• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • bhp.jpg
  • biga.jpg
  • energoterm.jpg
  • enmax.jpg
  • euroreklama.jpg
  • familia.jpg
  • gasior.jpg
  • goodcar.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lyko.jpg
  • opał.jpg
  • progar.jpg
  • rasterek.jpg
  • rserwis.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • szumiec.jpg
  • szumiec2.jpg
  • wwm.jpg
  • zamkowa.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • bistro.jpg
  • edukator.jpg
  • elitasc.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • hydrex.jpg
  • kaes.jpg
  • kruk.jpg
  • lowisko.jpg
  • nettrading.jpg
  • rrreklama.jpg
  • stollar.jpg
  • toka.jpg
  • weterynarz.jpg

Numer 02/2015

Rok Wiary rozpoczął się w 50.rocznicę otwarcia Soboru Watykańskiego II. Ta zbieżność pozwala nam dostrzec, że Vaticanum II był Soborem o wierze, ponieważ wezwał nas, byśmy w centrum naszego życia kościelnego i osobistego postawili prymat Boga w Chrystusie. Kościół nie zakłada bowiem nigdy wiary jako faktu oczywistego, lecz jest świadomy, że ten Boży dar trzeba karmić i umacniać, by nadal wskazywał mu drogę. Sobór Watykański II ukazał blask wiary w ludzkim doświadczeniu, przemierzając tym samym drogi współczesnego człowieka. W ten sposób stało się jasne, że wiara ubogaca ludzkie istnienie we wszystkich jego wymiarach.

Te refleksje na temat wiary — zgodne z tym wszystkim, co Magisterium Kościoła powiedziało o tej cnocie teologalnej — pragnę dołączyć do tego, co Benedykt XVI napisał w encyklikach o miłości i nadziei. Prawie skończył on pracę nad pierwszym szkicem encykliki o wierze. Jestem mu za to głęboko wdzięczny i w duchu Chrystusowego braterstwa przejmuję jego cenne dzieło, dodając do tekstu kilka przemyśleń. Następca Piotra, wczoraj, dziś i jutro, jest bowiem zawsze wezwany do utwierdzania braci w tym niezmierzonym skarbie, jakim jest wiara, którą Bóg daje jako światło na drodze każdego człowieka. Uznajemy w wierze, która jest darem Boga, cnotą nadprzyrodzoną przez Niego zesłaną, że została nam ofiarowana wielka Miłość, że zostało do nas skierowane dobre Słowo i że kiedy przyjmujemy to Słowo, którym jest Jezus Chrystus, wcielone Słowo, Duch Święty przemienia nas, oświeca drogę przyszłości i sprawia, że rosną w nas skrzydła nadziei, byśmy przemierzali tę drogę z radością. Wiara, nadzieja i miłość w godnym podziwu połączeniu kierują życie chrześcijańskie do pełnej komunii z Bogiem. Jaką drogę odsłania przed nami wiara? Skąd pochodzi jej potężne światło, pozwalające oświecić drogę udanego i bogatego w owoce życia?

I. MYŚMY UWIERZYLI MIŁOŚCI (por. 1 J 4, 16)

Abraham, nasz ojciec w wierze

Wiara otwiera nam drogę i towarzyszy nam na przestrzeni dziejów. Dlatego jeśli chcemy zrozumieć, czym jest wiara, powinniśmy opowiedzieć jej historię, drogę ludzi wierzących, o której w pierwszym rzędzie świadczy Stary Testament. Szczególne miejsce należy się Abrahamowi, naszemu ojcu w wierze. W jego życiu wydarza się rzecz wstrząsająca: Bóg kieruje do niego Słowo, objawia się jako Bóg, który mówi i wzywa po imieniu. Wiara wiąże się ze słuchaniem. Abraham nie widzi Boga, ale słyszy Jego głos. W ten sposób wiara otrzymuje osobisty charakter. Dlatego Bóg nie jest Bogiem jakiegoś miejsca ani nawet Bogiem związanym z jakimś specyficznym świętym czasem, ale jest Bogiem osoby, Bogiem właśnie Abrahama, Izaaka i Jakuba, zdolnym do nawiązania kontaktu z człowiekiem i do ustanowienia z nim przymierza. Wiara stanowi odpowiedź na Słowo skierowane do osoby, daną pewnemu « Ty », które nas woła po imieniu.

