• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • bhp.jpg
  • energoterm.jpg
  • enmax.jpg
  • familia.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • juszczyk.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • marcisz.jpg
  • ok.jpg
  • opał.jpg
  • romantica.jpg
  • rserwis.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • sklad_blc.jpg
  • supra.jpg
  • szumiec.jpg
  • szumiec2.jpg
  • trulka.jpg
  • wwm.jpg
  • zamkowa.jpg
  • zlom.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • bioterapia.jpg
  • bistro.jpg
  • colorex.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • hydrex.jpg
  • kruk.jpg
  • mirex.jpg
  • nettrading.jpg
  • toka.jpg
  • weterynarz.jpg

Numer 04/2015

Znakomity występ zanotował 14 letni zawodnik sekcji pływackiej UKP Kmita Zabierzów podczas Zimowych Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych rozgrywanych w Olsztynie. Świetne pływanie w porannych eliminacjach, awans do finału A i rekord życiowy (1: 02, 35) w decydującym wyścigu pozwolił zawodnikowi Zabierzowskiej Kmity uplasować się na VII miejscu w konkurencji 100 m stylem motylkowym. „Adam po raz kolejny wykazał się walecznością i determinacją. Przecież jeszcze 2 tygodnie przed mistrzostwami doznał kontuzji i jego udział w zawodach do ostatnich dni stał pod dużym znakiem zapytania” mówi trener UKP Kmita Zabierzów Damian Wentrych. Sukces Adama rzuca pozytywne światło na myśl szkoleniową i organizację pływania w Zabierzowie. Swój pierwszy „skok na głęboką wodę” Adam wykonał na pływalni OSR Zabierzów w szkółce pływackiej prowadzonej przez Artura Czerwca. W IV klasie szkoły podstawowej, za namową trenera, rozpoczął treningi w sekcji pływackiej UKP Kmita Zabierzów. Już po kilku miesiącach regularnych treningów stał się czołowym zawodnikiem Okręgu Małopolskiego. W kolekcji zawodnika Kmity są medale dużych międzynarodowych imprez pływackich przywiezione z Ukrainy, Belgii i Niemiec, a także największych i najtrudniejszych krajowych zawodów: Floating ArenaCup, Puchar Silesia, Mistrzostwa MKP Bobry Dębica, Międzynarodowy Meeting Pływacki Park Wodny Tarnowskie Góry, Puchar Rycerza Kmity. „Choć możliwości mamy w klubie ograniczone staramy się zapewnić naszym zawodnikom profesjonalne warunki do rozwoju. Dużą wagę przykładamy do techniki pływania, stosujemy małe obciążenia treningowe, uważamy, że bardzo ważny jest trening ogólnorozwojowy na lądzie, uczymy naszych zawodników jak prawidłowo się odżywiać i zarażamy ich zdrowym trybem życia. Nie szukamy dróg na skróty i nie wywieramy presji na wygrywanie. Zawodnicy to nie konie pociągowe, o czym często zapomina się w klubach pływackich” zgodnym tonem mówią trenerzy Kmity. Przed zawodnikami UKP Kmita Zabierzów przygotowania do Letnich Mistrzostw Polski na długim basenie. Sezon letni to także okres startów w zawodach aquathlonowych i triathlonowych.W tych dynamicznie rozwijających się odmianach sportu pływackiego zawodnicy z Zabierzowa chcą dołączyć do krajowej czołówki a nawet powalczyć o powołania do kadry narodowej.

Życzymy Powodzenia!

 

 

 

10 marca br. w gościnnie udostępnionej sali katechetycznej kościoła parafialnego p.w. Wszystkich Świętych w Rudawie, odbyła się kolejna impreza zorganizowana przez Klub Seniora tej miejscowości. Ponad 40 członkiń Klubu Seniora a także zaproszeni goście w osobach: proboszcz parafii ks. Andrzej Badura, wójt Elżbieta Burtan, dyrektor Szkoły Podstawowej w Rudawie Jadwiga Kołodzińska, radny Tomasz Kasprzyk, przyjaciele Klubu: Józef Kruk, Grzegorz Mytnik, Janusz Szumiec, Janusz Apostolski, Władysław Głogowski i Andrzej Bukowczan świętowali Dzień Kobiet przy stołach zastawionych słodyczami i kanapkami przygotowanymi przez Klub Seniora. Były życzenia od panów oraz kwiaty wręczane wszystkim Paniom, a także specjalne prezenty, które otrzymały obchodzące swoje imieniny solenizantki. Organizatorki imprezy złożyły także szczególne podziękowania Panom Józefowi Krukowi i Grzegorzowi Mytnikowi za pomoc przy działaniach organizacyjnych Klubu Seniora wraz z życzeniami imieninowymi dla tych solenizantów.

