• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • energoterm.jpg
  • euroreklama.jpg
  • familia.jpg
  • goodcar.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kraksmak.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • marcisz.jpg
  • opał.jpg
  • rrreklama.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • sklad_blc.jpg
  • skotcar.jpg
  • supra.jpg
  • swiba.jpg
  • szumiec.jpg
  • szumiec2.jpg
  • trulka.jpg
  • wwm.jpg
  • zielinski.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • bioterapia.jpg
  • bistro.jpg
  • edukator.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • hydrex.jpg
  • kaes.jpg
  • kruk.jpg
  • mirex.jpg
  • nettrading.jpg
  • stollar.jpg
  • toka.jpg
  • weterynarz.jpg

Gmina Zabierzów znalazła się na listach Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej do dofinansowania Programu Ograniczenia Niskiej Emisji. Z całego województwa zaledwie 13 gminom przyznano dotacje, a wnioskowało ponad 80 samorządów. W Małopolsce tylko Kraków otrzymał większe środki na realizację wymiany palenisk, w drugiej kolejności znalazła się Gmina Zabierzów.

Kontynuując temat działań antysmogowych, w kontekście zbliżającego się sezonu grzewczego, rozmawiamy z ikoną działań proekologicznych na terenie Małopolski, wicemarszałkiem Wojciechem Kozakiem, członkiem zarządu Województwa Małopolskiego, właściwym do spraw m.in. ochrony środowiska.

Redakcja: 1 lipca weszła w życie uchwała antysmogowa. Kiedy można spodziewać się jej wymiernych efektów? Wojciech Kozak: Na efekty będziemy musieli poczekać. Jest to proces złożony, którego główną częścią są właśnie zapisy uchwały. To z niej wynikają prawa i obowiązki mieszkańców Małopolski i to ona wymusza też na nas dalsze działania. Sama uchwała nie załatwi sprawy, dlatego idziemy dalej.

Red.: W jaki sposób? Mieszkańcy na pewno szukają sposobów na obejście uchwały. W.K.: Niestety, takie sygnały też do nas dochodzą. Cały czas jestem blisko mieszkańców, rozmawiam z Małopolanami na wszystkie tematy. Często się skarżą, że nie podołają. Sądzę jednak, że rolą Zarządu Województwa obok podejmowania uchwał jest stałe uświadamianie społeczeństwa. Przez smog Małopolska traci 3 miliardy złotych rocznie. Oprócz tego tracimy też rzecz najcenniejszą - zdrowie, a w efekcie i życie. Ponad 98 proc. mieszkańców naszego regionu oddycha powietrzem, w którym nawet 10-krotnie przekroczone są dopuszczalne poziomy rakotwórczego benzo(a)pirenu. Z kolei ponad 4 tys. osób rocznie umiera na choroby, które są następstwem zanieczyszczonego powietrza. Będę powtarzał te zatrważające dane, bo sprawa jest niezwykle poważna.

Red.: Wspomniał Pan o dalszych krokach podejmowanych przez Województwo. Jakie to działania? W.K.: Panie redaktorze, po pierwsze zwróciliśmy się do firm sprzedających kotły, aby wycofały ze sprzedaży kotły niespełniające norm. Firmy odpowiedziały na nasz apel pozytywnie. Udało nam się też przeprowadzić szkolenie dla pracowników jednej z firm (Castoramy) z zakresu wymogów uchwały. Kolejnym krokiem, bardzo pozytywnym, jest włączenie się Banku Światowego w walkę ze smogiem. Starania naszego regionu dostrzeżono na arenie międzynarodowej. Po sukcesie projektu LIFE, - Województwo Małopolskie zostało partnerem Banku Światowego i Komisji Europejskiej przy realizacji projektu „Catching-up regions”, który ma pomóc w likwidacji smogu.

Red.: Czy gminy prowadzące wymianą pieców również będą objęte szkoleniami? W.K.: Tak. Zorganizowaliśmy już szkolenia dla pracowników urzędów gmin. Równolegle przeszkoleni zostaną także strażnicy miejscy i gminni. To właśnie oni będą mieli bezpośredni kontakt z mieszkańcami kontrolując piece. Chcę jednak zwrócić uwagę na jedną rzecz – rolą strażników w pierwszej kolejności jest pouczać i uświadamiać, a nie karać. Mieszkańcy, odpowiedzialnie podchodzący nie tyle do zapisów samej uchwały, ale przede wszystkim do swojego zdrowia na pewno nie mają się czego obawiać. Dziękujemy za krótką rozmowę, na pewno do tego tematu wrócimy w kolejnych wydaniach Gońca Zabierzowskiego.

brw.jpg