To, co Słowo mówi do Abrahama, składa się z wezwania i obietnicy. Przede wszystkim jest wezwaniem do wyjścia z własnej ziemi, zaproszeniem do otwarcia się na nowe życie, jest początkiem wyjścia, które otwiera drogę ku nie12 oczekiwanej przyszłości. Wizja, jaką wiara da Abrahamowi, będzie zawsze związana z tym krokiem naprzód, jaki trzeba zrobić: wiara « widzi » w takiej mierze, w jakiej się posuwa, w jakiej wchodzi w przestrzeń otwartą przez Słowo Boże. Słowo to zawiera ponadto obietnicę: twoje potomstwo będzie liczne, będziesz ojcem wielkiego narodu (por. Rdz 13, 16; 15, 5; 22, 17). To prawda, że jako odpowiedź na uprzedzające ją Słowo, wiara Abrahama będzie zawsze aktem pamięci. Jednak ta pamięć, będąc pamięcią o obietnicy, nie zamyka się w przeszłości, staje się zdolna otworzyć na przyszłość, oświecić przemierzaną drogę. Widać więc, że wiara, jako pamięć o przyszłości, memoria futuri, jest ściśle związana z nadzieją.

Tym, co ma zrobić Abraham, jest powierzenie się Słowu. Wiara rozumie, że słowo, rzecz pozornie krótkotrwała i ulotna, gdy wypowiedziane jest przez Boga wiernego, staje się rzeczą najbardziej pewną i niewzruszoną ze wszystkich, tym, co sprawia, że możliwa jest nasza dalsza wędrówka w czasie.

Wiara przyjmuje to Słowo jako mocną skałę, na której można budować jak na solidnych fundamentach. Dlatego w Biblii wiara jest określona hebrajskim słowem ‘emûnah, pochodzącym od czasownika ’amàn, którego rdzeń znaczy « podtrzymać ». Pojęcie ‘emûnah może oznaczać zarówno wierność Boga, jak i wiarę człowieka. Człowiek wierny otrzymuje siłę, powierzając się w ręce Boga wiernego. Nawiązując do obu znaczeń tego słowa — obecnych rów13 nież w odpowiadających im wyrazach: greckim (pistòs) i łacińskim (fidelis) — św. Cyryl Jerozolimski podkreśla godność chrześcijanina, który otrzymuje to samo imię co Bóg: jeden i drugi nazywani są « wiernymi ». Św. Augustyn tak to wyjaśnia: « Człowiek wierzy obietnicom Boga. Bóg wierny spełnia to, co przyrzekł człowiekowi ».

11. Jeszcze jeden aspekt historii Abrahama jest ważny dla zrozumienia jego wiary. Słowo Boże, nawet jeśli niesie ze sobą nowość i zaskoczenie, nie jest czymś odległym od doświadczenia Patriarchy. W głosie, który zwraca się do Abrahama, rozpoznaje on głębokie wezwanie, od zawsze wpisane w jego wnętrzu. Bóg łączy swoją obietnicę z miejscem, w którym życie człowieka jawi się zawsze jako obiecujące: jest w nim ojcostwo, zrodzenie nowego życia: « Żona twoja, Sara, urodzi ci syna, któremu dasz imię Izaak » (Rdz 17, 19). Bóg proszący Abrahama, by całkowicie Mu się powierzył, objawia się jako źródło, od którego pochodzi wszelkie życie. W ten sposób wiara wiąże się z Bożym ojcostwem, z którego powstaje stworzenie: Bóg wzywający Abrahama jest Bogiem Stwórcą, Tym, który « powołuje do istnienia to, co nie istnieje » (Rz 4, 17), Tym, który « wybrał nas przed założeniem świata, [...] przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów » (Ef 1, 4-5). Wiara w Boga oświeca najgłębsze pokłady jestestwa Abrahama, pozwala mu rozpoznać źródło dobroci, która jest początkiem wszystkiego, a także stwierdzić, że jego życie nie wywodzi się z nicości lub z przypadku, lecz z wezwania i miłości do osoby. Tajemniczy Bóg, który go wezwał, nie jest Bogiem obcym, ale Tym, który jest początkiem wszystkiego i wszystko podtrzymuje. Wielka próba wiary Abrahama, złożenie w ofierze syna Izaaka, pokazuje, do jakiego stopnia ta pierwotna miłość zdolna jest zagwarantować życie także po śmierci. Słowo, które było zdolne powołać do życia syna w jego ciele « obumarłym » oraz « w obumarłym łonie » bezpłodnej Sary (por. Rz 4, 19), będzie mogło również być gwarancją obietnicy związanej z przyszłością, niezależnie od wszelkich gróźb lub niebezpieczeństw (por. Hbr 11, 19; Rz 4, 21).