 

 

Najwyższym dowodem wiarygodności miłości Chrystusa jest Jego śmierć za człowieka. Jeśli oddanie życia za przyjaciół jest najwyższym dowodem miłości, Jezus ofiarował swoje za wszystkich, również za tych, którzy byli nieprzyjaciółmi, by w ten sposób przemienić serce. Oto dlaczego Ewangeliści godzinę Krzyża postrzegali jako szczytowy moment spojrzenia wiary: w tej godzinie jaśnieje blask wielkości i głębi Bożej miłości. Św. Jan tutaj umieści swoje uroczyste świadectwo, gdy wraz z Matką Jezusa patrzy na Tego, którego przebili: «Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli». W swoim dziele Idiota F. M. Dostojewski wkłada w usta bohatera, księcia Myszkina, patrzącego na obraz martwego Chrystusa w grobie, dzieło Hansa Holbeina młodszego następujące słowa: «Z powodu tego obrazu ktoś mógłby stracić wiarę». Obraz ukazuje bowiem w sposób bardzo brutalny niszczące skutki działania śmierci na ciele Chrystusa. A jednak to właśnie przez kontemplowanie śmierci Jezusa umacnia się wiara, otrzymując olśniewające światło, gdy jawi się ona jako wiara w Jego niewzruszoną miłość ku nam, zdolną wejść w śmierć, aby nas zbawić. Jest rzeczą możliwą wierzyć w tę miłość, która nie uchyla się od śmierci, aby pokazać, jak bardzo mnie kocha; jej bezgraniczność przezwycięża wszelkie podejrzenia i pozwala nam w pełni zawierzyć się Chrystusowi.

Otóż, śmierć Chrystusa odsłania całkowitą wiarygodność miłości Bożej, gdy patrzymy na nią w świetle Jego zmartwychwstania. Chrystus zmartwychwstały jest wiarygodnym świadkiem, solidnym wsparciem dla naszej wiary. «Jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara» — stwierdza św. Paweł. Gdyby miłość Ojca nie sprawiła, że Jezus powstał z martwych, gdyby nie zdołała przywrócić życia Jego ciału, nie byłaby miłością w pełni wiarygodną, zdolną oświecić również cienie śmierci. Gdy św. Paweł mówi o swoim nowym życiu w Chrystusie, ma na myśli «wiarę w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie». Ta «wiara w Syna Bożego» jest z pewnością wiarą Apostoła Narodów w Jezusa, ale zakłada także wiarygodność Jezusa, mającą swoją podstawę w Jego miłości aż do śmierci, ale także w Jego byciu Synem Bożym. Właśnie dlatego, że Jezus jest Synem, że jest całkowicie zakorzeniony w Ojcu, mógł zwyciężyć śmierć i pozwolić zajaśnieć pełni życia. Nasza kultura straciła zdolność dostrzegania konkretnej obecności Boga, Jego działania w świecie. Uważamy, że Bóg znajduje się w zaświatach, na innym poziomie rzeczywistości, oddzielony od naszych konkretnych relacji. Gdyby jednak tak było, gdyby Bóg nie był zdolnym do działania w świecie, Jego miłość nie byłaby prawdziwie potężna, prawdziwie rzeczywista, a zatem nie byłaby nawet prawdziwą miłością, zdolną zapewnić to szczęście, które obiecuje. Wówczas byłoby całkowicie obojętne, czy się w Niego wierzy, czy nie wierzy. Natomiast chrześcijanie wyznają konkretną i potężną miłość Boga, który naprawdę działa w historii i decyduje o jej ostatecznym przeznaczeniu. Tę miłość można spotkać, ona objawiła się w pełni w męce, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa.

