• alles.jpg
  • bhp.jpg
  • energoterm.jpg
  • enmax.jpg
  • evo.jpg
  • familia.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • marcisz.jpg
  • opał.jpg
  • radoscmowienia.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • sklad_blc.jpg
  • szumiec.jpg
  • szumiec2.jpg
  • trulka.jpg
  • wwm.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • bistro.jpg
  • edukator.jpg
  • elitasc.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • hydrex.jpg
  • kaes.jpg
  • kruk.jpg
  • nettrading.jpg
  • prestige.jpg
  • rrreklama.jpg
  • toka.jpg
  • weterynarz.jpg

Numer 05/2014

Szkolny Teatr „Szpila” działający przy Integracyjnej Szkole Podstawowej w Radwanowicach zwyciężył w precastingu do II Festiwalu Teatrów Szkolnych Polski Południowej i w piątek 25 kwietnia 2014 roku wystąpił w Centrum Sztuki Współczesnej „Solvay” w spektaklu pt. „Królowa Śniegu”. Przechodząc kolejne eliminacje, 9 maja 2014 r. „Szpila” zagra swój spektakl na scenie Teatru „Groteska” w Krakowie. Działalność teatralną w Integracyjnej Szkole Podstawowej w Radwanowicach zapoczątkowała pani Klaudyna Jackiewicz – Szewczyk. W grudniu 2009 r. uczniowie wystąpili z przedstawieniem „Opowieść wigilijna”. Ogromny sukces przyniósł kolejny spektakl – „Pokój do wynajęcia” z czerwca 2010r. W kolejnym roku szkolnym opiekę nad grupą teatralną przejęły panie Izabela Kołodziej i Kamila Chojnacka. W grudniu 2010 r. wystawiono niebiańsko – piekielne zmagania o święta. W trakcie przygotowań kolejnego przedstawienia pt. „Pchła szachrajka”, powstała nazwa grupy – „Szpila”. „Pchła Szachrajka” została wystawiona m.in. na: III Przeglądzie Małych Form Artystycznych w SP w Balicach, XXVI Festiwalu Teatrów Dzieci i Młodzieży w Krakowie oraz na Pikniku w Dolinie Kobylańskiej. To właśnie w 2011 roku rozpoczęły się pierwsze sukcesy teatralne grupy.

Na III Przeglądzie Małych Form Artystycznych w SP w Balicach grupa zdobyła II miejsce wystawiając spektakl pt. „Pchła Szachrajka”. Wraz z rozwojem zamiłowań teatralnych, wzrastały także zapotrzebowania finansowe. Dlatego też został zgłoszony projekt wspierania grupy teatralnej w ramach, ogłoszonego przez Zarząd Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Jana Pawła II Kraków -Balice Sp. z o.o., programu „Wspieramy sąsiadów”. Projekt znalazł się w zaszczytnym gronie 17. laureatów tego konkursu grantowego i otrzymał dofinansowanie w ramach projektu „Jurajskie orły”, na realizację poczynań teatralnych. Dzięki otrzymanym pieniądzom grupa mogła zrealizować więcej niż tylko dwa spektakle w ciągu roku szkolnego. Zakupiono stroje dla aktorów, dekorację, a także profesjonalną lampę punktową. W kolejnym roku, 2012, zespół znacznie się powiększył. Pod czujnym okiem pani Kamili Chojnackiej i pani Izabeli Kołodziej, rozpoczęły się warsztaty plastyki ciała, dykcji i ruchu scenicznego. Zaowocowały one bożonarodzeniowym spektaklem, pt. „Dziewczynka z zapałkami”. Tuż przed Bożym Narodzeniem teatr stanął przed prawdziwym wyzwaniem. Z okazji Dnia Tolerancji grupa przeredagowała swój skład, włączając do niego niepełnosprawnych. Pomysł okazał się być prawdziwym sukcesem. Aktorzy szkolnego teatru wraz ze swoimi niepełnosprawnymi kolegami wystawili adaptację wierszy Jana Brzechwy. Zaraz po feriach zimowych grupa rozpoczęła intensywne próby do spektaklu pt. ”Intermiś” wg. Izabeli Degórskiej. Przedstawienie okazało się strzałem w dziesiątkę! Premiera, która odbyła się na IV Przeglądzie Małych Form Artystycznych w SP w Balicach przyniosła zespołowi III miejsce. Jednak prawdziwym sukcesem okazał się występ na XX Małopolskich Spotkaniach Teatrzyków Dziecięcych w Krakowie. To właśnie na tym festiwalu grupa otrzymała wyróżnienie za spektakl „Intermiś” oraz nagrodę specjalną za indywidualną kreację aktorską dla uczennicy Klaudii Kozery, odtwórczyni roli Nietoperza.

