• alles.jpg
  • bhp.jpg
  • biga.jpg
  • cukiernia.jpg
  • elektrosystem.jpg
  • enmax.jpg
  • euroreklama.jpg
  • familia.jpg
  • goodcar.jpg
  • gs.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lyko.jpg
  • marcisz.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • sklad_blc.jpg
  • wwm.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • bistro.jpg
  • blyskbruk.jpg
  • dogoterapia.jpg
  • edukator.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • kanczura.jpg
  • krakmeb.jpg
  • kruk.jpg
  • mirex.jpg
  • nettrading.jpg
  • rrreklama.jpg
  • toka.jpg
  • weterynarz.jpg

faziKiedyś pisałem o moim kocie Fazim, który postrzelony z wiatrówki przez nierozsądnego sąsiada walczył o kocie życie, a potem ze śruciną w kręgosłupie i częściowo sparaliżowanymi tylnymi łapkami, przez kilka lat zmagał się ze swoim niedołęstwem nie mogąc wskakiwać na płoty lub jak zwykle wchodzić do domu przez okno dachowe. Fazi przeżył z nami trzynaście lat, a jako inwalida siedem i świetnie sobie radził ze swoją niesprawnością, codziennie

przechodząc przez ruchliwą drogę do innego mojego sąsiada z naprzeciwka. Tak w zasadzie to miał chyba dwa domy, bo podejrzewaliśmy, że obsługiwany był cateringowo zarówno przez sympatycznego sąsiada jak i przez nas.

Siedzę teraz przy nim, on leży na dywanie i ciężko posapuje. Od dwóch dni nic nie je i mało pije. Dostał od pani doktor Oli różne zastrzyki wzmacniające i kroplówkę, ale to chyba jego ostatnie dni na tym łez padole. Czeka go niechybnie odejście do kociego zaświata, za tęczowy most. A my smutni popłakujemy głaszcząc kota, który był przez tyle lat naszym ukochanym domownikiem. Zapewne w poprzednim wcieleniu był księciem, bo takie też kocie, arystokratyczne maniery prezentował. Zgadzał się łaskawie na pieszczoty i karesy, ale to on decydował o granicach poufałości. Znał swoją szczególną pozycję w naszym domu i całkowicie z niej korzystał. Odwzajemniał się kocią miłością i mruczeniem do ucha swojej ukochanej Pani. Odszedł dzisiejszej nocy w swoim domu, przewieziony przez nas z inkubatora, gdzie wygrzewała go Pani doktor, po zaaplikowaniu kolejnej porcji zastrzyków. Odszedł cichutko we własnym kojcu, okutany w ciepłe kocyki i położony w specjalnie ogrzanej łazience. Tego ciepła zarówno fizycznego jak i rodzinnego miał u nas co niemiara. Ze spokojnym sumieniem możemy powiedzieć, że miał wspaniałe kocie życie. Żegnaj Fazi i nie wariuj tam zbytnio w kocich chmurach za myszami. Nie poluj też na zające (pewnego dnia wskoczył do domu przez okno z taką sporą dziką zdobyczą).

A my zasmuceni odejściem przyjaciela prosimy Was, pomóżcie zwierzętom z opiekującej się nimi Fundacji Centaurus.

Jeśli chcecie, możecie dokonać darowizny na konto: PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Fundacja Centaurus, ul. Borelowskiego 53/2, 51-678 Wrocław www.psy.centaurus.org.pl e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

stacjakontroli.jpg