Pełnia, do której Jezus doprowadza wiarę, ma jeszcze jeden decydujący aspekt. W wierze Chrystus nie jest tylko Tym, w którego wierzymy, najwyższym objawieniem miłości Bożej, ale także Tym, z którym się jednoczymy, aby móc wierzyć. Wiara nie tylko patrzy na Jezusa, ale patrzy z punktu widzenia Jezusa, Jego oczami: jest uczestnictwem w Jego sposobie patrzenia. W wielu dziedzinach życia zawierzamy innym osobom, znającym sprawy lepiej od nas. Mamy zaufanie do architekta, który buduje nasz dom, do farmaceuty, który daje nam lekarstwo mające nas uzdrowić, do adwokata broniącego nas w sądzie. Potrzebujemy również kogoś, kto byłby wiarygodnym ekspertem w sprawach Boga. Jezus, Jego Syn, jawi się jako Ten, kto poucza o Bogu. Życie Chrystusa, Jego sposób poznania Ojca, życie całkowicie w relacji z Nim, otwiera przed życiem ludzkim nową przestrzeń, i my możemy w nią wejść. Św. Jan wyraził doniosłość osobistej relacji z Jezusem dla naszej wiary, posługując się na różne sposoby czasownikiem wierzyć. Oprócz « wierzyć, że » prawdą jest to, co mówi Jezus, Jan używa także wyrażeń: «wierzyć» Jezusowi oraz «wierzyć» w Jezusa. «Wierzymy» Jezusowi, gdy przyjmujemy Jego słowo, Jego świadectwo, ponieważ On jest prawdomówny. «Wierzymy» w Jezusa, gdy przyjmujemy Go osobiście w naszym życiu, przyłączając się do Niego w miłości oraz idąc za Nim na naszej drodze. By umożliwić nam poznanie Go, przyjęcie i naśladowanie, Syn Boży przyjął nasze ciało, i dzięki temu patrzył na Ojca także w sposób ludzki, będąc w drodze i żyjąc w czasie. Wiara chrześcijańska jest wiarą we Wcielenie Słowa oraz w Jego zmartwychwstanie w ciele; jest wiarą w Boga, który zbliżył się do nas tak bardzo, że wszedł w nasze dzieje. Wiara w Syna Bożego, który stał się człowiekiem w Jezusie z Nazaretu, nie oddala nas od rzeczywistości, ale pozwala nam pojąć jej najgłębsze znaczenie, odkryć, jak bardzo Bóg kocha ten świat i wciąż kieruje go ku sobie; powoduje to, że chrześcijanin angażuje się coraz bardziej i mocniej przeżywa swoją wędrówkę na ziemi.

Zbawienie przez wiarę

19. Wychodząc od tego uczestnictwa w sposobie patrzenia Jezusa, apostoł Paweł w swoich pismach dał nam opis życia człowieka wierzącego. Wierzący, przyjmując dar wiary, zostaje przemieniony w nowe stworzenie. Otrzymuje nowe istnienie, istnienie synowskie, staje się synem w Synu. « Abba — Ojciec » jest najbardziej charakterystycznym słowem doświadczenia Jezusa, które staje się centrum doświadczenia chrześcijańskiego. Życie w wierze, jako życie synowskie, jest uznaniem pierwotnego i radykalnego daru, będącego u podstaw egzystencji człowieka, i można je wyrazić w zdaniu św. Pawła, skierowanym do Koryntian: «Cóż masz, czego byś nie otrzymał?». To właśnie stanowi kontekst polemiki św. Pawła z faryzeuszami, dyskusji na temat zbawienia przez wiarę albo przez uczynki prawa. Św. Paweł odrzuca postawę człowieka pragnącego usprawiedliwić samego siebie przed Bogiem poprzez własne uczynki. Taki człowiek, nawet jeśli zachowuje przykazania, nawet jeśli pełni dobre uczynki, stawia w centrum siebie i nie uznaje, że źródłem dobroci jest Bóg. Kto tak postępuje, kto chce być źródłem własnej sprawiedliwości, widzi, że szybko ona się wyczerpuje, oraz odkrywa, że nie może nawet dochować wierności prawu. Zamyka się w sobie, izolując się od innych, a przede wszystkim od Pana, dlatego jego życie staje się daremne, jego uczynki jałowe, jest niczym drzewo z dala od wody. Św. Augustyn tak to wyraża swoim precyzyjnym i sugestywnym językiem: «Ab eo qui fecit te noli deficere nec ad te» — «od Tego, który cię uczynił, nie oddalaj się, nawet zmierzając do siebie».Gdy człowiek myśli, że znajdzie samego siebie oddalając się od Boga, jego egzystencja okazuje się porażką. Początkiem zbawienia jest otwarcie się na coś, co poprzedza, na pierwotny dar potwierdzający życie i zachowujący przy życiu. Jedynie otwierając się na ten początek i uznając go, możemy być przemienieni, pozwalając, by dokonywało się w nas zbawienie, a życie stawało się płodne, pełne dobrych owoców. Zbawienie przez wiarę polega na uznaniu prymatu Bożego daru, jak to ujmuje św. Paweł: «Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga».