C.d. w następnym numerze

 

 

 

„Co zrobić, żeby obniżyć koszty produkcji, wypuścić motorower o pełnych walorach eksploatacyjnych i użytkowych, a sporo tańszy? Biuro konstrukcyjne fabryki zakrzowskiej opracowało już taki moped – MR2 ŻAK.”

„Motor” nr 13/1960 r.

Jest rok 1960. Wrocławskie Zakłady Metalowe Zakrzów już od dwóch lat produkują MR1 RYŚ – pierwszy polski motorower. Dostojna, masywna sylwetka Rysia oraz dość wysoka, jak na owe czasy, jakość, okazują się zbyt drogie dla przeciętnego obywatela. Konstruktorzy ZMZ opracowują nowy, tańszy model motoroweru. Finalnie decydują się na „odchudzoną” wersję MR1 , dzięki czemu szkielet Rysia staje się postawą dla MR2 ŻAKA. Żak zamiast głębokich błotników, posiadał już ich płytkie wersje, usunięto obudowy cylindrów i ramy, zainstalowano nieobudowaną przednią lampę. Lekkości wizualnej i finansowej, przydało również siodełko typu rowerowego, które zastąpiło Rysiową „kanapę”. Żak miał też zmienione zawieszenie tylnego koła - wahacz wleczony z centralną sprężyną amortyzującą schowaną pod bardzo estetyczna plastikową obudową na której była napisana nazwa motoroweru- ŻAK. Silnikiem do MR2, który montowano także w ostatnich egzemplarzach Rysia, był model S-38, produkowany w Zakładach Metalowych Dezamet w Nowej Dębie.

S-38 był jednocylindrowym, dwusuwowym silnikiem chłodzonym powietrzem, o pojemności prawie 50 cm3. Maksymalna moc to 1,8 KM, co pozwalało rozpędzić Żaka do 55 km/h. Zbiornik paliwa mieścił 5,75 l, co przy spalaniu 2,5 l/100 km (przy średniej prędkości 45 km/h), dawało możliwość planowania dłuższych tras. MR2 ŻAK był dostępny w kolorach szaro-niebieskim, szaro-wiśniowym, wiśniowym, szarym i zielonym.

Sam MR2 ŻAK doczekał się dwóch wersji – „ubogiej” i „bogatej”. Wersja uboga miała nieobudowaną lampę, nie miała klaksonu ani chromowanych ozdób nadwozia i felg. Wersja bogatsza posiadała klakson, chromowane dodatki i w pełni zabudowaną lampę, jak w modelu MR1. Pod koniec produkcji MR2 występował w wersji LUX, z silnikiem S-38B. Nie wiadomo dokładnie ile sztuk modelu MR2 zjechało z wrocławskiej linii produkcyjnej. Niektóre źródła podają, że w sumie MR1 i MR2 wyprodukowano łącznie 90 tysięcy. ŻAKi produkowane były do 1963 roku, w którym to Ministerstwo Przemysłu Ciężkiego podjęło decyzję o jej zakończeniu we wrocławskim ZMZ, na rzecz chłodziarek. Produkcję jednośladów przeniesiono do Zjednoczonych Zakładów Rowerowych w Bydgoszczy, gdzie wraz z motorowerami, już wkrótce, przeniesiemy się i my.