Przyszedł wreszcie czas na opisanie chyba ostatniego popularnego, produkowanego seryjnie samochodu o którym jeszcze nie było mowy w naszym kąciku motoryzacyjnym, a mianowicie o Żuku. Ten polski dostawczak produkowany był równolegle z Nysą, ale miał nad nią pewną przewagę – na plecach mógł dźwigać 100 kg więcej. Zacznijmy jednak od początku. Niedługo po II Wojnie Światowej na Lubelszczyźnie ruszyła produkcja Lublinów 51 na licencji radzieckiego Gaza 51, były to jednak samochody przestarzałe, które niedługo miały zniknąć z rynku. Aby podtrzymać działalność fabryki jako producenta samochodów, w połowie lat 50’tych rozpoczęto prace nad projektowaniem nowoczesnego samochodu dostawczego. Zdecydowano się na zastosowanie podzespołów z innego, już produkowanego modelu. W ten sposób do Żuka (podobnie jak do Nysy) trafiło podwozie, zawieszenie, oraz silnik z dobrze znanej nam Warszawy M20. W 1952 roku światło dzienne ujrzał pierwszy prototyp, którego specyficzny, pasiasty wzór malowania kojarzył się z żukiem. Pierwsze 50 egzemplarzy opuściło fabrykę w 1958 roku, niedługo po premierze na targach poznańskich.

Żuk miał konstrukcję opartą na ramie i mocniejsze względem Warszawy przednie i tylnie zawieszenie. Niezmieniony pozostał silnik, układ hamulcowy, skrzynia biegów oraz koła. Ładowność takiego pojazdu wynosiła 900 kg, a masa własna 1340 kg. Inżynierowie jednak stale dążyli do zwiększenia ładowności, co pozwalałoby na przewóz większej ilości towaru. Taki cel został osiągnięty w drugiej generacji Żuka – modelu A08, w którym zmodernizowano zawieszenie, tylnia oś mogła być wyposażona w bliźniaki, a mocniejszy silnik S-21 sprawniej napędzał całość. Ładowność wzrosła do 1500 kg. Aby sprostać potrzebom rynku, stworzono w 1965 roku furgon, który miał razem z Nysą zaspokoić stale rosnące wymagania klientów, a kolejna modyfikacja podstawowej wersji (A03) była szybsza i bardziej dynamiczna (silnik górnozaworowy S-21). W związku z zamówieniem przez rząd Egiptu serii samochodów Żuk w wersjach dla straży pożarnej, specjalnie przystosowanych do panujących tam temperatur, ruszyła produkcja modelu pożarniczego A14. Auto wyposażone było w motopompę, drabinę, a także ławkę dla załogi. W późniejszym czasie stworzono wersję wyposażenia dla polskich strażaków, niemalże identyczną do tej robionej na eksport. W 1970 roku wraz z jubileuszem powstania 100-tysięcznego egzemplarza wprowadzono kolejny rodzaj nadwozia – osobowo-towarowy z częściowo przeszkloną paką. Znaczą modernizację Żuk przeszedł w 1972 roku w którym to zmieniona została przednia cześć nadwozia z dużą pokrywą silnika i podwyższoną przednią szybą, a także z wydajniejszym ogrzewaniem wnętrza. W ofercie pojawił się 10-osobowy mikrobus, a także rolnicza wersja z podwójną, sześcioosobową kabiną i przestrzenią ładunkową z tyłu. Kolejne lata przynoszą definitywne wycofanie silnika M-20 z produkcji na rzecz nowocześniejszych, stale ulepszanych jednostek, zastosowanie bardziej ergonomicznych foteli oraz zmiany w instalacji elektrycznej, desce rozdzielczej i wyposażeniu. Ostatni Żuk zjechał z taśmy montażowej 13 lutego 1998 roku, a od 1993 był produkowany równolegle ze swoim następcą – Lublinem-33.

Łukasz Zadęcki

Tym numerem „Gońca zabierzowskiego” rozpoczynamy serię artykułów, dotyczących gminnych jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej, które w sposób losowy pojawiać się będą co miesiąc.

W aktualnym wydaniu chcielibyśmy Państwu przedstawić krótki rys historyczny OSP w Kobylanach.

