• alles.jpg
  • bhp.jpg
  • energoterm.jpg
  • enmax.jpg
  • evo.jpg
  • familia.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • marcisz.jpg
  • opał.jpg
  • radoscmowienia.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • sklad_blc.jpg
  • szumiec.jpg
  • szumiec2.jpg
  • trulka.jpg
  • wwm.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • bistro.jpg
  • edukator.jpg
  • elitasc.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • hydrex.jpg
  • kaes.jpg
  • kruk.jpg
  • nettrading.jpg
  • prestige.jpg
  • rrreklama.jpg
  • toka.jpg
  • weterynarz.jpg

Numer 12/2105

Jako mieszkanka Krakowa, babcia odwiedzająca regularnie mojego syna w Kobylanach, bardzo często spacerowałam z czteroletnią wnuczką Olą na terenie placu zabaw w Karniowicach. Właściwie mogę powiedzieć, że na moich oczach ten plac zabaw powstawał. Cieszyło mnie, że w miarę blisko jest zlokalizowane miejsce, gdzie dziecko może bezpiecznie pobawić się i skorzystać z różnych „zabawowych konstrukcji”. Doceniałam także wysiłek lokalnych władz, owocujący postawieniem różnych urządzeń do ćwiczeń dla dorosłych. Może tylko przeszkadzały mi czasem tłuczone butelki, pojawiające się na wiacie drewnianej wulgarne napisy i przez długi okres czasu zdemontowany kawałek siatki ogrodzeniowej. Z czasem elementy siatki uzupełniono. Natomiast w ciągu ostatnich dwóch miesięcy jestem świadkiem postępującej dewastacji tego miejsca. Ilość śmieci, rozbitych butelek i coraz więcej wulgarnych napisów świadczą o tym, że miejscowi, a może przyjezdni wandale urządzili sobie na terenie tego placu miejsce spotkań alkoholowo-chuligańskich. Mniej więcej miesiąc temu w konstrukcji drewnianego mostku zwodzonego dla dzieci pojawiła się dziura, spowodowana wyłamaniem jednego ze szczebli. Być może spowodowane to było używaniem tego urządzenia przez osoby dorosłe o wadze przewyższającej wagę dzieci. Po dwóch tygodnia stan techniczny kładki pogorszył się, wyrwano kolejne dwa szczeble.

Smuci mnie fakt niszczenia urządzeń zamontowanych za duże jak sądzę, gminne pieniądze, smuci i niepokoi fakt braku reakcji odpowiednich służb czyt. policji na te akty wandalizmu, ale szczególnie martwi mnie bezczynność władz sołeckich czy gminnych odpowiedzialnych za taki stan rzeczy. Ktoś przecież powinien o stan tych urządzeń dbać. Co będzie jeżeli dziecko bawiące się na takim dziurawym moście złamie nogę?

Apeluję do redakcji gazety, którą czytam regularnie i która podoba mi się w swojej konstrukcji, aby nagłośniła ten lokalny problem. Przekazuję zdjęcia, może złej jakości bo wykonane telefonem komórkowym. Zastanawiam się czy inne place zabaw na terenie Gminy Zabierzów wyglądają podobnie i kto powinien dbać o stan techniczny urządzeń na takich placach.

Jadwiga Szymańska – Kraków, czasowo Kobylany

Zaczął się sezon grzewczy a wraz z nim powracający jak bumerang temat – Czym pali w swoim piecu mój sąsiad? Mogłoby to pytanie być zakwalifikowane do gatunku wścibskich, nieeleganckich, nietaktownych wręcz, gdyby nie fakt, iż smród dochodzący jak raz z komina sąsiada zmusza nas do myślenia o rodzaju stosowanego przez niego opału.

