• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • bar.jpg
  • biga.jpg
  • energoterm.jpg
  • enmax.jpg
  • familia.jpg
  • gasior.jpg
  • goodcar.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • gs.jpg
  • gurgul.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • marcisz.jpg
  • opal.jpg
  • progar.jpg
  • rserwis.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • sklad_blc.jpg
  • supra.jpg
  • swiba.jpg
  • szumiec.jpg
  • szumiec praca.jpg
  • wwm.jpg
  • zamkowa.jpg
  • zielinski.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • geo.jpg
  • hydrex.jpg
  • kaes.jpg
  • kruk.jpg
  • lowisko.jpg
  • melba.jpg
  • multiagent.jpg
  • nettrading.jpg
  • rrreklama.jpg
  • rzaska.jpg
  • stollar.jpg
  • toka.jpg
  • weterynarz_zielona.jpg

Numer 09/2104

Uprzejmie informuję, że w czerwcu i lipcu br. w Komendzie Powiatowej Policji w Krakowie odbył się I etap konkursu „Dzielnicowy Roku 2014”, w którym uczestniczyli dzielnicowi ze wszystkich Komisariatów podległych KPP w Krakowie. Miło mi Państwa poinformować, że dwa pierwsze miejsca zajęli dzielnicowi z Komisariatu Policji w Zabierzowie obsługujący na co dzień mieszkańców gminy Zabierzów: sierż. sztab. Marta Wojtaszek i sierż. sztab. Paweł Rusinek.

nadkom. Andrzej Kowalsk

W połowie sierpnia nadarzyła się okazja wzięcia udziału w tzw. rajdzie o kropelce. Bez wahania zgodziłem się na bycie pilotem, pomimo że nigdy wcześniej tego nie robiłem i zapewne lepiej czułbym się za kierownicą, niż na prawym fotelu samochodu. Kierowcą miał być Paweł Stefaniuk, doświadczony kierowca rajdowy, który również wcześniej nie uczestniczył w tego typu imprezach, natomiast zasady ekodrivingu stara się stosować na co dzień. Jego doświadczenie bardzo pomogło nam na czterech próbach sportowych, natomiast na trasie ogromną rolę odegrał samochód którym podróżowaliśmy – nowe Renault Clio z rewelacyjnie oszczędnym silnikiem 1,5 dCi o mocy 90 koni. Z racji tego że sam pomysł startu narodził się dość późno, miałem mało czasu na psychiczne i teoretyczne przygotowanie się do uczestnictwa w imprezie. Tutaj z pomocą przyszedł internet, w którym można znaleźć sporo informacji na temat zasad ekojazdy, a także kunsztu pilotowania. Im bardziej wgłębiałem się w temat pilotażu, poznając tajniki czytania mapy, oraz odnajdywania prawidłowej drogi, tym bardziej denerwowałem się że możemy nie podołać wyzwaniu, a czasu było niewiele. Nazajutrz stawiliśmy się na starcie, zatankowaliśmy „pod korek”, dostaliśmy mapki prób sportowych, a także itinerer z opisem wszystkich istotnych skrzyżowań od startu w Wieliczce po metę w Krynicy. Jeśli chodzi o uczestników, to wielu przyjechało naprawdę mocnymi samochodami z ogromnymi silnikami (poprzednia edycja nie przewidywała samochodów z silnikami o małych pojemnościach). Było Audi R8, były Mercedesy AMG, BMW, Jeepy, ale także mniejsze samochody jak Citroen C1, Fiat 500 oraz hybrydy – Prius i Ampera. Jeszcze tylko kilka słów od organizatorów i możemy startować, po kolei, ściśle przestrzegając czasów startów poszczególnych zawodników. Jedziemy... spokojnie, delikatnie, Paweł poznaje samochód a ja zaprzyjaźniam się z itinererem, niedługo dojeżdżamy do pierwszej próby sportowej zlokalizowanej niedaleko centrum Wieliczki. Szybkie zapoznanie z trasą, opis, zakładamy kaski, 3...2...1...poszli. Już na pierwszym nawrocie poczuliśmy, że opony w które fabrycznie zostało wyposażone nasze Clio są idealne, ale do normalnej codziennej ekojazdy, a nie do sportów ekstremalnych, mimo tego poszło świetnie, bez błędów i w miarę szybko, zaskakująco dobrze jak na cywilny, nie przygotowany do takich imprez samochód. Trasę pomiędzy kolejnymi próbami sportowymi pokonywaliśmy sprawnie, wykorzystując ukształtowanie terenu i zachowując odpowiedni odstęp od innych uczestników drogi. Ponieważ rajd odbywał się po drogach publicznych, zdarzało się że musieliśmy wyprzedzać jadących za wolno, kilka razy wyprzedzaliśmy także innych zawodników. Oznacza to że ekokierowca nie koniecznie musi oznaczać zawalidrogę. Po zaliczeniu wszystkich czterech prób sportowych, oraz pokonaniu malowniczej trasy Wieliczka-Krynica, której jednak nie mogłem za bardzo podziwiać, ze względu na fakt iż musiałem stale konfrontować przebyte kilometry z informacjami w itinererze, dojechaliśmy do mety. Tutaj po kolei uzupełnialiśmy baki do pełna. Na liczniku 209 km, a do baku dolaliśmy 6,6 litra oleju napędowego (ok. 3,2 l/100km), a w tym próby sportowe na których nie oszczędzaliśmy paliwa, jak dla mnie bomba. Od nas lepsze były tylko dwie hybrydy, a mniejsza konkurencja... daleko w tyle. W końcowym rozrachunku uzyskaliśmy pierwsze miejsce w klasie, oraz trzecie w próbach sportowych. Myślę że jak na pierwszy raz wynik zadowalający, atmosfera wspaniała, wspomnienia do końca życia i nadzieja na udział w podobnych imprezach w przyszłości – polecam. Łukasz Zadęcki