Uczniowie Gimnazjum im. Wandy Rutkiewicz w Rząsce, jako jedyni w Gminie Zabierzów, od dziewięciu lat biorą udział w międzynarodowym programie Destination Imagination – Oczyma Wyobraźni. Jest to największy na świecie program dla dzieci i młodzieży zorientowany na kreatywne rozwiązywanie problemów. Działa w 42 krajach, na sześciu kontynentach. Daje możliwość odkrywania i wydobywania niezmierzonych potencjałów dziecięcej wyobraźni. Jest też ekscytującą przygodą, rozwijającą różne zdolności przydatne przez całe życie. Program tworzą 7-osobowe zespoły dzieci i młodzieży wraz z trenerami.

W trakcie roku szkolnego uczniowie rozwijają swoją kreatywność, ćwiczą umiejętność pracy zespołowej oraz twórczego rozwiązywania problemów w niedoborze czasu, materiałów i dostępnej wiedzy. Głównym elementem zajęć są „Wyzwania na już”, to dokładnie przemyślane i doskonałe zadania, dające możliwość nieskończonej liczby rozwiązań. Sprawdzają umiejętność błyskawicznego myślenia. Tegoroczne zadanie, które wykonywaliśmy na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Kreatywności w Józefowie polegało na zbudowaniu sześciu różnych konstrukcji, które spełniają jak największą ilość kryteriów. Na to zadanie drużyna miała tylko sześć minut. Swoim pomysłem na rozwiązanie problemu zaskoczyła ekspertów.

Wyzwaniem drużynowym, które wybraliśmy na początku roku szkolnego 2013/2014 było zadanie A – „Niewidzialne odkrycie”, które polegało na zaprojektowaniu i zbudowaniu sprzętu do wykrywania ukrytych w kontenerach przedmiotów. Następnie drużyna musiała przy użyciu kolejnego zaprojektowanego i zbudowanego sprzętu przenieść wykryte przedmioty za wyznaczoną linię. Całość technicznych elementów i procesu znajdowania i przenoszenia przedmiotów musiała być zintegrowana z ośmiominutowym przedstawieniem i atrybutami zbudowanymi przez członków drużyny.

Nasz projekt zaprezentowaliśmy na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Kreatywności w Józefowie, w dniach 15 – 16 marca 2014 roku, gdzie uzyskaliśmy najważniejszą nagrodę im. Leonarda da Vinci, jest ona przyznawana za bardzo kreatywne rozwiązanie problemu, wyobraźnię, która pozwala zobaczyć coś, czego inni nie widzą. To trzecia taka nagroda w historii uczestnictwa naszej szkoły w programie.

Mamy szansę reprezentować Polskę na Światowych finałach Destination Imagination w Knoxville w Stanach Zjednoczonych. Mamy wiedzę, fantazję, zapał, możliwości i niesamowity potencjał pomysłów. Nie mamy tylko pieniędzy, które pozwolą nam spełnić marzenie i wystąpić przed międzynarodową publicznością. Liczymy na Państwa pomoc.

