc czasem na kilku hektarach. Pożary tego typu często są trudne do opanowania ponieważ są w terenie, w który samochód bojowy nie dojedzie. Strażacy muszą udawać się na miejsce pożaru pieszo i gasić pożar ręcznie przy pomocy tłumic. Jest to dość ciężka praca, gdyż wysiłek fizyczny, jak i ciepło emitowane z pożaru daje się we znaki. Najczęściej w naszej gminie strażacy wyjeżdżają do pożarów traw i nieużytków na Górach Karniowskich oraz do miejscowości Zelków. Wielokrotnie podczas takich akcji na miejsce wzywana jest policja. Trudno jest jednak ująć na gorącym uczynku podpalaczy.

Wypalania traw zabrania: ustawa o ochronie przyrody, w tym art. 45 mówiący, że „zabrania się wypalania roślinności na łąkach, pastwiskach, nieużytkach, rowach, pasach przydrożnych, szlakach kolejowych lub w strefie oczeretów i trzcin” i art. 59 mówiący, że „ kto wypala roślinność na łąkach, pastwiskach, nieużytkach, rowach, pasach przydrożnych, szlakach kolejowych, w strefie oczeretów lub trzcin podlega karze aresztu albo grzywny” oraz ustawa o lasach, w tym art. 30 ust. 3 mówiący, że „w lasach oraz na terenach śródleśnych, jak również w odległości do 100 m od granicy lasu, zabrania się działań i czynności mogących wywołać niebezpieczeństwo, a w szczególności: rozniecania ognia poza miejscami wyznaczonymi do tego celu przez właściciela lasu lub nadleśniczego, korzystania z otwartego płomienia, wypalania wierzchniej warstwy gleby i pozostałości roślinnych”.

Według art. 82 § 1 pkt 7 Kodeksu wykroczeń „kto nieostrożnie obchodzi się z ogniem lub wykracza przeciwko przepisom dotyczącym zapobiegania i zwalczania pożarów, a w szczególności w lesie lub na terenie śródleśnym albo w odległości mniejszej niż 100 m od granicy lasu: używa ciągnika lub innej maszyny bez należytego zabezpieczenia przed iskrzeniem, roznieca ogień poza miejscami wyznaczonymi do tego celu, pozostawia rozniecony ogień, korzysta z otwartego płomienia, wypala wierzchnią warstwę gleby lub pozostałości roślinne, porzuca nie ugaszone zapałki lub niedopałki papierosów, dopuszcza się innych czynności mogących wywołać niebezpieczeństwo pożaru podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany”.

Według art. 163 § 1 Kodeksu karnego „ kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać pożaru podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”, natomiast według art. 164 § 1 „kto sprowadza bezpośrednie niebezpieczeństwo zdarzenia określonego w art. 163 § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.

I to było na tyle. Corocznie nie skutkują apele, prośby i groźby. Zawsze znajdą się głupcy, którzy kontynuują przestępczy proceder, narażając otoczenie i strażaków na niebezpieczeństwo.

lokal.jpg