Jan Piotrowski Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Źródła:

    Szczerbicki Tomasz, „Motocykle w PRL. Rzecz o motoryzacji i nie tylko…”, Drukarnia oficyny wydawniczej READ ME, Łódź 2014
    www.oldtimery.com, „MR-1 Ryś i MR-2 Żak - pierwsze polskie motorowery”, odczyt 08.01.2015 r.
    www.jacomoto.prv.pl, „Żak model MR2 i MR2E LUX”, odczyt 08.01.2015 r.
    www.polskiemotocykle.mik.pl, “Żak”, odczyt 08.01.2015r.

 

 

 

W dniach 17-18 stycznia w Prudniku odbyły się zawody łucznicze – Halowy Turniej Kontrolny Kadry Narodowej. Zwyciężyła wśród kobiet Karina Lipiarska-Pałka z „Grotu Zabierzów”, która w pojedynkach pucharowych najlepszej 8-ki przegrała tylko jeden pojedynek zostawiając w pokonanym polu najlepsze polskie łuczniczki z v-mistrzynią Europy Natalią Leśniak włącznie. Już w kwalifikacjach pokazała się z dobrej strony zajmując 2-gie miejsce i ustępując tylko Natalii Leśniak, która niedawno wróciła z konsultacji szkoleniowej z Korei trenując tam z najlepszymi łuczniczkami tego kraju, liderkami list światowych i ich trenerami. Wśród mężczyzn zwyciężył zawodnik Marymontu Warszawa – Sławomir Napłoszek.

Zawody tego typu mają na celu przygotowanie reprezentacji do zawodów Pucharu Świata, a w szczególności Mistrzostw Świata, które będą imprezą główną w kwalifikacjach olimpijskich RIO-2016. Karina jest jedną z kandydatek do reprezentacji.

Życzymy tej zawodniczce dalszych udanych startów.

 

 

 

Ponad połowa wszystkich urodzonych każdego roku psów i kotów ginie tragicznie albo umiera z braku opieki, ponieważ nie starcza dla nich ludzkich domów. Kastracja pomaga w rozwiązywaniu problemu nadmiernie licznej populacji bezdomnych zwierząt oraz wielu problemów ze zwierzętami domowymi. Jest to rutynowy zabieg chirurgiczny wykonywany w gabinetach weterynaryjnych. Daje stuprocentową pewność uniknięcia niepożądanego miotu, pomaga uniknąć szeregu chorób o podłożu hormonalnym, wpływa na złagodzenie zachowania kotów i psów. Kastracja polega na chirurgicznym usunięciu narządów płciowych zwierzęcia: jajników i macicy kotek i suk, jąder kocurów i psów. Najlepiej kastrować zwierzęta młode - dobrze zniosą operację, znacznie mniejsze będzie prawdopodobieństwo pojawienia się nowotworów sutek u kotek i suk, kocurki nie zdążą nabyć nawyku znakowania terenu cuchnącym moczem i zachowają smuklejszą sylwetkę. Zabieg można przeprowadzać również u zwierząt starszych, jeśli ich stan zdrowia pozwala na zastosowanie narkozy. Warto zaplanować zabieg przed pierwszą rują/cieczką (wtedy w największym stopniu ogranicza się ryzyko wystąpienia w przyszłości guzów sutka), lub wkrótce po niej: u 8-9 miesięcznych kotek i 9-12 miesięcznych suk. Doświadczonemu chirurgowi można powierzyć kastrację nawet młodszych, 4-6 miesięcznych, zwierząt - po zakończeniu cyklu szczepień. Kastrację kocurków przeprowadza się gdy są już odpowiednio wykształcone wszystkie elementy układu moczowo-płciowego, w wieku 7-9 miesięcy. U kotek i suk zdecydowanym przeciwwskazaniem do wykonania zabiegu jest okres rui lub cieczki oraz wysoka (późna) ciąża. Operację można przeprowadzić w ciąży wczesnej. Aby odpowiednio przygotować zwierzę do zabiegu należy wcześniej zaszczepić i odrobaczyć pupila.