Alkohol rozkładany jest w organizmie przede wszystkim w wątrobie (94% wypitego alkoholu) ze średnią szybkością ok. 0,15 prom. na godzinę. Nie ma skutecznych sposobów na radykalne przyspieszenie tego procesu. Ok. 5 % alkoholu jest wydalane przez płuca lub skórę i od 0,5% do 2% przez nerki. Alkohol może być niebezpieczny dla kierowcy nawet po 24 godzinach od jego spożycia. Co roku przekonują się o tym tysiące Polaków. Waga, płeć i szybkość przemiany materii – to główne czynniki, które wpływają na spalanie alkoholu przez organizm. Nie ma uniwersalnej metody, która pozwala przyspieszyć ten proces. Między bajki można włożyć historie o mocnej kawie, zimnym prysznicu czy długim śnie, które mają sprawić, że wytrzeźwiejmy szybciej. Proces oczyszczania się organizmu z alkoholu jest długi. Odwrotnie jest z pojawianiem się „procentów” w naszej krwi. Stężenie o wysokości 1 promila, występuje już po wypiciu dwóch dużych piw! Jeśli kobieta o wadze 60 kg i wzroście około 165 centymetrów wypije lampkę wina (150 ml), to po godzinie zawartość alkoholu w jej krwi będzie wynosiła 0,13 promila. Znacznie silniejsze działanie oznacza w tym kontekście kieliszek wódki (25 gram). Po 60 minutach od jego wypicia, dmuchnięcie w policyjny alkomat będzie oznaczało pojawienie się na wyświetlaczu wyniku: 0,21 promila. W przypadku piwa, „wychylenie” półlitrowego kufla sprawi, że stężenie alkoholu będzie wynosić 0,32 promila, a to oznacza przekroczenie karalnego progu 0,2 promila. Na prawdziwe kłopoty naraża się jednak kobieta, która wypiła dwa duże piwa i po godzinie usiadła za kierownicę. Wówczas ilość alkoholu w jej krwi to 0,5 promila, które automatycznie oznacza popełnienie przestępstwa. Poza utratą prawa jazdy, kierowcę czeka w takim przypadku sprawa karna Pod względem szybkości spalania alkoholu, płeć ma kluczowe znaczenie. Mężczyźni trzeźwieją szybciej, jednak nie oznacza to, że mogą spokojnie wypić kilka „małych” i wsiadać za kierownicę. Po wypiciu na pusty żołądek kieliszka wódki (25 g), mężczyzna o wzroście 185 cm i wadze około 85 kg, nie będzie miał we krwi ani śladu alkoholu. Jeśli jednak ktoś o powyższych gabarytach wypije 100 gram 40-procentowego trunku, w jego organizmie stężenie może osiągnąć poziom 0,49 promila (w przypadku kobiety to aż 0,82 promila). Aby bezpiecznie wsiąść za kółko po takim spożyciu, kierowca musi odczekać 4 godziny. Czas spalania alkoholu wzrasta wraz z ilością, która pojawia się w organizmie. Wypicie jednego, 50-gramowego kieliszka wódki oznacza występowanie we krwi 0,12 promila, które zniknie po około 1,5-godziny. Spożycie pięciu takich porcji sprawia jednak, że stężenie alkoholu wzrasta do 1,11 promila, które organizm będzie wydalał przez około 9 godzin.

Alkohol jest substancją toksyczną i prowadzi do wielu uszkodzeń w organizmie

Przewód pokarmowy - alkohol drażni śluzówkę, może być przyczyną stanów zapalnych, powodować nawrót choroby wrzodowej. Alkohol powoduje stan zapalny wątroby, spożywany w nadmiernych ilościach prowadzi do marskości wątroby. Zakłóca wchłanianie glukozy, aminokwasów, witamin. Zaburza wchłanianie glukozy, mikroelementów i in. Alkohol uszkadza trzustkę zwiększając m.in. ryzyko niedrożności przewodów trzustkowych. Alkohol powoduje niedobory witaminy B1, kwasu foliowego i witaminy A i powoduje niedobory pokarmowe. Znosi uczucie głodu. Układ krążenia - alkohol zmienia metabolizm w mięśniu sercowym. Osłabiona zostaje siła mięśnia sercowego. Może powstawać nadciśnienie tętnicze. Nadużywanie alkoholu zwiększa ryzyko choroby niedokrwiennej serca. Nadmierne picie alkoholu stanowi czynnik ryzyka wystąpienia nadciśnienia. U ok. 30% pacjentów z nadciśnieniem podstawową lub główną przyczyną jego występowania jest właśnie nadużywanie alkoholu. Układ wewnątrzwydzielniczy - alkohol powoduje podwyższenie poziomu kortyzolu; obniżenie poziomu testosteronu u mężczyzn; zaburzenia miesiączkowania. Alkohol wpływa na obniżenie potencji u mężczyzn. Układ odpornościowy - alkohol osłabia odporność na infekcje wirusowe i bakteryjne. Skutkiem obniżonej odporności jest m.in. zwiększone ryzyko występowania pewnych odmian raka, zwłaszcza przełyku, wątroby, części nosowej gardła, krtani i tchawicy oraz raka sutka u kobiet. Układ oddechowy - alkohol powoduje przewlekłe zapalenie błony śluzowej tchawicy i oskrzeli. U osób nadużywających alkoholu 10-krotnie częściej występuje rak jamy ustnej, krtani oraz tchawicy. Funkcjonowanie psychiczne i zmiany osobowości - wpływ alkoholu to m.in.: bezsenność, zaburzenia równowagi emocjonalnej, depresja, niepokój, rozdrażnienie, nagłe zmiany nastroju, próby samobójcze, amnezja, uzależnienie od alkoholu, delirium tremens, psychoza alkoholowa, halucynoza alkoholowa, otępienie (zespół Korsakowa). Z czasem nadużywanie alkoholu może prowadzić do problemów z pamięcią oraz spowolnienia procesów myślowych.