Serdeczne podziękowania dla dealera Renault i Dacia Antoni Łyko Sp. z o.o. za możliwość udziału w rajdzie.

Kontynuujemy przedstawianie Czytelnikom „Gońca” ludzi, którzy w naszym mniemaniu są Sportowymi Ambasadorami Gminy Zabierzów. Jest to cykl prezentacji wybranych przez nas sportowców, zawodników, trenerów i moderatorów sportu działających na terenie Gminy Zabierzów. Rozmowy z Ambasadorami prowadzi znany większości sportowców w naszej gminie, Grzegorz Mytnik, pływak, triatlonista, sportowiec i organizator imprez zaliczanych do największych na naszym terenie. Kolejną rozmówczynią jest Agnieszka Cader, utytułowana biegaczka będąca „twarzą” nieformalnego ruchu „Zabierzów Biega”. Kobieta, która zasługuje w pełni, zdaniem naszych Czytelników, na zaszczytne miano „Sportowy Ambasador Gminy Zabierzów”.

Z przyjemnością informuję, że gmina Zabierzów została wyróżniona za zaangażowanie w rozwój oświaty i aktywne wspieranie szkół na swoim terenie, w przygotowaniu ich do efektywnego wykorzystania technologii informacyjno - komunikacyjnych. Szkoły z naszego terenu wzięły udział w ogólnopolskim programie Aktywna Edukacja, który był realizowany przez Ośrodek Rozwoju Edukacji w partnerstwie z Centrum Edukacji Obywatelskiej w Warszawie.

Wyróżnione szkoły to: Szkoła Podstawowa im. Armii Krajowej i Gimnazjum im. Henryka Sienkiewicza w Rudawie oraz Gimnazjum im. Jana Matejki w Zabierzowie.

Janina Wilkosz

Oferta promocyjna na bezpłatną naukę dla osób bezrobotnych w Liceum Ogólnokształcącym dla Dorosłych mieszczącym się w Krzeszowicach ul. Długa 22 (bud. Gimnazjum).