Zabieg wykonuje się w znieczuleniu ogólnym (narkozie), jego powodzenie zależy więc od odpowiedniego przygotowania zwierzęcia do samej operacji. Operację powinna poprzedzić 12 godzinna głodówka; zwierzę nie je, ale może pić wodę. Pojenie przerwać należy 4 godziny przed zabiegiem. Nie należy nalegać na zabranie do domu zwierzęcia, które jeszcze nie odzyskało przytomności, o ile istnieje możliwość, aby wybudzało się pod opieką lekarza weterynarii. Jeśli pojawią się komplikacje pooperacyjne, np. arytmia lub problemy z oddychaniem, tylko lekarz będzie mógł im zaradzić. Nawet jeśli wybrana przez Ciebie lecznica nie deklaruje prowadzenia rutynowego wybudzania - poproś o nie! To Twoje prawo i jednocześnie obowiązek wobec zwierzęcia. Leki podawane w trakcie narkozy spowalniają pracę jelit, dlatego należy kontynuować ścisłą dietę przez kolejne 12 godzin, pozwalając zwierzęciu pić wodę do woli. Po operacji stosujemy specjalistyczne diety rekonwalescencyjne, które przy mniejszym obciążeniu przewodu pokarmowego dostarczają zwierzęciu wszystkich składników pokarmowych, a przy braku takowych wprowadzamy stopniowo, w niewielkich porcjach, taki sam pokarm, jak przed operacją. Bardzo istotne jest chronienie rany pooperacyjnej (zwłaszcza u suk i kotek), jej rozlizanie wydłuża okres gojenia, może też spowodować zakażenie lub rozejście się szwów. Zapytaj w lecznicy o plastikowy kołnierz, zdejmowany na czas karmienia, lub o specjalne ubranko pooperacyjne, które przyda się sukom i kotkom. Możesz spróbować zrobić je sam: powinno osłaniać ranę, nie przemieszczać się i umożliwić zwierzęciu załatwianie potrzeb fizjologicznych. Lekarz weterynarii wskaże Ci termin kontroli pooperacyjnej (i ewentualnego zdjęcia szwów) - nie zapomnij pojawić się w lecznicy! Oczywistym skutkiem kastracji jest bezpłodność zwierzęcia. Kastracja kotek wyklucza wystąpienie chorób o podłożu hormonalnym: ropomacicza, guzów macicy, jajników oraz zmniejsza ryzyko powstawania nowotworów sutek (ponad połowa tych ostatnich, zwłaszcza u kotek, to groźne nowotwory złośliwe). Zniknie problem ruj kocic, cieczek i związanego z nimi plamienia krwią, oraz kocich „adoratorów”. Kastrowane zwierzęta żyją dłużej, nie mają tendencji do uciekania z domu i włóczęgostwa, są łagodniejsze i bardziej przywiązane do opiekuna.

www.kociamama.pl

 

 

 

W nawiązaniu do artykułu Wojciecha Wojtaszka zamieszczonego w styczniowym numerze Gońca Zabierzowskiego zamieszczamy korespondencję prowadzoną pomiędzy biurem Jurajskiej Izby Gospodarczej a operatorem T-Mobile. Pismo od operatora z dnia 12.01.2015 r.:


Szanowni Państwo

Uprzejmie dziękuję za zgłoszenia, których wpływ odnotowaliśmy 06 i 13.11.2014. Odnosząc się do poruszonych przez Państwa kwestii spieszę przekazać, iż przeanalizowałem zgłoszone przez państwa problemy. Po dokładnym sprawdzeniu parametrów technicznych sieci w Państwa lokalizacji, potwierdzam, że poziom sygnału umożliwia korzystanie z usług telekomunikacyjnych. Przypominam, że usługi telekomunikacyjne świadczymy w zasięgu sieci i w zakresie istniejących możliwości technicznych, o czym mówi Regulamin Świadczenia Usług Telekomunikacyjnych. Zadaniem telefonii komórkowej jest możliwość dokonywania połączeń z dowolnego miejsca, które znajduje się w zasięgu działania sieci Operatora w odniesieniu do każdej technologii (2G, 3G). Pozwolę sobie również zauważyć, iż zgłaszane przez naszych Abonentów problemy niejednokrotnie spowodowane są czynnikami od nas niezależnymi. Potwierdzam jednocześnie, iż w Państwa lokalizacji odnotowano chwilowe problemy z działaniem sieci, co niestety mogło wpływać na jakość świadczonych usług. Proszę zatem w tym miejscu przyjąć serdeczne przeprosiny za wystąpienie opisanych przez Państwa utrudnień. Zgodnie z informacjami uzyskanymi z Działu Technicznego T-Mobile pracujemy nad wyeliminowaniem tych nieprawidłowości. W związku z powyższym dla wskazanego numeru 502435335 przyznałem rabat w wysokości 25% aktualnej, podstawowej opłaty abonamentowej na okres 4 Cykli rozliczeniowych (pomniejszonej o upust za usługę f@ktura). Rabaty te wyszczególnimy na kolejnych fakturach w pozycji „Rabaty”. Z poważaniem