Tekst opracowany we współpracy ze Stanowiskiem ds. Promocji Zdrowia i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Urzędu Gminy Zabierzów. Korzystano z materiałów PARPA - Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

„Byście byli mocni Byście byli wierni” …

św. J.P II Kraków 1989

W duchu radości z dokonanej kanonizacji, która była spełnieniem pragnień ludzkich serc, które wołały, od momentu śmierci wołały „Santo Subito” podejmijmy refleksje nad tym co najbardziej istotne – nad pozostawionym nam przez św. Jana Pawła II słowem. To nie tylko „wadowickie kremówki” ale coś więcej znacznie więcej. W tej szczególnej majowej scenerii, w której słychać melodię litanii Loretańskiej, dobiegająca nie tylko z kościołów, ale i od przydrożnych kapliczek wspomnijmy słowa wypowiedziane przez Świętego Papieża w Kielcach. Słowa tak bardzo na dziś: „niech się w Bogu odrodzi ludzkie ojcostwo i ludzkie macierzyństwo. Niech się w Bogu odnowi rodzina.” W tej majowy czas wpatrujemy się w szczęśliwe oczy Matki niosąc ich jasność w nasze życie. Powodem tego szczęścia, tego blasku w oczach Maryi, jest wypełnienie woli Boga od owego: „nie bój się Maryjo...” do dziejącego się przez wieki: „Niewiasto oto syn Twój...”. Wyrażone przez św. Jana Pawła II pragnienie, które wyzwaniem się staje współbrzmi z tekstem Jasnogórskich Ślubów Narodu, które zostały przygotowane przez Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego i wypowiedziane w roku 1966 na Jasnej Górze przed tronem Tej, której papież powtarzał: „Totus Tuus”. „Królowo Polski! ... przyrzekamy, że z wszelką usilnością umacniać i szerzyć będziemy w sercach naszych i w polskiej ziemi cześć Twoją i nabożeństwo do Ciebie, Bogarodzico Dziewico, wsławiona w tylu świątyniach naszych... Oddajemy Tobie szczególnym aktem miłości każdy dom polski i każde polskie serce, aby chwała Twoja nie ustawała w ustach naszych dnia każdego, a zwłaszcza w dni Twoich świąt. Przyrzekamy iść w ślady Twoich cnót, Matko Dziewico i Panno Wierna, i z Twoją pomocą wprowadzać w życie nasze przyrzeczenia.” - ojcowie nasi odpowiedzieli ślubujemy!!! Czcimy Maryję w tak wielu kościołach, pod tak wieloma tytułami i na tak wiele sposobów. Jednak czy idziemy po śladach jej cnót? Człowiek na różne sposoby obiera Maryję za Matkę a Ona okazuje a Ona temu macierzyństwu daje wyraz, również w różny sposób. Ten tak bardzo osobisty dziejący się gdzieś w zakamarku serca ludzkiego, gdzieś w pokoju lub dramacie dziejącym się pod rodzinną czy narodową strzechą. Dramaty osobiste czy rodzinne pozostają tajemnicą. Ludzie wierzący uchylają ich rąbka przelewając na papier modlitewne intencje i wypowiadając w czasie różnych nabożeństw. A te dramaty narodowe stają się udziałem całych społeczności. Ile takich chwil w historii naszego narodu było? Ale wówczas gdy wszystkie światła, dla Polski pogasły, pozostało jeszcze jedno, to na Jasnej Górze jaśniejące. Wówczas to poetka pisała:

„mały mój synku posłuchaj

po to byś był Polakiem

i pacierz mówił po polsku,

Ona wolności broniła

przez wielki od zaborców...”