30.11.2015 r. w Urzędzie Gminy Zabierzów nastąpiło oficjalne przekazanie dochodu z akcji charytatywnej pt.„Charytatywna Środa w Zabierzów Squash” pod patronatem wójta Gminy Zabierzów Elżbiety Burtan. Akcja została przeprowadzona 11 listopada 2015 r. w obiekcie sportowym Zabierzów Squash w Zabierzowie. Serdeczne podziękowania od wójt Elżbiety Burtan otrzymali: Bogusław Kaleta, Przemysław Atras oraz Paweł Więcław, organizatorzy charytatywnego turnieju Squas ha, z którego całkowity dochód został przekazany na rzecz dzielnie walczącego z chorobą Eryka. Koordynatorem akcji była Agnieszka Rokita - Społeczny Koordynator Gminy Zabierzów ds. Akcji Charytatywnych.

Zdjęcia z turnieju można oglądnąć na stronie: http://zabierzowsquash.pl/galeria-z-turnieju-charytatywnego/

Tekst i zdjęcie A. Kwarciak

Niedawno, bo jeszcze w sierpniowym numerze naszego miesięcznika, pisaliśmy o Czcigodnym Słudze Bożym ks. Władysławie Bukowińskim, apostole Wschodu, z okazji odbywających się w lipcu br. w kościele parafialnym w Rudawie oraz w Pisarach, przy ołtarzu polowym obok Lamusa, uroczystościach dla upamiętnienia 84 rocznicy Jego prymicji. Przypomnieliśmy życie i dzieło tego wielkiego kapłana przed wyjazdem na Wschód, zamieszkałego w Pisarach i związanego z parafią rudawską.

Dzisiaj z wielką radością możemy już powiadomić Czytelników, że cud, dokonany za przyczyną ks. Władysława w Karagandzie, został szczegółowo zbadany i zatwierdzony przez komisję kardynałów w Watykanie w listopadzie br. W grudniu możemy się spodziewać podpisu O. Św. Franciszka pod dekretem, zamykającym chlubnie proces beatyfikacyjny. Można mieć nadzieję na beatyfikację nawet już w przyszłym roku. Z inicjatywy ks. A. Badury, proboszcza kościoła parafialnego PW Wszystkich Świętych w Rudawie, w każdą sobotę na mszy św. wieczornej zanoszona jest intencja o rychłą beatyfikację naszego wielkiego krajana.

Aleksander Płazak

III. PRZEKAZUJĘ WAM TO, CO PRZEJĄŁEM

Wiara, modlitwa i Dekalog

46. Dwa inne elementy są istotne w wiernym przekazywaniu pamięci Kościoła. Pierwszy to Modlitwa Pańska, Ojcze nasz. Chrześcijanin uczy się w niej dzielić doświadczenie duchowe samego Chrystusa i zaczyna widzieć oczami Chrystusa. Poczynając od Tego, który jest Światłością ze Światłości, od Jednorodzonego Syna Ojca, również my poznajemy Boga i możemy rozpalać w innych pragnienie zbliżenia się do Niego. Ponadto równie ważny jest związek między wiarą i Dekalogiem. Jak powiedzieliśmy, wiara jawi się jako droga, jako szlak, który trzeba przemierzyć, a który zaczyna się od spotkania z Bogiem żywym. Dlatego w świetle wiary, całkowitego zawierzenia Bogu, który zbawia, Dekalog zyskuje swoją najgłębszą prawdę, która zawarta jest w słowach wprowadzających dziesięcioro przykazań: «Ja jestem Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej». Dekalog nie jest zbiorem zakazów, ale zawiera konkretne wskazania, pozwalające wyjść z pustyni «ja», będącego dla siebie punktem odniesienia, zamkniętego w sobie, i nawiązać dialog z Bogiem, dać się ogarnąć Jego miłosierdziu, aby nieść Jego miłosierdzie. W ten sposób wiara wyznaje miłość Boga, daje się prowadzić tej miłości, prowadzącej do podążania ku pełni komunii z Bogiem. Dekalog jawi się jako droga wdzięczności, odpowiedzi miłości, możliwa dlatego, że przez wiarę otwarliśmy się na doświadczenie przemieniającej miłości Bożej względem nas. Nowym światłem na tej drodze jest to, czego Jezus naucza w Kazaniu na Górze. I tak wspomniałem o czterech elementach, w których wyraża się skarb pamięci, przekazywanej przez Kościół: wyznanie wiary, sprawowanie sakramentów, droga Dekalogu i modlitwa. Tradycyjnie w oparciu o nie kształtowała się struktura katechezy Kościoła, włącznie z Katechizmem Kościoła Katolickiego, będącym podstawowym narzędziem dla jednolitego aktu, przez który Kościół przekazuje całą treść wiary, «wszystko, czym jest i w co wierzy».