Błażej Kamiński St. Konsultant ds. Reklamacji T-MOBILE POLSKA S.A. ul. Marynarska 12, 02-674 Warszawa, telefon +48602900000 e-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Poniżej odpowiedź Dyrektora JIG Andrzeja Bukowczana z dnia 17.01.2015 r.

Błażej Kamiński St. Konsultant ds. Reklamacji

T-MOBILE POLSKA S.A.

----------------------------------------------------------------------


Szanowny Panie

Z zainteresowaniem przeczytałem Pana odpowiedź na nasze pismo w sprawie reklamacji usług świadczonych przez Waszą sieć. Rozumiem, że powstała ona wg wzorca jaki wysyłacie wszystkim zatroskanym spadkiem siły sygnału klientom. Proszę zrozumieć jednak nas. Działamy na terenie podkrakowskim, w odległości 10 km od centrum miasta. Nasza Izba zrzesza 257 przedsiębiorców, działamy od 13 lat. Dla Pana zapewne jesteśmy jakimś marginesem “roszczeniowych” klientów, ale w ostatnim okresie czasu czując się lekceważeni przez reprezentowanego przez Pana operatora zostaliśmy zdeterminowani do konkretnych działań prowadzących do: bądź powrotu do normalnego odbioru sygnału wysyłanego przez Was na naszym terenie, bądź rezygnacji ze świadczonych przez Państwa pseudousług. Uprzejmie i stanowczo prosimy o podjęcie radykalnych kroków zmierzających do zmiany zaistniałej sytuacji.

Andrzej Bukowczan – dyrektor Jurajskiej Izby Gospodarczej

P.S. Przesyłam Panu do wiadomości artykuł z lokalnej gazety “Goniec Zabierzowski” – numer styczniowy, z prośbą o zapoznanie się z jego treścią.

 

 

 

Święto Trzech Króli, jako najstarsze święto chrześcijańskie zajęło należne miejsce nie tylko w kalendarzu, ale również w świadomości społeczeństwa, zwłaszcza od czasu, kiedy dzień ten jest dniem wolnym od pracy. Uczestnictwo w Orszaku Trzech Króli przywraca tradycje i zwyczaje związane z okresem Bożego Narodzenia.

Najstarsze informacje o OSP Rudawa pochodzą z 1921 roku, mimo tego iż straż może być sporo starsza. Prawdopodobnie kronika z informacjami o wcześniejszych losach straży zaginęła i w rękach jednostki nie ma żadnych informacji o działalności z czasu przedwojennego. Wiadomo jednak, że jednym z założycieli straży był Antoni Kramarz. Wyposażenie jak na tamte czasy przystało było dość skromne. Druhowie posiadali ręczną sikawkę, do przewożenia używano furmankę wypożyczaną od miejscowych gospodarzy.

28 grudnia 2014 r. zakończyła się półroczna akcja charytatywna pod hasłem „Malinowe masło”, której celem było uzbieranie pieniędzy na kosztowną (ponad 20 tys. zł) operację kolan 14-letniego Maćka, mieszkańca naszej Gminy, bez której chłopiec byłby skazany na wózek inwalidzki.