A czego wyrazem są te tak licznie dzisiaj odbywane pielgrzymki różnych stanów i grup społecznych do Maryi? Chyba tej ciągle goszczącej w sercu tęsknoty za prawdziwie dziejącym się panowaniem Serca Maryi wśród nas. Człowiek ten, tak bardzo zawiedziony, oszukany, nie mający perspektyw na normalne życie, tak bardzo zaniepokojony przyszłością liczący się z każdym wydanym groszem szuka pomocy i pociechy. Wszak ci, którzy władzę sprawują też do Matki pielgrzymują, ale zdają się mówić innym głosem, zdają się widzieć wielkie rzeczy a tu pospolitość skrzeczy. Pozostaje nadzieja że sumienie tych rządzących się obudzi przecież słuchali jak mówił papież: „Krzyk biednych całego świata podnosi się nieustannie z tej ziemi i dociera do Boga. Jest to krzyk dzieci, kobiet, starców, uchodźców, skrzywdzonych, ofiar wojen, bezrobotnych. Biedni są również wśród nas: ludzie bezdomni, żebracy, ludzie głodni, wzgardzeni, zapomniani przez najbliższych i przez społeczeństwo, poniżeni i upokorzeni, ofiary różnych nałogów...Są także ludzie cierpiący w szpitalach, dzieci osierocone albo opuszczone przez rodziców...” A tu potrzeby są coraz większe a środków coraz mniej. A przecież dał im i nam wszystkim przykład papież idąc do tych zwyczajnych wręcz ubogich ludzi w Leszczewie. Wsłuchał się w to piękne wyznanie: „dużych ambicji nie mamy, aby tylko dzieci dobrze wychować, normalnie żyć, kochać Boga i wszystkich ludzi...” Czy to są aż tak wielkie wymagania? Źle się dzieje jeśli podstawowe prawa stają się przedmiotem marzeń i tak wielkiej troski. Jeśli ludzie żyjący uczciwie nie mają możliwości i nie mają pewności że się im uda, te wydawać by się mogło normalne pragnienia i marzenia, zrealizować. „Niech się odrodzi w Bogu ludzkie ojcostwo i ludzkie macierzyństwo. Niech się w Bogu odrodzi rodzina.” A temu odrodzeniu niech służą wszelkie osobiste poczynania jak również mądre prawo. Fakt że nie mamy bezpośredniego wpływu na decyzje rządzących, mamy jednak wpływ na to jak wyglądają nasze wnętrza, nasze serca, będące siedliskiem emocji, uczuć, w których rodzi się dobro lub zło. I od nas zależy co w tym wnętrzu rodzić się będzie i co na zewnątrz okazywać sobie nawzajem będziemy a ostatecznie co Bogu będziemy okazywać w życiu i co okażemy Mu w godzinie śmierci. Uczyńmy swoimi słowa papieża, którymi będąc na polskiej ziemi zwracał się do Maryi: „Maryjo! Powiedz Synowi o naszym trudnym <dziś>. Powiedz o naszym trudnym dziś temu Chrystusowi, którego przyszliśmy zaprosić w całą naszą przyszłość. Ta przyszłość zaczyna się <dziś> i zależy od tego, jakie będzie nasze <dziś>. Czyńmy swoimi słowa papieża: „Ty spraw - abyśmy w tym trudnym <dziś> Twojego Syna słuchali. Żebyśmy Go słuchali dzień po dniu. I uczynek po uczynku. Żebyśmy Go słuchali także wówczas, gdy wypowiada rzeczy trudne i wymagające... Ewangelia jest radością trudu - i jest równocześnie trudem radości, trudem zbawienia. A takie chwile jak te co przed nami w tym trudzie nas krzepią. O Matko! O Matko! Pomóż nam przejść z Ewangelią w sercu poprzez nasze trudne <dziś> w tę przyszłość w którą zaprosiliśmy Chrystusa... Szczególnie w tym pokoleniu, na nowo zagrożonym zwątpieniem, bądź naszą Matką i Wychowawczynią.” A Maryja na różne sposoby, również w tej poetyckiej strofie zapewnia:

„Nigdym jam ciebie, ludu nie rzuciła Nigdym od ciebie nie odjęła lica. Jam - po dawnemu - moc twoja i siła! Bogurodzica”

ksiądz Krzysztof Burdak, proboszcz parafii p.w. św. Franciszka z Asyżu

Wszyscy członkowie Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE) mają czas do 31 lipca na decyzję, czy chcą, aby część ich przyszłej składki emerytalnej trafiała do OFE, czy na indywidualne subkonto w ZUS. Wyboru mogą dokonać osoby, którym zostało więcej niż 10 lat do osiągnięcia wieku emerytalnego.Wcześniej część składki była obligatoryjnie przekazywana do OFE, a nasz wybór sprowadzał się jedynie do wyboru konkretnego OFE, choć w ostatnich latach nawet ok. 80% osób trafiała do Otwartych funduszy emerytalnych w drodze losowania, gdyż nie dokonali samodzielnego wyboru i zrobił to za nich urząd.