Jedność i spójność wiary

47. Jedność Kościoła w czasie i przestrzeni związana jest z jednością wiary: «Jedno jest Ciało i jeden Duch, (...) jedna wiara». Dzisiaj może wydawać się możliwa do osiągnięcia jedność ludzi we wspólnym zaangażowaniu, w miłości, w dzieleniu tego samego losu, w dążeniu do wspólnego celu. Ale bardzo trudno jest nam pojąć jedność w tej samej prawdzie. Wydaje nam się, że tego rodzaju jedność sprzeciwia się wolności myśli i autonomii jednostki. Natomiast doświadczenie miłości mówi, że właśnie w miłości możliwa jest wspólna wizja, że w niej uczymy się widzieć rzeczywistość oczami drugiej osoby, i że to nie zubaża nas, lecz ubogaca nasz sposób patrzenia. Prawdziwa miłość, na miarę miłości Bożej, wymaga prawdy, i przez wspólne postrzeganie prawdy, którą jest Jezus Chrystus, staje się trwała i głęboka. Jest to również radość wiary, jedność widzenia w jednym ciele i w jednym duchu. W tym sensie św. Leon Wielki mógł stwierdzić: «Jeśli wiara nie jest jedna, nie jest wiarą». Co jest sekretem tej jedności? Przede wszystkim wiara jest jedna ze względu na jedność Boga, którego zna i wyznaje. Wszystkie prawdy wiary odnoszą się do Niego, są drogami do poznania Jego istoty i Jego działania, dlatego odznaczają się wyższą jednością niż jakakolwiek inna, jaką możemy osiągnąć naszą myślą, posiadają ubogacającą nas jedność, ponieważ jest nam przekazywana i czyni z nas jedno. Ponadto, wiara jest jedna, bo odnosi się do jednego Pana, do życia Jezusa, do Jego konkretnej historii, którą dzieli z nami. Św. Ireneusz z Lyonu wyjaśnił to przez przeciwstawienie się gnostyckim heretykom. Twierdzili oni, że istnieją dwa rodzaje wiary: wiara prymitywna, wiara ludzi prostych, niedoskonała, pozostająca na poziomie ciała Chrystusa i kontemplacji Jego tajemnic; i wiara innego rodzaju, głębsza i doskonała, wiara prawdziwa, zastrzeżona dla wąskiego kręgu wtajemniczonych, która dzięki intelektowi wznosiła się ponad ciało Jezusa, ku tajemnicom nieznanego Bóstwa. Wobec takiego stanowiska, które nadal pociąga i ma swoich zwolenników także w naszych czasach, św. Ireneusz potwierdza, że wiara jest jedna, ponieważ dotyka zawsze konkretnego faktu Wcielenia, nie odrywając się nigdy od ciała i historii Chrystusa, skoro Bóg w nich chciał się w niej w pełni objawić. Dlatego nie ma różnicy w wierze między «tym, który potrafi mówić o niej dłużej» i «tym, który mówi o niej niewiele», między tym, który jest wyższy i tym mniej zdolnym: ani pierwszy nie może jej poszerzyć, ani drugi pomniejszyć. Wreszcie, wiara jest jedna, ponieważ podziela ją cały Kościół, będący jednym ciałem i jednym Duchem. W komunii jednego podmiotu, którym jest Kościół, przyjmujemy wspólne spojrzenie. Wyznając tę samą wiarę, opieramy się na tej samej skale, jesteśmy przemieniani przez tego samego Ducha miłości, promieniujemy jednym światłem i mamy jedno spojrzenie, by przeniknąć rzeczywistość.

