• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • bhp.jpg
  • biga.jpg
  • energoterm.jpg
  • enmax.jpg
  • euroreklama.jpg
  • familia.jpg
  • gasior.jpg
  • goodcar.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lyko.jpg
  • opał.jpg
  • progar.jpg
  • rasterek.jpg
  • rserwis.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • szumiec.jpg
  • szumiec2.jpg
  • wwm.jpg
  • zamkowa.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • bistro.jpg
  • edukator.jpg
  • elitasc.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • hydrex.jpg
  • kaes.jpg
  • kruk.jpg
  • lowisko.jpg
  • nettrading.jpg
  • rrreklama.jpg
  • stollar.jpg
  • toka.jpg
  • weterynarz.jpg

Numer 04/2014

Korzystając z zaproszenia Pani Stanisławy Wolan – kierowniczki biblioteki „Pod Aniołem” w Zabierzowie, Klub Seniora zorganizował 9.III.2014 r. wystawę swoich prac zatytułowaną „Kwiaty w magicznym upływie czasu”.

Prace te wykonane zostały przez nasze seniorki podczas artystycznych warsztatów jesiennych roku ubiegłego. Największą liczbę prac zaprezentowały: Wiesława Danielewska, Wiesława Włodarczyk, Czesława Łuczkoś i Irena Komala.

Są to głównie obrazy z suchych kwiatów, traw, liści, suche bukiety i inne ciekawe kompozycje. Patrząc na te obrazy i inne eksponowane przedmioty nasuwa się myśl wyjaśniająca zasadność nazwy tej wystawy, gdyż w tych obrazach czas się zatrzymał i pozwolił nam cofnąć się wyobraźnią do tych kolorowych pól, łąk i ogrodów minionego lata. Pięknie na ten temat powiedział Ksiądz Prałat Stanisław Maślanka, który zaszczycił swoją obecnością nasz wernisaż. W obrazach tych nie należy się doszukiwać szczególnego artyzmu wykonania tych prac, gdyż głównym artystą jest Bóg i Natura, którzy stworzyli te dzieła, obdarowując je w niepowtarzalne w swoim pięknie kształty i kolory. Stąd też na obrazy te należało spojrzeć z innego punktu widzenia, a mianowicie, że pomysły na zrobienie tego typu obrazów powstały w głowach seniorek, które z wielkim zaangażowaniem wzięły się do tworzenia kompozycji, uruchamiając w ten sposób tkwiące w nich pokłady inwencji twórczych. Zresztą dotyczy to również innych kierunków działalności Klubu Seniora. Niejednokrotnie seniorzy podejmują się czynności, o których w młodości nawet nie marzyli. I nie jest ważne z jakim skutkiem te poczynania są realizowane. Najważniejsze jest to, że w tych działaniach odnajdują radość i chęć do aktywnego życia. Wystawę można oglądać do 2.IV.2014r. we wtorki i czwartki od 16 – 18-tej.

Tekst: Barbara Golińska, zdjęcia: Wiesława Danielewska

 

 

 

W pierwszy dzień wiosny 2014 r. uczniowie Gimnazjum im. Jana Matejki w Zabierzowie ładowali się pozytywną energią, podziwiając występy swoich uzdolnionych kolegów i koleżanek, podczas drugiej edycji konkursu „Pozytywnie zakręceni”. Korzystając z przychylności p. Jolanty Żebrowskiej - Sybilii dyrektora SCKiPGZ, artyści wystąpili na scenie Samorządowego Centrum Kultury i Promocji Gminy w Zabierzowie, prezentując swoje talenty.

Konkurs rozpoczęła pani pedagog Elżbieta Roślewska przekonując, że w każdym z nas drzemią niezwykłe umiejętności, które tylko czekają na to, by je odkryć i zaprezentować. Każdy z uczniów gimnazjum mógł pochwalić się swoją pasją i profesjonalizmem. W sumie w konkursie zaprezentowało się 13 uczestników. Wśród artystów najwięcej było wokalistów, grających na instrumentach. Można było podziwiać prace plastyczne – niesamowite portrety oraz pełne ekspresji rysunki mangi. Przepięknie zaprezentowały się tańczące dziewczęta. Najwięcej pozytywnej energii wniósł zespół „Opiuki Rzelaza.” (błąd w nazwie jest zamierzony) w składzie Marta Zając, Szymon Mytych, Maciej Kucia i Jakub Kopiczak i to oni zostali zwycięzcami tegorocznej edycji. Prawdziwym talentem wokalnym i niezwykłą wrażliwością wykazali się Julia Latosińska i Kacper Wolski, którzy zajęli kolejne miejsca. Pew-ne jest jednak to, że wszyscy uczestnicy konkursu mają powody do dumy i satysfakcji, przekonując nas o swoim niezwykłym talencie.

Katarzyna Dela, Elżbieta Roślewska, Agnieszka Fila-Bielak

 

 

 

Reprezentacja Polski w składzie – Karina Lipiarska /Grot Zabierzów/, Natalia Leśniak /Łucznik Żywiec/ i Adrianna Żurańska /Unia Pielgrzymka/ wywalczyła brązowy medal w Halowych Mistrzostwach Świata rozgrywanych w Nimes /Francja/ w łucznictwie.

