• alles.jpg
  • alux.jpg
  • artgo.jpg
  • autobaks.jpg
  • energoterm.jpg
  • enmax.jpg
  • erena.jpg
  • familia.jpg
  • gs.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lyko.jpg
  • mosur.jpg
  • opał.jpg
  • pinus.jpg
  • quad.jpg
  • romantica.jpg
  • rserwis.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • sklad_blc.jpg
  • skotcar.jpg
  • supra.jpg
  • swiba.jpg
  • szumiec.jpg
  • szumiec2.jpg
  • tapicer.jpg
  • trulka.jpg
  • wwm.jpg
  • zamkowa.jpg
  • zielinski.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • gabinet.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • hydrex.jpg
  • kaes.jpg
  • kanczura.jpg
  • kruk.jpg
  • manufaktura.jpg
  • mirex.jpg
  • multiagent.jpg
  • nettrading.jpg
  • rrreklama.jpg
  • toka.jpg
  • weterynarz.jpg
  • woodkrak.jpg
  • zyczenia.jpg

Podążając tropem nietypowych konstrukcji motoryzacyjnych, cofamy się do lat 50. XX wieku. Historia Mikrusa, małego, czteroosobowego samochodu, dowodzi, że najlepsze pomysły powstają spontanicznie i najczęściej w domowym zaciszu.

Jak czytamy na stronie Szczecińskiego Muzeum Motoryzacji, „pod koniec tamtej dekady na jeden samochód statystycznie przypadało w Stanach Zjednoczonych 2,6 mieszkańca, na Hawajach 2,8, w Anglii 10, w Republice Federalnej Niemiec 21, w Czechosłowacji 69. W Polsce 305 osób! Polski Związek Motorowy zrzeszał około 300 tys. entuzjastów motoryzacji, podczas gdy liczba samochodów w kraju nie przekraczała 30 tysięcy. O masowej produkcji samochodów nie decydowało społeczne zapotrzebowanie, a lojalność ówczesnych władz wobec Związku Radzieckiego. To spowodowało m.in. zerwanie jeszcze w 1948 r. umowy z włoskim Fiatem i rozpoczęcie licencyjnego wytwarzania samochodu warszawa, kopii radzieckiej pobiedy, za drogiego dla szarego śmiertelnika.” Z tych właśnie powodów domowa konstrukcja mieszkańca Nowej Huty, Romana Olszewskiego, wzbudziła prawdziwą sensację pod koniec lat 50’.

Obiektem westchnień stał się Mikrus, pierwotnie zbudowany na kołach motocyklu SHL, z małym silnikiem, o pojemności 200 dm3. Po serii prototypów, wzorowanych na konstrukcji niemieckiej firmy Glas produkującej samochody Goggomobil, trafił do produkcji 1958 roku, w zakładach w Mielcu. Miał być tanią i przystępną alternatywą dla jednośladów. Maksymalna prędkość wynosiła 80 km/h. Początkowo planowano produkcję na poziomie 4 tysięcy sztuk. Żargonowo określano Mikrusa mianem samochodu 4 x 4 : 4-kołowy, 4-osobowy, 4-biegowy i palący 4 l na 100 km. Pierwszy egzemplarz został zbudowany kosztem rap-tem 10 tysięcy złotych, jednak w produkcji seryjnej cena sięgnęła 49 tysięcy złotych. Złośliwi mówili o mikro-samochodzie, dla mikro-ludzi,

o mikro-kieszeniach.

Niestety rozmiar, który miał być jego największym atutem, był dość uciążliwy. Mikrus miał 3m długości i jedynie 1,3 metra na szerokość i wysokość. Bagażnik choć 200 l, można było obsługiwać jedynie z wnętrza pojazdu. Silniki miały tendencje do przegrzewania się, a niedopracowana konstrukcja, wymagała częstych, domowych napraw. Niemniej wszyscy użytkownicy Mikrusa zgodnie deklarowali ku niemu sympatię, ciesząc się z faktu posiadania własnego samochodu. Produkcja została niespodziewanie przerwana w 1960 roku, po wyprodukowaniu zaledwie 1 700 sztuk. Oficjalnym powodem były zbyt wysokie koszty produkcji, jednak wszystko wskazuje na to, że firma Glas, zarzuciła zbytnie podobieństwo polskiej konstrukcji do samochodu Goggomobil, a tym samym produkcję bez wykupionej licencji.

Jan Piotrowski Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Źródła: http://muzeumtechniki.eu/zbiory/mikrus-kosztowny-drobiazg/ odczyt 2017 07 10

ludzik.jpg