• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • bhp oskar.jpg
  • enmax.jpg
  • familia.jpg
  • geodezja.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • juszczyk.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • rasterek.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • wwm.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • bistro.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • hipokrates.jpg
  • kaes.jpg
  • kruk.jpg
  • mirex.jpg
  • neobud.jpg
  • srebrne.jpg
  • wegiel.jpg
  • weterynarz.jpg
  • wykonczenia.jpg

30 stycznia 2016 r. Klub Seniora „Złota Jesień” w Zabierzowie zakończył karnawał balem przebierańców. Do wspólnej zabawy zaproszeni zostali zaprzyjaźnieni z naszym Klubem mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej z Karniowic i członkowie Koła Gospodyń Wiejskich z Niegoszowic. Zabawa była wyśmienita. Do tańca przygrywał nam wspaniały muzyk i wokalista Przemek Pajdzik. Przybywający na bal goście olśniewali i zadziwiali nas wymyślnymi kreacjami. Ich pomysłowość przechodziła wszelkie wyobrażenia, bo kto by przypuszczał, że między bawiącym się towarzystwem znajdzie się uciekinier z więzienia w kajdankach, mistrz i czeladnik kominiarski z całkowitym osprzętem, czy nawet pobożny i stateczny „ksiądz”.

Z uwagi na fakt, że podczas balu przewidziane były konkursy, wybrane zostało jury w składzie: Agnieszka Mleczko – przewodnicząca jury, Celina Ślusarska – sekretarz (z głosem doradczym), Krzysztof Dymacz – członek jury (DPS Karniowice), Janina Wróbel – członek jury (KGW Niegoszowice), Amalia Szelowska – członek jury (Klub Seniora Zabierzów), Wiesław Cader – członek jury (Klub Seniora Zabierzów).

Najpierw odbył się konkurs kotylionowy. Wybór tych najpiękniejszych spośród 34 bajecznie kolorowych kotylionów był trudny, gdyż właściwie wszystkie zasługiwały na nagrodę, ale nagród było tylko 7, zatem uhonorowano równorzędnymi nagrodami tylko 7 z nich, a mianowicie kotyliony: Danuty Dębosz i Ireny Seremak z Niegoszowic, oraz Edwardy Kowalik, Stanisławy Sajdak, Marii Skrzypaszek, Kazimiery Szterlei i Krystyny Miłek z Klubu Seniora z Zabierzowa.

Po konkursie do walca kotylionowego panie prosiły panów, dekorując ich wypięte dumnie piersi kotylionem. W związku z tym, że tych kotylionów było znacznie więcej niż panów, zatem po raz drugi odbył się walc kotylionowy, przy czym pierś więźnia Wiesława Olka została obwieszona wielką ich liczbą, stąd też został okrzyknięty królem kotylionowym.

Ale na tym nie koniec, gdyż do tańca poprosiła go panna „kukła” osadzona namiotle, z którą wywijał hołubce po całej sali i na nasz głośny doping „gorzko!, gorzko!” ku ogólnej wesołości balowiczów, musiał ją pocałować. Następnym konkursem był wybór najbardziej pomysłowych strojów. I znów jury miało ciężki orzech do zgryzienia, bo przebrań zasługujących na nagrodę było bardzo dużo, ale ostatecznie jury przyznało nagrody dla osób niżej wymienionych alfabetycznie, a mianowicie: - Jerzego Dąbrowskiego – Klub Seniora – kominiarz, Celiny Chrzanowskiej – Klub Seniora – indianka, Edwardy Kowalik – Klub Seniora – królowa paproci, Bronisława Kościńskiego – Klub Seniora – kominiarz, Stanisława Naturskiego – DPS Karniowice – czarodziej, Wiesława Olka – Klub Seniora – więzień, Małgorzaty Siodłak – KGW Niegoszowice – pirat, Zofii Żwirek – Klub Seniora – diablica.

Ostatnim z konkursów był wybór króla i królowej balu . To zaszczytne miano przypadło naszej koleżance klubowej Małgorzacie Kozłowskiej i Krzysztofowi Dymaczowi z DPS Karniowice. Po dekoracji w insygnia władzy, para królewska ruszyła krokiem poloneza, a za nimi cały orszak dworzan. Miłym akcentem balu było szukanie bratniego serduszka (o tym samym numerze). Te przypadkowe pary tańczyły walczyka specjalnie dla nich przeznaczonego. Ogólnie rzecz biorąc bal ten mógłby trwać nawet do rana, bo muzyka, atmosfera i kondycja seniorów były wyśmienite a i na stołach było co przekąsić, aby uzupełnić zużytą w tańcu energię. Jak na karnawał przystało, obowiązkowo były pączki i faworki a także śledziki i inne specjały. Jednak, gdy dochodziła godzina 23-cia z konieczności należało nasze karnawałowe szaleństwa zakończyć. Osobie przypatrującej się całej imprezie z boku, trudno byłoby uwierzyć, skąd w tych przecież już nie młodych ludziach drzemie jeszcze tyle niespożytej energii i fantazji.

Tekst: Barbara Golińska, zdjęcia: Wiesława Danielewsk

pacanowscy.jpg