Na rok szkolny 2014/2015 dyrekcja szkoły przygotowała ofertę promocyjną „Bezrobotni uczą się za darmo”. Jest ona w całości finansowana przez Liceum Ogólnokształcące dla Dorosłych, zaoczne w Krzeszowicach. Oferta dotyczy słuchaczy zapisujących się na I semestr roku szkolnego 2014/2015. Z oferty mogą korzystać wyłącznie osoby zarejestrowane w Urzędzie Pracy jako osoby bezrobotne. Bezrobotni zapisujący się do szkoły muszą dostarczyć do sekretariatu: świadectwo ukończenia poprzedniej szkoły, 2 zdjęcia, zaświadczenie z Urzędu Pracy o posiadaniu statusu osoby bezrobotnej, ważne 7 dni od daty wystawienia. Warunkiem korzystania z oferty promocyjnej nawet przez 3 lata kształcenia, jest posiadanie statusu osoby bezrobotnej w każdym kolejnym miesiącu nauki. Pełny regulamin oferty dostępny jest na stronie internetowej www.eckz.pl i w sekretariacie szkoły. Osoby gotowe do nauki, te bezrobotne jak i pracujące mogą zapisać się jeszcze do Liceum w sekretariacie szkoły, czynnym we wrześniu w każdą środę i czwartek od 16.00 do 17.30 (tel. 606 212 133) lub na www.eckz.pl.

Liceum Ogólnokształcące zostało założona w 2006 roku i od początku działalności posiada uprawnienia szkoły publicznej nadane przez Kuratora Oświaty w Krakowie. Szkoła kształci słuchaczy w systemie zaocznym, zajęcia odbywają się w dwa weekendy w miesiącu. Szkoła prowadzi stały nabór na wszystkie semestry, przyjmując absolwentów 8-letniej SP, gimnazjum i ZSZ. Po ukończeniu liceum absolwent otrzymuje świadectwo ukończenia szkoły średniej, natomiast zdając egzamin maturalny otrzymuje świadectwo dojrzałości. Dyrektor i grono pedagogiczno – dydaktyczne Liceum dbają nie tylko o rozwój i poziom kształcenia słuchaczy ale również o przyjazną atmosferę, motywację i przełamywanie barier, które są niezbędne na każdym teraźniejszym i późniejszym etapie życia słuchaczy szkoły. Słuchacze Liceum posiadają uprawnienia identyczne z tymi, które przysługują uczniom szkół państwowych. Zaświadczenia szkoły są honorowane przez instytucje państwowe takie jak: Sądy, ZUS itp.

1 września 2014 r. w Bolechowicach odbyło się gminne Rozpoczęcie Roku Szkolnego 2014/2015 oraz otwarcie i poświęcenie nowego skrzydła szkoły w Bolechowicach. Uroczystości poprzedziła Msza św. w kościele parafialnym w Bolechowicach, którą odprawili ks. biskup Tadeusz Pieronek oraz ks. dziekan Stanisław Kozieł i ks. wikariusz Michał Kania.

Konieczność współpracy w wychowawczym trudzie „... aby się nam chciało chcieć”. (St. Wyspiański)

W perspektywie rozpoczętego roku szkolnego i katechetycznego kieruje słowo do nauczycieli i katechetów życząc Szczęść Boże.

„Idźcie i nauczajcie” (Mt16,15) – Idźcie jako ludzie wierzący i praktykujący, świadczący swoją postawą o wyjątkowym charakterze wyznawanej wiary. Bo jeżeli określam sobie czas na praktyki religijne i robię to świadomie z własnej woli to, to musi być wyjątkowość i przedmiotu i treści i praktyki. Ta wyjątkowość wyraża się również w tym że staję naprzeciw wątpliwości wyrażanej słowami: „po co”? A wyrażają je młodzi – nasi uczniowie.