Niezależnie od podjętej decyzji w sprawie przyszłej składki na ubezpieczenie emerytalne, odprowadzana jest składka w stałej wysokości 19,52% podstawy. Od podjętej decyzji zależy jedynie podział składki emerytalnej. Jeśli wybierzemy ZUS to cała nasza składka będzie trafiać do ZUS na indywidualne konto (I filar) i indywidualne subkonto (II filar, składki dziedziczone na takich samych zasadach jak w OFE), a jeśli wybierzemy OFE, to nasza składka emerytalna będzie trafiać w większości do ZUS (85% składki), a w części do OFE (15% składki). Osoby, które chcą, aby część ich składki emerytalnej trafiała do OFE, muszą w okresie od 1 kwietnia do dnia 31 lipca 2014 r. złożyć w ZUS oświadczenie o dalszym przekazywaniu składki do OFE.

Nie chcę spekulować czy i jakie znaczenie na wysokość naszych emerytur będzie miał ten wybór. Należy pamiętać że przede wszystkim o wysokości przyszłej emerytury będzie decydować to, ile lat pracujemy- czyli jak długo płacimy składki, i to jaka jest wysokość naszego wynagrodzenia (ponieważ od tego uzależniona jest składka emerytalna) Suma zgromadzonych składek, w momencie przejścia na emeryturę, dzielona jest przez przewidywaną dalszą długość życia (w miesiącach). Zatem widać prostą zależność – im dłużej pracujemy, tym większą mamy emeryturę. Warto też dodać, że stopa zwrotu z OFE i z ZUS kształtuje się na podobnym poziomie. W przypadku niezłożenia teraz oświadczenia o pozostaniu w OFE, ponowny wybór będzie możliwy podczas „okienka transferowego” w 2016 r. Następne takie okienka będą co cztery lata.

Wojciech Wojtaszek

8 kwietnia 2014r. w sali głównej Samorządowego Centrum Kultury i Promocji Gminy Zabierzów odbyła się uroczysta gala wręczenia Nagród Gminy Zabierzów za Osiągnięcia Sportowe w 2013 roku. Na galę przybyli najlepsi sportowcy z gminy Zabierzów w 2013 roku oraz ich trenerzy, Radni gminy Zabierzów, prezesi klubów sportowych i zaproszeni goście. Galę uroczyście rozpoczęła wójt Elżbieta Burtan gratulując wszystkim wspaniałych wyników sportowych.

Goodman, globalny ekspert w dziedzinie nieruchomości logistycznych, wynajął Bonito.pl, jednej z największych księgarni internetowych w Polsce, magazyn o powierzchni 4 060 m2 w ramach Kraków Airport Logistics Centre. Z nowego centrum dystrybucyjnego Bonito.pl może teraz wysłać książki do klienta nawet po 15 minutach od złożenia zamówienia. Nowy obiekt pozwoli także Bonito.pl na skokowe zwiększenie skali działalności.

Polska jest jednym z najszybciej rozwijających się rynków e-commerce w Europie. Według raportu Dotcom River tempo jego wzrostu wynosi około 25% rok do roku. Ten sam raport podaje, że 70% gospodarstw domowych w Polsce ma dostęp do Internetu, a ponad 30% mieszkańców robi zakupy w Internecie.

-Bonito.pl, w związku z szybko rosnącą skalą działalności, poszukiwało większej powierzchni magazynowej. Firma oczekiwała obiektu o wysokiej jakości, z nowoczesną infrastrukturą telekomunikacyjną niezbędną dla prowadzenia działalności e-commerce. To wszystko mogliśmy zapewnić Bonito.pl w ramach centrum logistycznego w Krakowie. Nasz zespól wspierał również internetową księgarnię w sprawnym przeniesieniu działalności do nowego magazynu i we wdrożeniu wydajnych rozwiązań, w oparciu o nowoczesną infrastrukturę wynajmowanego obiektu – mówi Błażej Ciesielczak, Dyrektor Regionalny Goodman na Europę Środkowo-Wschodnią.

Obiekt wynajęty przez Bonito.pl obejmuje 3 501 m2 powierzchni magazynowej oraz 559 m2 powierzchni biurowej. W magazynie może się pomieścić 1 000 000 egzemplarzy książek. Każdego miesiąca firma wysyła swoim klientom 300 000 książek, a w szczytowych okresach liczba ta sięga nawet od 500 000 do 800 000 sztuk.