Początek akcji to Dożynki Gminne w Balicach. Częstowaliśmy tam ma-słem malinowym własnej roboty, w ten sposób uzbieraliśmy 2700 zł, 10 Euro. Podczas Dożynek Sołectwa Brzezie – 1320 zł, Jurajskiej Karczmy Piwnej – 1373 zł, Jarmarku Norbertańskiego na Błoniach Zabierzowskich – 561,74 zł, Koncertu Powiatu Krakowskiego „Perły Powiatu” – 3827 zł i 10 Euro, „Patriotycznego Śpiewania” – 203 zł i kwesty pod kościołem w Zabierzowie – 1481,05 zł i 10 Euro. Z inicjatywy Andrzeja Krawczyka większość radnych poprzedniej kadencji przeznaczyła na ten cel część swojej diety:

T. Brzuchacz – 100 zł, J. Cywicki – 100 zł, W. Czajowski – 100 zł, S. Dam – 100 zł, E. Dąbrowa – 100 zł, E. Gędłek – 100 zł, T. Jojczyk – 100 zł, A. Kaczmarczyk – 100 zł, K. Kapelan – 100 zł, J. Kowalik – 100 zł, A. Krawczyk – 100 zł, H. Krawczyk – 100 zł, M. Kwaśnik – 100 zł, S. Kwiatkowski – 100 zł, K. Nęcka – 150 zł, A. Pędrys – 100 zł, T. Skwarczyński – 100 zł, T. Walczowski – 100 zł.

Na imprezie andrzejkowej w „Rogatym Ranczo” zebrano 1274 zł, a dzięki uprzejmości Ks. Grzegorza Kubika i Ks. Krzysztofa Burdaka oraz wielkiemu sercu Parafian na terenach przykościelnych zebrano: w Brzeziu 14 grudnia 2014 r. 2071 zł, 1 Euro i 23 korony szwedzkie, w Zabierzowie 28 grudnia 2014 r. 3540, 63 zł. Indywidualne datki – 1400 zł.

Pieniądze zebrane podczas akcji pokryły koszt operacji, a nawet przekroczyły go o 1042 zł. Kwota ta została przekazana przez ks. Krzysztofa Burdaka osobie potrzebującej na leczenie czerniaka.

Pragnę bardzo serdecznie podziękować wszystkim dobrym ludziom, których w naszej Gminie nie brakuje i którzy ze zrozumieniem i ogromną empatią włączyli się do akcji „Malinowe masło”.

Pragnę też podziękować za umożliwienie przeprowadzenia tej charytatywnej inicjatywy: Wójtowi Gminy Zabierzów Elżbiecie Burtan, Staroście Powiatu Krakowskiego Józefowi Krzyworzece, Józefowi Krukowi, Jackowi Figlowi, Małgorzacie Zięć, Annie Pędrys, ks. Grzegorzowi Kubikowi, ks. Krzysztofowi Burdakowi, Andrzejowi Krawczykowi za zainicjowanie składki radnych, Dariuszowi Pietrasowi za produkty spożywcze na akcję „Malinowe masło” oraz państwu Płatkom za „karty przynoszące szczęście”. Podziękowanie należy się również wolontariuszom: Annie Rogowskiej, Robertowi Jedynakowi, Edycie i Markowi Król, Annie i Kubie Stolarskim oraz ich rodzicom, Izabelli Wieczorkowskiej, Agnieszce Mitce, Edycie Kwiatkowskiej, Karolinie Mitce, Kamilowi Farysowi, Magdalenie i Bogdanowi Czepiec, dwóm niesamowitym Nielepiczankom: Aleksandrze Berecie i Lidii Baster oraz sołtysowi Wiesławowi Caderowi i Radzie Sołeckiej Zabierzowa.

Szczególne podziękowania kieruję w stronę trzech osób: Alicji Wójcik – Radnej Powiatu Krakowskiego, Jerzego Cywickiego – Radnego Gminy Zabierzów i Stanisława Kwiatkowskiego – Radnego Gminy Zabierzów poprzedniej kadencji. Te osoby licytowały często podbijając własne kwoty, a jeśli sami nie mogli być obecni przekazywali datki, aby w ich imieniu trafiły one do puszek.

Serdeczne Bóg Zapłać Księdzu Krzysztofowi Burdakowi za współorganizację tej akcji.

Agnieszka Rokita

 

 

 

Słowo „stary” kojarzy się nam często z określeniami „niepotrzebny” czy „bezużyteczny”. W ten sposób może się czuć wiele osób w podeszłym wieku, schorowanych, samotnych, odstawionych na boczny tor. Jeśli ich potrzebujemy, to do określonych, stereotypowych ról - kobiety do piastowania wnuków, mężczyzn co najwyżej do pilnowania parkingów. Zbyt często zapominamy jednak o ich potrzebach. O potrzebach naszych dziadków, rodziców - a w przyszłości także nas samych.