48. Zważywszy, że wiara jest jedna, powinna być wyznawana w całej jej czystości i pełni. Właśnie dlatego, że wszystkie prawdy wiary łączą się w jedno, negowanie którejś z nich, choćby spośród tych, które mogą wydawać się mniej ważne, oznacza szkodzenie całości. Każda epoka może uznawać pew-ne elementy wiary za łatwiejsze lub trudniejsze do przyjęcia: dlatego jest rzeczą ważną czuwać, aby przekazywany był cały depozyt wiary, aby akcentowane były należycie wszystkie aspekty wyznania wiary. Ponieważ jedność wiary jest jednością Kościoła, ujęcie czegoś z wiary oznacza ujęcie czegoś z prawdy komunii. Ojcowie Kościoła opisywali wiarę jako jedno ciało, ciało prawdy z różnymi członkami, analogicznie do ciała Chrystusa i jego przedłużenia w Kościele. Integralność wiary wiązana była także z obrazem Kościoła dziewicy, z jego wiernością w oblubieńczej miłości do Chrystusa; niszczenie wiary oznacza niszczenie komunii z Panem. Jedność wiary jest zatem jednością żywego organizmu, jak trafnie zauważył błogosławiony John Henry Newman, gdy pośród cech charakterystycznych, wskazujących na ciągłość doktryny w czasie, wymieniał jej zdolność asymilacji w sobie wszystkiego, co znajduje w różnych środowiskach, w jakich jest obecna, w różnych kulturach, z jakimi się spotyka, oczyszczając wszystko i znajdując dla tego najlepszy wyraz. W ten sposób wiara ukazuje się jako uniwersalna, katolicka, ponieważ jej światło potęguje się, by oświecić cały wszechświat i całą historię. Dla posługi jedności wiary i jej integralnemu przekazowi, Pan dał Kościołowi dar sukcesji apostolskiej. Dzięki jej pośrednictwu zagwarantowana jest ciągłość pamięci Kościoła i możliwe staje się bezpieczne czerpanie z czystego źródła, z którego rodzi się wiara. Gwarancję łączności ze źródłem dają zatem osoby żywe, a odpowiada to żywej wierze, którą Kościół przekazuje. Opiera się ona na wierności świadków, wybranych przez Pana do tego zadania. Dlatego Urząd Nauczycielski Kościoła wypowiada się zawsze w posłuszeństwie wobec pierwotnego Słowa, na którym opiera się wiara, i jest wiarygodny, ponieważ zawierza Słowu, którego słucha, strzeże i które wykłada. W pożegnalnej mowie do starszych z Efezu w Milecie, którą św. Łukasz przekazuje w Dziejach Apostolskich, św. Paweł zaświadcza, że spełnił powierzone mu przez Pana zadanie «głoszenia (…) całej woli Bożej». Właśnie dzięki Magisterium Kościoła może do nas dotrzeć nienaruszona ta wola, a wraz z nią radość, że możemy ją realizować w pełni.

C.d. w następnym numerze

Gimnazjum im. Jana Matejki w Zabierzowie jest nowoczesną, dobrze wyposażoną placówką. Jednak to nie zaplecze i baza są największą wartością tej szkoły, ale kreatywność nauczycieli i uczniów. Podejmowane działania zmierzają do poszerzenia wiedzy i umiejętności wychowanków, a także rozwoju ich osobowości.

Co roku w naszej szkole organizowane są liczne konkursy (matematyczne, przyrodnicze, sportowe, językowe, ortograficzne, historyczne, czytelnicze i inne), wystawy oraz warsztaty rozwijające inwencję twórczą. Dzięki tym zajęciom psychologiczno – pedagogicznym nasza młodzież uczy się akceptacji drugiego człowieka i umiejętności funkcjonowania w społeczeństwie. Wiele projektów, które realizują uczniowie, daje im możliwość rozwijania pasji i zainteresowań. Poprzez zaangażowanie w wolontariat uczymy młodzież empatii i wrażliwości. Bierzemy aktywny udział w działaniach związanych z historią naszego kraju i regionu. Nasi wychowankowie mają okazję rozwinąć i zaprezentować swoje talenty artystyczne, uczestnicząc w warsztatach i konkursach plastycznych. Warto podkreślić także udział rodziców w wielu podejmowanych inicjatywach. Współpraca z organizacjami i fundacjami daje uczniom nowe możliwości rozwoju. Przykładem takich owocnych praktyk jest nasza współpraca z krakowskimi wyższymi uczelniami: Uniwersytetem Pedagogicznym, Uniwersytetem Jagiellońskim i Uniwersytetem Rolniczym. Dzięki temu uczniowie mają możliwość uczestniczenia w warsztatach, pokazach i wykładach, które pomagają rozwijać ich talenty i motywują do dalszego twórczego działania.