– Przeniesienie się do Kraków Airport Logistics Centre Goodmana pozwoliło nam znacząco zwiększyć skalę działalności. Podwoiliśmy m.in. ofertę książek wysyłanych w kwadrans po zamówieniu oraz liczbę przesyłek, które możemy pakować każdego dnia. Nowy magazyn to także idealne rozwiązanie, jeśli chodzi o komfortowe warunki pracy dla zespołu ok. 120 osób i pewność, że mamy dalsze możliwości rozwoju, biorąc pod uwagę, że z roku na rok podwajamy sprzedaż – mówi Andrzej Huczek, Współwłaściciel Bonito.pl.

W najbliższych miesiącach Goodman zamierza rozpocząć budowę kolejnego obiektu w ramach Kraków Airport Logistics Centre.

-W nadchodzących miesiącach planujemy rozpocząć pod Krakowem budowę nowego magazynu o powierzchni 11 000 m2. Krakowski park jest dla nas bardzo perspektywiczną inwestycją. Dotychczas wybudowane zostały tam cztery z dziewięciu planowanych magazynów. Nowa budowa będzie dla rynku wyjątkowa, ponieważ chcemy ją rozpocząć nie mając jeszcze zakontraktowanego klienta na tę powierzchnię. Widząc duże zapotrzebowanie na małe obiekty na rynku krakowskim jesteśmy przekonani, że to dobra decyzja odpowiadająca oczekiwaniom rynku – mówi Błażej Ciesielczak

Kraków Airport Logistics Centre – kluczowa inwestycja dla regionu

Kraków Airport Logistics Centre o docelowej powierzchni użytkowej ponad 150 000 m2 będzie obejmować dziewięć magazynów wraz z dodatkowymi pomieszczeniami biurowymi, socjalnymi i technicznymi. Dotychczas wybudowane zostały cztery obiekty o łącznej powierzchni 55 230 m2, czyli 1/3 docelowej powierzchni centrum.

Szacuje się, że po wynajęciu wszystkich dostępnych powierzchni zatrudnienie u najemców centrum znajdzie łącznie około 1000 osób. Będzie to tym samym największe centrum logistyczne w województwie małopolskim. Najemcami w Kraków Airport Logistics Centre są obecnie: Bonito.pl, Farutex, KMC Services, Valeo Autosystemy, RUCH, DS Smith, Royal Canin, Logfarma, Schenker oraz Eurodruk-Kraków.

Zgodnie ze strategią Grupy, przy budowie parku Goodman przywiązuje szczególną wagę do ochrony środowiska. 25% powierzchni krakowskiego centrum będą stanowiły tereny zielone, a dookoła zagospodarowanego obszaru posadzonych zostało 1000 drzew.

Kraków Airport Logistics Centre położone jest w Modliniczce pod Krakowem, w odległości czterech kilometrów od międzynarodowego lotniska Kraków – Balice. Dogodny dojazd zapewnia również sąsiedztwo autostrady A4, łączącej Kraków i Wrocław.

Goodman w Polsce

Goodman jest właścicielem oraz zarządza nieruchomościami o łącznej powierzchni ponad 375 000 m2 zlokalizowanymi w całej Polsce. Ponadto dysponuje działkami, na których może wybudować jeszcze blisko 1 300 000 m2 powierzchni magazynowej. Grunty obejmują wszystkie kluczowe ośrodki logistyczne na terenie Polski, dzięki czemu Goodman jest w stanie sprostać indywidualnym oczekiwaniom potencjalnych klientów.

25 kwietnia kilkudziesięciu przyjaciół i znajomych Józefa Kruka zebrało się na Rogatym Ranczo w geście solidarności z naszych chorym kolegą. Menadżerka obiektu Agnieszka Pietrzykowska przygotowała ciasta, Prezes Jacek Figiel po lampce szampana i wszyscy zebrani wychylili kielichy za zdrowie chwilowo nieobecnego Józefa, ojca chrzestnego imprez ranczerskich + 35. Na specjalnie przygotowanej metalowej tablicy zatytułowanej „Zdrowia Józiu” obecni podpisali się, życząc nieobecnemu koledze szybkiego powrotu do zdrowia. Następnie wykonano pamiątkowe, grupowe zdjęcie. Zarówno zdjęcia z imprezy jak i tablica z podpisami zostaną przekazane Józiowi jako wyraz naszej sympatii i wsparcia. Wieczorem na obiekcie odbyła się comiesięczna impreza taneczna z cyklu + 35.

kostka.jpg