C.d. w następnym numerze

 

 

 

Zawodniczka UKP Kmita Zabierzów, błysnęła formą podczas rozgrywanych w Oświęcimiu Zimowych Mistrzostw Polski Juniorów 16- to letnich w pływaniu. Już podczas piątkowych eliminacji Justyna sprawiła miłą niespodziankę i wywalczyła awans do wieczornych finałów w konkurencji 50m stylem dowolnym. Mimo dobrego przygotowania, 50- tka kraulem miała być dla Justyny star-tem rozgrzewkowym, ale znakomity wynik (27, 54) pozwolił jej przeskoczyć kilka wyżej notowanych zawodniczek i zapewnił miejsce w ścisłym finale Mistrzostw Polski. Ostatecznie zmagania w najszybszej pływackiej konkurencji Jankowska zakończyła na VII miejscu. Jeszcze lepiej zawodniczka Kmity zaprezentowała się w swojej koronnej konkurencji 50m stylem motylkowym. Świetny wyścig i kolejny rekord życiowy (29, 38) pozwolił jej uplasować się na VI miejscu. „Jestem bardzo zadowolona zarówno z finałów jak i z wyników, które udało mi się osiągnąć. Na pewno usiądziemy teraz z trenerem, przeanalizujemy moje starty, postaramy się poprawić słabsze elementy, tak żeby podczas letnich mistrzostw Polski było jeszcze lepiej” ocenia swój występ Justyna. Znakomite pływanie zaprezentował też inny zawodnik zabierzowskiej Kmity, Kacper Stec. W bardzo trudnych i wymagających świetnego przygotowania konkurencjach 200m stylem motylkowym i 400m stylem dowolnym wręcz zdemolował swoje dotychczasowe rekordy życiowe i dwukrotnie zameldował się w finale B krajowego czempionatu. „Wiedziałem, że jestem dobrze przygotowany, ale tak dobrych wyników się nie spodziewałem. To już kolejna duża impreza, na którą idealnie trafiamy z formą. Najbardziej cieszę się z wyniku na 400m stylem dowolnym (4: 09, 17), może kiedyś uda mi się złamać 4 minuty?” Swoimi odczuciami dzieli się Kacper. Warto dodać, że w Mistrzostwach Polski startowali też Zofia Lipiarska, która wywalczyła awans do finału B w konkurencji 100m stylem dowolnym, oraz Tomasz Koprynia, któremu mimo poprawy rekordów życiowych do finałów minimalnie zabrakło. Znając waleczność i nieustępliwość pływaków z Zabierzowa możemy być pewni, że na „krajowym podwórku” nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.  

 

 

 

Nie było żadnego oficjalnego otwarcia, żadnych celebracji. Po prostu – 23 marca 2015 roku Urząd Gminy Zabierzów rozpoczął pracę w nowym ratuszu.

„Coraz więcej mopedów jeździ po naszych drogach. W latach 1958-1963 wyprodukowano ich w Zakrzowie 89 500. Bydgoskie zakłady produkujące Komara wypuściły w tym czasie prawie 75 000 mopedów. Na bieżący rok zaplanowano tam produkcję 40 000 pojazdów.”

„Motor” 35/1964

Polacy pokochali motorowery. Stawały się one coraz bardziej dostępnym i coraz powszechniejszym środkiem transportu, doskonale nadającym się też do celów rekreacyjnych. Motorowerzystą mógł zostać każdy, kto ukończył 13 lat. Nie wymagano prawa jazdy, wystarczyło posiadanie karty rowerowej, nie było też konieczności corocznego odnawiania rejestracji – wystarczyło jednorazowe uzyskanie tabliczki rowerowej Wszystko to wynikało ze zmiany przepisów na początku lat 60. Od tej pory motorower rozumiany był jako pojazd o maksymalnej pojemności silnika do 50 cm3 i dopuszczalnej prędkości nie przekraczającej 40 km/h.

Bydgoskie Zjednoczone Zakłady Rowerowe w 1963 roku rozpoczęły seryjną produkcję KOMARA 232, kolejnej, zmodernizowanej wersji, znanego nam już motoroweru. Zakłady w Nowej Dębie dostosowały silnik S-38 do wymogów nowych przepisów, nazywając go, już wcześniej omawianym, S-38B. Konstrukcyjnie KOMAR 232 zyskał nowy widelec przedni, nową obudowę lampy i prędkościomierza, a także sygnał dźwiękowy zasilany z baterii. Prawdopodobnie w 1968 roku producent silników dokonał odświeżenia konstrukcji jednostki napędowej, zamieniając iskrownik na trzycewkowy, stosując nowy gaźnik oraz modernizując sposób mocowania cylindra. Wówczas Komary z nową wersją silnika – S-38B4, otrzymały numer seryjny 2320. Nadwozia KOMARÓW serii 232 malowane były w wersjach dwukolorowych: szaro-niebieskiej, czarno-żółtej, a pod koniec produkcji również wiśniowo-czarnej. Produkowane były w latach 1963-69, głównie na rynek polski, ale występowały także w Niemczech i Holandii pod nazwą Mofa-25 „Condor”.