Bo choć w codziennym pośpiechu nie chcemy o tym pamiętać - starzejemy się, także jako społeczeństwo. W 1990 r. co dziesiąty Polak miał 65 lat i więcej, obecnie tyle lat ma już ponad 14 proc. nas. Według prognoz Eurostatu w 2060 r. w tym wieku będzie co trzeci mieszkaniec naszego kraju. Żyjemy też coraz dłużej, przeciętny Polak - niemal 73 lata, przeciętna Polka - 81 lat. To o mniej więcej sześć lat dłużej niż 20 lat temu i niemal 20 dłużej niż w połowie zeszłego stulecia.

Większość ludzi po sześćdziesiątce cierpi na przynajmniej jedną chorobę przewlekłą. Statystyczny 70-latek - na trzy. Tymczasem w Polsce mamy tylko 300 geriatrów, w szpitalach jest jedynie 47 oddziałów geriatrycznych, w dwumilionowej Warszawie są dwa - dla 20 pacjentów. Brakuje profilaktyki zdrowotnej, wykwalifikowanych opiekunów, zakładów opiekuńczo-wychowawczych, domów dziennego pobytu, a te działające nie mają sprzętu. Mimo że podstawowe potrzeby starszych oraz ich najbliższych coraz częściej przebijają się do świadomości rządzących, wciąż jest problem z ich zaspokojeniem. Dlatego „Gazeta Wyborcza” i Telewizja Polska oraz fundacja Porozumienie bez Barier Jolanty Kwaśniewskiej i Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy chcą, by starość stała się ważnym i stałym tematem debaty publicznej. By seniorzy wyszli z gett. By prawo powstawało z myślą także o nich, by dbały o nich samorządy. By ludzie w jesieni życia nie tylko mieli należytą opiekę, poczucie bezpieczeństwa, ale także - na równi z młodymi - szansę na realizację pasji, na aktywność, by mogli korzystać z dóbr kultury: kina, teatru. By mogli czynnie uczestniczyć w życiu społecznym. Żeby nie ograniczały ich bariery architektoniczne, nie musieli wytężać wzroku, czytając umowy zapisane drobnym drukiem, by mogli znaleźć miejsce, w którym w dobrych warunkach spotkają się w swoim gronie lub z młodszymi -by podzielić się swoim doświadczeniem.

Zamierzamy pokazywać i promować wartościowe inicjatywy służące seniorom oraz zachęcać do ich podejmowania. Chcemy się nauczyć słuchać starszych, być z nimi i czerpać z ich wiedzy. Korzystać z siły ich wieku. Teraz pora na seniora. Chcemy, by Polska stała się krajem dla starych ludzi.

Juliusz Braun, prezes zarządu TVP SA Jolanta Kwaśniewska, prezeska fundacji Porozumienie bez Barier

Jarosław Kurski, I zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” Jurek Owsiak, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy

Gazeta Wyborcza 10-11.01.2015 r.

Od redakcji:

Akcja pod nazwą „DługoWIECZNI”, poświęcona seniorom i tematowi starości, to nowa wspólna inicjatywa Telewizji Polskiej, „Gazety Wyborczej”, Fundacji Porozumienie Bez Barier Jolanty Kwaśniewskiej oraz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Autorzy chcą, by starość stała się ważnym i stałym tematem debaty publicznej. Stowarzyszenie Homini et Terrae, będące wydawcą „Gońca Zabierzowskiego” chce włączyć się do tej akcji na terenie Gminy Zabierzów. Będziemy starali się ukazywać problemy ludzi starszych i jednocześnie próbować znaleźć ich rozwiązanie na naszym terenie. Naszymi naturalnymi partnerami będą kluby seniora, liczymy na wsparcie akcji przez władze gminy, ale chcielibyśmy aby do niej włączyły się organizacje pozarządowe działające na naszym terenie, redakcje gazet lokalnych, Jurajska Izba Gospodarcza, a także wszyscy chętni do pomocy, rozumiejący wagę tego problemu. Problemu, który dotyczy nas wszystkich, ponieważ wcześniej czy później sami dołączymy do grupy „długowiecznych”.

bsr.jpg