Odnajdując się w tym łańcuchu pokoleń, czerpiąc z bogactwa tradycji stajecie po to, by jako powiedział kard. Wyszyński: „nieść tę kroplę wody żywej i jak biegacz olimpijski z ogniem biegnijcie naprzód, aby rozświetlić mroki ludu…”. Czy realizując swoje powołanie nie macie nieraz wątpliwości, czy aby ci do których jesteśmy posłani nie zachłysnęli się smakiem brudnej wody i nie przywykli już do ciemności? Wszystko co odsłania ten stan rzeczy, co odsłania brud obojętności, co zmusza do wysiłku, refleksji, każde zadane pytanie, zwrócenie uwagi, postawienie wymagań odbierane jest jako atak na wolność. Jeśli rzecz dotyczy w sposób bezpośredni czy pośredni religii to już słychać głosy że mamy państwo wyznaniowe. Wobec takiego stanu rzeczy, konieczna jest z jednej strony umiejętność zaprezentowania siebie jako kompetentnego nauczyciela a z drugiej strony jako wierzącego i nie kryjącego się z wiarą, wyrażając ją w podejmowanych praktykach. Kard. Wyszyński powiedział wprost: „musimy się przede wszystkim młodzieży naszej w prawdzie okazać, abyśmy przez samo życie zdobyli prawo głoszenia i uczenia tej prawdy, do czego jesteśmy zobowiązani z tytułu posłannictwa naszego wychowawczego – obowiązani”.

Spotkanie z nauczycielem, wychowawcą w każdym innym miejscu niż szkoła staje się wydarzeniem. a jeśli jest to Kościół to jest to wydarzenie szczególne. Dla mnie jako księdza zawsze takim wydarzeniem było i nadal jest spotkanie z określonymi osobami w kościele na mszy św., (rektorzy krakowskich uczelni, aktorzy …).

Człowiek jest wolny w określeniu przestrzeni swego życia, wartości, którym jest wierny, określeniu autorytetów, mobilizujących do działania, a wybrawszy raz jeden z każdą chwilą musi wybierać – tę przestrzeń, te wartości i te autorytety. Ile sprzeciwu budzi przymiot chrześcijańskie war-tości – nie chodzi o treść, o jakość, o merytoryczną zawartość, ale o sam przymiot „chrześcijańskie”. Tymczasem chrześcijaństwo i my jako chrześcijańscy wychowawcy mamy wiele do zaoferowania to oferujemy. Radość jeśli spotykamy się ze zrozumieniem, smutek jeśli jej brak, tym bardziej jeśli brak jej ze strony rodziców. W wielu wypadkach to niezrozumienie czy też rezygnacja jest związana z faktem stawianych wymagań – kto to widział, aby stawiać wymagania a szczególnie jeśli rzecz dotyczy wychowania czy religii.

Jako nauczyciele, wychowawcy, katecheci realizujemy swoje powołanie w aspekcie drugiego człowieka. Realizujemy siebie w obecności i dla drugiego człowieka istniejemy dla drugich. Realizacja nas samych dokonuje się z racji na obecność innych, na obecność innymi i wśród innych.

Dobrze jest, gdy katecheta jak każdy inny nauczyciel ma swoje miejsce w szkole. To miejsce związane jest z faktem zatrudnienia, ale również faktem jego aktywności i możliwości, które ma w kontakcie z uczniami, nauczycielami i rodzicami. Ta obecność może wyrażać się w obecności katechety w różnych gremiach szkolnych:

- zespół wychowawców
- rada szkoły
- samorząd uczniowski
- kontakt z pedagogiem
- kontakt z wychowawcą.

Ten kontakt może owocować konkretnymi działaniami na rzecz konkretnego ucznia z racji istniejących okoliczności:

