• alles.jpg
  • autoserwis.jpg
  • bhp.jpg
  • biga.jpg
  • cukiernia.jpg
  • familia.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • rserwis.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • sklad_blc.jpg
  • skotcar.jpg
  • wwm.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • bistro.jpg
  • blyskbruk.jpg
  • dogoterapia.jpg
  • edukator.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • kaes.jpg
  • krakmeb.jpg
  • kruk.jpg
  • melba.jpg
  • mirex.jpg
  • nettrading.jpg
  • rrreklama.jpg
  • toka.jpg
  • weterynarz.jpg
  • zulla.jpg

Dzień 8 marca br. w Klubie Seniora „Złota Jesień” w Zabierzowie był dniem wyjątkowym, ponieważ obchodzone było potrójne świętowanie. Pierwszym i chyba najważniejszym momentem było oficjalne otwarcie nowego lokalu klubowego przy ul. Kolejowej 11. Symbolicznego przecięcia wstęgi dokonały władze Gminy, a mianowicie Wójt Gminy Zabierzów Pani Elżbieta Burtan i Przewodnicząca Rady Gminy Pani Maria Kwaśnik. W tym ważnym wydarzeniu uczestniczyli ponadto radni w osobach: Jerzy Cywicki, Edmund Dąbrowa i Wiesław Cader, a także dyrektor Centrum Kultury Pani Aleksandra Małek. Przekazanie lokalu do wyłącznej dyspozycji naszego Klubu daje nam poczucie stabilizacji i pozwoli na realizację planów dalszego rozszerzania naszej działalności. I za to dziękujemy z całego serca Pani Wójt i Pani Przewodniczącej Rady, radnym a także sołtysowi i radnemu Panu Wiesławowi Caderowi, który z ogromnym zaangażowaniem podjął starania dot. remontu tegoż lokalu. Wzniesiono toast za pomyślność wszelkich działań w tym lokalu i dobre samopoczucie seniorów wspierane przez pozytywną energię płynącą z nowego otoczenia. Nasz klubowy poeta Wiesiek Olek, uskrzydlony podniosłością chwili, napisał dosłownie na kolanie wiersz na tą okoliczność, którego tylko fragmenty tu przytoczę.

Nowy lokal już otwarty, Teraz to już nie są żarty, Wszyscy z tego radość mają, Pięknie klub swój urządzają.

I dlatego moi mili Wszyscy teraz są szczęśliwi, Bo choć może trochę ciasne, Jednak zawsze jest to własne.

klub seniora

Przy tej okazji bardzo dziękujemy Samorządowemu Centrum Kultury i Promocji Gminy Zabierzów za udostępnianie naszemu Klubowi przez 18 lat pomieszczeń na nasze spotkania w budynku Centrum Kultury, gdzie spotykaliśmy się na co dzień z dużą życzliwością, tak ze strony dyrekcji, jak i pracowników Centrum i zawsze mogliśmy liczyć w razie potrzeby na ich pomoc i żywimy nadzieję, że na tą pomoc możemy w dalszym ciągu liczyć. Po części oficjalnej nastąpiło celebrowanie Święta Kobiet. Otóż panie seniorki przystroiły głowy fantazyjnymi kapeluszami, których forma i kolorystyka wszystkich zadziwiała, co przyczyniło się do stworzenia radosnej atmosfery. Obdarowane zostały przez panów kwiatami oraz olbrzymim koszem słodyczy, którymi podobno w tym dniu można było delektować się do woli, bez niepożądanych konsekwencji. Następnie Jerzy Dąbrowski przeczytał wiersz, traktujący w sposób humorystyczny cechy charakteru kobiet. Nie obeszło się też bez gazetki ściennej z okazji Dnia Kobiet, treść której była dla pań całkiem miła, jednak w końcowym fragmencie tekstu gloryfikowała jej twórców, (samochwała w kącie stała ….) Ponadto panowie na ten dzień przygotowali wiele poezji śpiewanej i mówionej osobistego autorstwa Wieśka Olka i Mariana Łachety, niejednokrotnie wpadając w ton panegiryku, (ale to wg pań nie było wcale przesadą), bo takie właśnie jesteśmy, kiedyś piękne i młode, a teraz tylko piękne …(czyż nie tak panowie?) i dlatego poezje naszych panów były troszkę zbyt swawolne i w związku z tym ich tu nie przytoczę, ale jednak z tego wynika, że nasze seniorki są warte grzechu (cokolwiek miałoby to znaczyć). Panie zaś przygotowały dla swoich wspaniałych klubowych kolegów i gości plakietki z życzeniami o humorystycznej treści, a mianowicie:

„…. abyś był pomocny jak komputer, szybki jak japoński skuter, sympatyczny jak maskotka i słodziutki jak szarlotka.” Otrzymali również kieliszki z nadrukiem rozpalającym ich wyobraźnię, zwłaszcza po napełnieniu go zimnym napojem, stąd też od razu chcieli go przetestować. Również przeczytany został fragment pamiętnika słomianego wdowca, perypetie którego niejeden z naszych panów mógł porównać ze swoją sytuacją z przeszłości, a może nawet z chwili obecnej. Wszystko to działo się przy stołach skromnie zastawionych słodkim poczęstunkiem. Tekst: Barbara Golińska, zdjęcia: Wiesława Danielewska

rolmax.jpg