• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • bhp.jpg
  • biga.jpg
  • energoterm.jpg
  • enmax.jpg
  • euroreklama.jpg
  • familia.jpg
  • gasior.jpg
  • goodcar.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lyko.jpg
  • opał.jpg
  • progar.jpg
  • rasterek.jpg
  • rserwis.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • szumiec.jpg
  • szumiec2.jpg
  • wwm.jpg
  • zamkowa.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • bistro.jpg
  • edukator.jpg
  • elitasc.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • hydrex.jpg
  • kaes.jpg
  • kruk.jpg
  • lowisko.jpg
  • nettrading.jpg
  • rrreklama.jpg
  • stollar.jpg
  • toka.jpg
  • weterynarz.jpg

Rozmowa z wicemarszałkiem Województwa Małopolskiego, Wojciechem Kozakiem, członkiem zarządu Województwa Małopolskiego, właściwym do spraw m.in. ochrony zdrowia została sprowokowana informacjami na temat zwiększonego zagrożenia boreliozą jako chorobą odkleszczową, zbierającą coraz większe żniwo w Małopolsce.

- Panie Marszałku, w ostatnim czasie pogoda znacznie się poprawiła, dlatego też coraz więcej Małopolan spędza czas „na polu”. Ten przyjemny czas zaburzają jednak informacje o prawdziwej inwazji kleszczy. Czy to prawda?

- Niestety tak. Z przykrością muszę stwierdzić, że problem z kleszczami i chorobami, które wywołują jest bardzo poważny. Państwowy Zakład Higieny opublikował dane, z których wynika, że w tym roku nastąpił bardzo wysoki wzrost zachorowań na boreliozę. W pierwszych trzech miesiącach br. odnotowano aż 4,1 tys. takich przypadków! To o ponad 1,5 tysiąca więcej, niż w pierwszym kwartale 2016 roku.

- Czy coraz częstsza obecność tych pasożytów to tylko, jak do tej pory bywało, domena terenów wiejskich, szczególnie lasów?

- Powszechnie uważa się, że kleszcze występują tylko w lasach. Niestety, obecnie możemy je spotkać również na łąkach, w okolicach rzek i jezior, a nawet na miejskich trawnikach. Jak wiemy, w miastach zagęszczenie ludności jest dużo większe niż na wsi czy w okolicach lasów, dlatego też ryzyko zakażenia boreliozą wzrasta przy coraz większej inwazji tych pajęczaków. Jeśli chodzi o tereny wiejskie – warto również wspomnieć o „ptasiej” odmianie kleszcza. Te pasożyty atakują głównie gołębie, wróble, jaskółki, ptactwo domowe, ale są także niebezpieczne dla człowieka. Tak zwane „obrzeżki gołębie” możemy spotkać w gołębnikach, kurnikach, nawet na strychach i poddaszach naszych domów! Ukąszenie obrzeżka jest bardzo bolesne, dlatego zwracajmy uwagę na nasz organizm. Konsekwencją spotkania z kleszczem są: świąd i ból, zmiany skórne, opuchlizna, ale i paraliż kleszczowy, zapalenie naczyń limfatycznych, alergie - w skrajnych przypadkach wstrząs anafilaktyczny, a nawet śmierć.

- Czy każde ukąszenie prowadzi do powstania choroby?

- Nie, nie każde. Szacujemy, że odsetek kleszczy będących nosicielami boreliozy wynosi od 10 do 30%.

- To jednak sporo. A jak sytuacja wygląda w naszym województwie?

-Na boreliozę w Małopolsce w roku 2015 zachorowało blisko 2 tys. osób, w tym 127 było hospitalizowanych. Natomiast w 2016 r. było to już prawie 3 tys., a zapadalność wzrosła do 87%. Małopolska nie jest wyjątkiem – liczba zachorowań na tę chorobę wzrasta zarówno w naszym kraju, jak i w całej Europie. Należymy jednak do czołówki województw, w których dochodzi do zakażeń. W latach 2001-2013 w Małopolsce zaobserwowano prawie 8-krotny wzrost liczby zarejestrowanych zachorowań. To wielkie wyzwanie dla samorządu województwa, aby stale poprawiać jakość usług hospitalizacyjnych.

- Jak zachować się, aby zmniejszyć ryzyko zachorowania na tę chorobę?

- Ważne jest, aby jak najszybciej usunąć kleszcza, ponieważ ryzyko infekcji wzrasta wraz z czasem jego obecności. Gdy nie jesteśmy pewni jak usunąć kleszcza powinniśmy się udać do przychodni, gdzie kleszcza usunie specjalista. P o ukąszeniu w przypadku wystąpienia niepokojących objawów należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem, który pozwoli nam potwierdzić lub wykluczyć pojawienie się choroby. Jednak nie każdemu zakażeniu towarzyszy widoczna zmiana, dlatego tak ważna jest konsultacja ze specjalistą, najlepiej lekarzem POZ. Wczesne wykrycie oraz rozpoczęcie antybiotykoterapii jest bardzo istotne. Nieleczona borelioza prowadzi do groźnych powikłań neurologicznych, stawowych i sercowych. Zalicza się do nich: zapalenie opon mózgowych, nerwu wzrokowego czy zapalenie mięśnia sercowego.

Drodzy Małopolanie, obserwujmy swoje ciało i nie bójmy się pójść do lekarza!

ludzik.jpg