- rozmowa z uczniem – a on wiele powie; on przyjdzie by coś powiedzieć…
- rozmowa z rodzicami – spotkania z racji przygotowania do przyjęcia sakramentów
- konkretne formy pomocy: uczniowi, rodzinie (parafia ma tutaj pewne możliwości). Mogą mieć charakter doraźny lub długofalowy, ale ważne by ta pomoc była i to w określonej dyskretnej formie. Naturalnym miejscem aktywności katechetów jest parafia, Kościół, salka. Jednak obecność w szkole stwarza możliwość aktywności i na tym terenie. Aktywność wnosi coś w życie całej społeczności i daje możliwość zaangażowania dzieciom i młodzieży, również z tych parafii, w których nie wiele się dzieje. Ta aktywność może wyrażać się w organizowaniu kółek ubogacających wiedzę religijną – i tu potrzeba promocji ze strony nauczycieli… Ta aktywność może wyrażać się w organizowaniu jednorazowych akcji związanych z określonymi osobami: Jan Paweł II; świętami: np.: Boże Narodzenie itd. Może ta aktywność mieć charakter ciągłej pracy: np.: Szkolne Koło Caritas; Koło papieskie, czy Koło misyjne; Koło teatralne czy muzyczne czy turystyczne – możliwość wyjść do kina, wyjazdów do teatru czy na wycieczki w obecności nauczyciela, katechety czy rodzica.. Koło turystyczne, sportowe. Efekty działalności tych grup mogą być prezentowane w różnych miejscach i przy różnych okazjach również w kościele i to może być forma ewangelizacji. Szczególną formą aktywności i efektem współpracy może być młodzieżowy wolontariat obejmujący osoby starsze lub chore lub dzieci chore lub mające trudności w nauce (forma korepetycji). To co jest ważne w wypadku każdej z tych form to systematyczność i ciągłość. Zmieniają się ludzie ale dobrze jest gdy dzieło jest kontynuowane. Ważne jest i to bardzo ważne by uczniowie w wypadku, gdy uczy ich ksiądz widzieli go w różnych miejscach, ale również by widzieli go przy ołtarzu.

Powodzenia w realizacji planów i wyzwań codzienności.

ksiądz Krzysztof Burdak, proboszcz parafii p.w. św. Franciszka z Asyżu

„Bezmyślność zabija. Innych.” (Stanisław Jerzy Lec)

Etta to zwykły kundel, tzw. „rasa schroniskowa”. Dla takich jak ona buduje się gminne przytuliska. Życie małej Etty to nie bajka. W bajkach jest pełna miska, ciepłe kolana opiekuna, ulubiony fotel z puchatym kocem, są gryzaki i ogród pełen zakamarków. Ale bajek nikt nie pisze dla sza

rych kundelków. Dla nich betonowe kojce i kraty, za którymi rozpościera się lepszy świat. Wakacje to okres bezmyślności wobec zwierząt. W wakacje zapominamy, że pies jest żywym stworzeniem - na te dwa miesiące tysiące psich przyjaciół stają się zbędnym balastem. Tak jak niewidoma Etta, która przydreptała pod bramy przytuliska. Psina nie radzi sobie w stadzie innych psów. Kiedy los pozbawił Cię wzroku - rzeczywistość schroniskowa zabija. Przepychana z kąta w kąt, ledwo dostaje się do miski. W nocy zajmuje swój kącik, zamyka oczka i śni o psim raju. Etta ma około 5 lat. Nie jest ani stara ani młoda. Ma wstępnie zdiagnozowanego chłoniaka. Bez pełnej diagnostyki i natychmiastowego leczenia Ettcie zostało najwyżej kilka tygodni życia. Zabraliśmy małą ze schroniska do hoteliku pod Toruniem. Etta jest wspaniałym, wesołym psem. Mimo, iż nie widzi - sama wskoczyła do baseniku. Jest ufna i pełna wiary w to, że świat jest dobry i sprawiedliwy, a ona, szary kundel, znajdzie jeszcze swoją „bajkę”. Sprawmy by zdążyła. Etta potrzebuje funduszy na diagnostykę, badania krwi, biopsję węzłów.

Jeśli chcesz wesprzeć Ettę, możesz dokonać wpłaty z tytułem „dla Etty” na konto fundacji 54 1020 5226 0000 6602 0382 1873 Fundacja Centaurus, ul. Borelowskiego 53/2, 51-678 Wrocław www.psy.centaurus.org.pl e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

lesniak.jpg