Nasze starania zostały dostrzeżone i docenione – Gimnazjum im. Jana Matejki zdobyło III miejsce w konkursie „Małopolska szkoła z pasją”. Cieszymy się z wygranej i nadal będziemy tak pracować, by promować talenty i stwarzać każdemu uczniowi możliwość rozwijania indywidualnych pasji i zdolności.

Anna Ochel

Szanowni Państwo,

W tym roku, już po raz czwarty, Parafia pw. św. Franciszka z Asyżu w Zabierzowie, Parafia pw. Wszystkich Świętych w Rudawie we współpracy z Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Zabierzowie organizują akcję pomocy Rodzinom potrzebującym z terenu gminy Zabierzów – GRUDNIOWĄ NIESPODZIANKĘ. Aby pomóc naszym Rodzinom wystarczy wybrać jedną z nich i przygotować dla niej Świąteczny Prezent. Baza Rodzin jest dostępna na stronie:

www.gops.zabierzow.org.pl

w zakładce Grudniowa Niespodzianka. Opiekun wybranej Rodziny, którego telefon znajdą Państwo obok jej opisu, chętnie udzieli szczegółowych informacji na jej temat i pomoże przygotować dla niej paczkę. Finał naszej akcji będzie miał miejsce 11 i 12 grudnia br. Wtedy to Świąteczne Prezenty należy dostarczyć do naszego magazynu, znajdującego się przy ul. Kolejowej 7 w Zabierzowie.

Serdecznie zapraszamy Państwa do współpracy! Aby pomóc potrzeba tak niewiele – zróbmy to razem!

Z poważaniem

Lider GRUDNIOWEJ NIESPODZIANKI

Paulina Pstruś

11 listopada w Białym Kościele już po raz czwarty wystartowali biegacze w biało-czerwonych barwach, by pokonać symboliczny 11-kilometrowy dystans IV Niepodległościowej Jedenastki. Po wspólnym odśpiewaniu hymnu i uczczeniu minutą ciszy pamięci naszego przyjaciela Józefa Kruka, grupa 497 zawodników ruszyła na trasę przy wtórze Gminnej Orkiestry Dętej. Na tej samej co w poprzednich latach, okrężnej trasie prowadzącej z Białego Kościoła, Doliną Prądnika, obok Bramy Krakowskiej w Ojcowskim Parku Narodowym, wracając do Białego Kościoła, zawodnicy rywalizowali w klasyfikacji generalnej, kilkunastu kategoriach wiekowych i klasyfikacji małżeństw o liczne nagrody finansowe i rzeczowe. Nagrodą główną, możliwą do zdobycia przez każdego z zawodników niezależnie od osiągniętego wyniku, był zestaw profesjonalnych zegarków biegowych ufundowany przez Wójta Gminy Wielka Wieś. Zwycięzcą biegu (a zarazem nowym rekordzistą trasy) został tym razem Sergiej Rybak z LKB Rudnik - Ukraina, z czasem 37:04. Najlepszą z pań była, krakowianka Paulina Golec z czasem 42:40 a drugą z pań - Agnieszka Cader – szefowa sekcji biegowej Zabierzów Biega, z wynikiem 44:02. Gratulujemy. Zawodnicy po biegu zostali poczęstowani wojskową grochówką serwowaną przez Panią Anię Łudzik z Kobylan.

dolina.jpg