• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • bhp.jpg
  • biga.jpg
  • cukiernia.jpg
  • enmax.jpg
  • familia.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • marcisz.jpg
  • rasterek.jpg
  • rserwis.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • sklad_blc.jpg
  • swiba.jpg
  • wwm.jpg
  • zamkowa.jpg
  • zielinski.jpg
  • zlom.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • dogoterapia.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • kaes.jpg
  • kanczura.jpg
  • krakmeb.jpg
  • kruk.jpg
  • kungfu.jpg
  • melba.jpg
  • mirex.jpg
  • neobud.jpg
  • nettrading.jpg
  • prestige.jpg
  • rrreklama.jpg
  • toka.jpg
  • weterynarz.jpg

motoW tym miesiącu postaram się przybliżyć technikę hamowania awaryjnego. Najpierw musimy pokrótce zdefiniować co to jest hamowanie awaryjne, aby nie mylić go z gwałtowanym hamowaniem. Hamowanie awaryjne występuje w codziennym życiu niezwykle rzadko. Typowa sytuacja zmuszająca kierowcę do hamowania awaryjnego to wtargnięcie pieszego na jezdnię lub wymuszenie pierwszeństwa przez inny pojazd. Omówmy sytuację, kiedy kierujący nagle zauważył przed sobą pojazd i nie ma możliwości jego ominięcia. Co wtedy robić? Aby jak najszybciej zatrzymać pojazd ze skrzynią manualną kierowca powinien „kopnąć” w tym samym czasie pedał sprzęgła i hamulca. Ważne aby zrobić to bardzo szybko i energicznie, stąd użyłem słowa „kopnąć”. Wielu kierowców zadaje mi pytanie: ”Po co wciskać sprzęgło przecież silnik też hamuje”. Okazuje się, że bardzo istotne jest to, żeby w tak dynamicznej sytuacji jak najszybciej rozłączyć silnik ze skrzynią biegów. Uwaga, nie ma tutaj znaczenia czy samochód jest wyposażony w system ABS (w następnym artykule wyjaśnię jak działa system ABS). Silnik należy rozłączyć (czyli wcisnąć sprzęgło) aby zminimalizować ryzyko jego zdławienia (zgaśnięcia). W momencie, kiedy silnik zgaśnie lub spadną

znacząco jego obroty może dojść do sytuacji, kiedy systemy elektroniczne (ABS, ESP, wspomaganie kierownicy elektroniczne) przestaną działać lub będą działać w sposób ograniczony. Hamowanie awaryjnie jest tak dynamicznym manewrem, że silnik nie ma czasu, żeby pełnić funkcje hamulca, co więcej, będzie poprzez swoją bezwładność utrudniał działanie systemu ABS. Przypomnę, że w samochodach, w których nie ma systemu ABS jeszcze większe znaczenie ma kopnięcie w pedał hamulca i sprzęgła w tym samym czasie. W samochodach ze skrzynią automatyczną „kopiemy” bardzo mocno i energicznie pedał hamulca. Tyle teorii… a jak z praktyką? Okazuje się, że bardzo ważny jest trening. Na co dzień nie hamujemy awaryjnie, czyli nie kopiemy w pedały tylko naciskamy je płynie, subtelnie dobierając siłę hamowania, aby było komfortowo. Większość kierowców nie mając treningu nie potrafi tego zrobić dynamicznie. Z pomocą przychodzi też system elektroniczny BAS (Brake Assist System), który wspomaga kierowcę dając efekt „kopania”. Z kolei gwałtowne hamowanie najczęściej polega na naciśnięciu i dociśnięciu hamulca. Dlatego aby rzeczywiście w awaryjnej sytuacji zareagować poprawnie (kopnąć w pedały) trzeba to zrobić kilkukrotnie w bezpiecznych warunkach. Idealnym miejscem są ośrodki doskonalenia techniki jazdy, które są wyposażone w płytę poślizgową. Podczas takiego szkolenia można zauważyć ,że podczas hamowania awaryjnego używając techniki „kopania” w pedały już przy 50km/h można drogę hamowania skrócić nawet o 3-5m. W kolejnym artykule, opiszę jak droga hamowania będzie zależna od prędkości mimo prawidłowej techniki kierowcy.

Jerzy Smagała Instruktor nauki jazdy w szkole Autofart, Instruktor techniki jazdy w Motopark Kraków, Rajdowy Mistrz Pucharu Peugeota

dolina.jpg