W 1969 roku, ZMZ Wrocław ostatecznie kończy produkcję jednośladów i z tego powodu ZZR Bydgoszcz staje się jedynym zakładem produkującym motorowery. Bydgoscy konstruktorzy prezentują wówczas KOMARA 2 typ 2330, który przede wszystkim ma być wygodniejszy w użyciu. Dodają resory tylniego koła, sygnałem dźwiękowym ponownie staje się dzwonek rowerowy, ale rowerowe siodełko, zastąpione zostaje wygodniejszą kanapą. Posiada też bardzo charakterystyczne, głębokie błotniki. Nadwozie można spotkać w standardowym kolorze wiśniowym, ale również biało-niebieskim i biało-czarnym. Produkowane są do 1972 roku, ale to wcale nie oznacza, że wraz z tą datą kończy się historia polskich Komarów.

Jan Piotrowski Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Źródła:

    Podlaski Józef, „Jeżdżę motorowerem”, Wydawnictwa Komunikacji i Łączności, Warszawa 1979 r.
    Szczerbicki Tomasz, „Motocykle w PRL. Rzecz o motoryzacji i nie tylko…”, Drukarnia oficyny wydawniczej READ ME, Łódź 2014
    www.jacomoto.prv.pl, „Motorower Komar 230”,„Motorower Komar 231 i 231 B”, odczyt 21.01.2015 r.
    www.polskiemoto cykle.mik.pl, “Komar”, odczyt 21.01.2015 r.

 

 

 

Historia OSP Niegoszowice sięga ostatnich zarządców dworu to jest Rostworowskich. Za rok założenia straży uznaje się 1929, natomiast pierwszym jej komendantem był Teofil Tarkowski z zastępcą Janem Korbiel. Straż ta była wyjątkowo dobrze wyposażona i umundurowana jak na ówczesne czasy. Zaraz po założeniu dysponowała sikawką ręczną, co dokumentuje fotografia z 1930r.

Istnieje już 15 lat. Powstał w 1999 roku z inicjatywy, dziś już nie żyjącego Stefana Łęskiego, I-szego przewodniczącego Klubu, oraz kilku członków założycieli, z których do dziś działają w Klubie: Bolesław Filo – długoletni v-ce przewodniczący Klubu, Amalia Szelowska – skarbnik, Maria Korzonek – członek Klubu. Aktualnie Klub Seniora liczy 43 członków. W marcu 2002r. funkcję przewodniczącej Klubu powierzono Barbarze Golińskiej, którą to funkcję sprawuje po dzień dzisiejszy.

Z inicjatywy stowarzyszenia Homini et Terrae (łac. Człowiekowi i Ziemi) realizującego program na rzecz aktywizacji seniorów „DługoWieczni” i we współpracy z Klubem Seniora w Bolechowicach, utworzona została w ramach KKS Jura Moto Sport sekcja gimnastyczna seniorów. Zajęcia sekcji odbywają się we czwartki w godzinach 18,45 – 20,30 na sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej w Bolechowicach. Zajęcia prowadzi Agnieszka Cader, biegaczka i trener, sportowy ambasador gminy Zabierzów. Raz w miesiącu po zajęciach gimnastycznych odbywają się także specjalistyczne treningi rehabilitacyjne prowadzone przez dyplomowanego terapeutę Łukasza Obala, właściciela firmy LUKSMED zajmującej się rehabilitacją z pacjentami indywidualnymi i wykonywaniem zabiegów z fizykoterapii, oraz masaży. Profesjonalnie prowadzone treningi, o rodzaju i intensywności dopasowanej do kondycji uczestników cieszą się dużą popularnością. Bierze w nich udział już ponad 25 pań. Organizatorzy i ćwiczący składają podziękowania za pomoc organizacyjną dyrektor GZEAS Pani Janinie Wilkosz, dyrektor SP w Bolechowicach pani Halinie Kodurze i Józefowi Krukowi za życzliwe wsparcie. Wszystkie chętne do ćwiczenia panie zapraszamy na zajęcia! Mamy jeszcze wolne miejsca. Chętni proszeni są o kontakt z szefową sekretariatu KKS Jura Moto Sport tel. 12/285-23-75 lub 502/435-335.

Poniżej zamieszczamy terminy zajęć w pierwszym półroczu 2015 roku.

 

 

 

wegiel.jpg