Po zajęciu 4-tego miejsca w kwalifikacjach w drodze po medal pokonały Francję 232:225 i w półfinale uległy reprezentacji Niemiec 221:225. W walce o brązowy medal pokonały reprezentację Białorusi w barażu 28:25, po wyniku 222:222. Zwyciężyły reprezentantki Ukrainy pokonując reprezentacje Niemiec 234:220. Wśród mężczyzn zwyciężyła Ukraina pokonując w finale Japonię 235:229. Trzecie miejsc e zajęła Holandia pokonując po barażu 30:29 Niemcy przy wyniku 227:227. Indywidualnie najlepszą z Polek była Karina Lipiarska zajmując 5-te miejsce. Po zajęciu 5-tego miejsca w kwalifikacjach w pojedynkach pucharowych pokonała Tolkach /Białoruś/ 6:4, Marczenko /Ukraina/ 6:5 po barażu 10:10, a w pojedynku o wejście do strefy medalowej uległa Pavlovej /Ukraina/ 4:6.

 

 

Po raz kolejny w gościnnych progach Samorządowego Centrum Kultury i Promocji Gminy Zabierzów odbył się gminny finał Ogólnopolskiego Turnieju Wiedzy Pożarniczej - „Młodzież zapobiega pożarom”. W bieżącej edycji po eliminacjach szkolnych w grupach wiekowych gimnazjów i szkół podstawowych wystartowało 26 uczestników. Swoich reprezentantów wystawiły gimnazja z Rudawy, Rząski i Zabierzowa, natomiast z dziesięciu szkół podstawowych naszej gminy, zaledwie trzy - z Nielepic, Rudawy i Rząski wzięły udział w turnieju. Autorskie pytania przygotowane przez druha Michała Zwolińskiego z OSP Bolechowice, obejmowały zagadnienia z zakresu historii pożarnictwa, wyposażenia i sprzętu strażackiego, ratownictwa medycznego. Każdy z uczestników otrzymał 20 pytań testowych, na których rozwiązanie miał 45 minut. Jury w składzie: Stanisław Baranowski, Michał Zwoliński, Zdzisława Dziuba, Andrzej Kaczmarczyk, Adam Matysiak i Maciej Krawczyk wysoko oceniło wiadomości startujących. W grupie młodzieży ze szkół podstawowych zwyciężył Mateusz Robak (SP w Rudawie) przed Alexandrą Jagło (SP w Rząsce) i Agnieszką Kołodziejczyk (SP w Nielepicach). Po krótkiej dogrywce w grupie gimnazjalnej ostatecznie wyłoniła się zwycięska trójka. Pierwsze miejsce zajęła Wiktoria Jarzębowicz ( Gimnazjum Zabierzów) przed Szymonem Kostaż i Magdaleną Gołąb (Gimnazjum Rząska). Wszyscy rywalizujący otrzymali dyplomy uczestnictwa, a zwycięzcy nagrody ufundowane przez Urząd Gminy Zabierzów. Przed wręczeniem nagród, przewodniczący jury dh Stanisław Baranowski - wieloletni pedagog i wychowawca kilku pokoleń strażaków w swoich rodzinnych Radwanowicach - wyraził opinię, że uczestnicy turnieju nie poprzestaną tylko na teorii, ale zasilą szeregi Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych w swoich miejscowościach. Wręczający dyplomy i nagrody zastępca wójta p. Wojciech Burmistrz, pogratulował sukcesu uczestnikom i zachęcał do startu w kolejnych edycjach. Wyraził również nadzieję, że zwycięzcy będą godnie reprezentować naszą gminę na wyższych szczeblach eliminacji ogólnopolskich. Prezes Zarządu Oddziału Gminnego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Zabierzowie dh Marcin Cieślak podkreślił wagę OTWP w edukacji dzieci i młodzieży w zakresie ochrony przeciwpożarowej oraz w kształtowaniu ich poprawnych zachowań w razie miejscowych zagrożeń i nagłych wypadków. Zachęcał do wstępowania w szeregi OSP informując o możliwości odbywania kursów i szkoleń, które niejednokrotnie pozwalają strażakom ochotnikom skutecznie ratować mienie i życie bliźnich, a także są doceniane w przyszłej pracy zawodowej. Wyraził nadzieję, że mniejsza liczba uczestników w tegorocznym turnieju to tylko incydentalny przypadek i do kolejnej edycji - tak uczniowie jak i nauczyciele ze szkół które nie wystawiły swych reprezentacji - podejdą w przyszłym roku bardziej poważnie.

Tekst i zdj. Jerzy Banarski

Jak bumerang powraca temat dzikich wysypisk śmieci i niechcianego „graffiti”. W naszej gminie mieszkańcy zgłaszają, wraz z nadejściem wiosny, coraz więcej takich przypadków. Miejsca gdzie można je znaleźć są coraz bardziej zadziwiające. Można rozróżnić dwie formy dzikich wysypisk: podchodzące pod dewastacje zaśmiecanie i niszczenie miejsc infrastruktury rekreacyjnej w okolicach dolinek, miejsc wypoczynkowych i rekreacyjnych oraz „klasyczna” wywózka śmieci do lasu do rowu przy polnych drogach itp. W obu przypadkach niestety turyści często mogą podziwiać uroki podkrakowskich cudów natury. Farby też nie żałowano i na wiosnę znowu oszpecono niedawno odnowione przystanki w miejscowościach inne publiczne i prywatne budynki i ogrodzenia. Na skale w jednej z naszych dolinek namalowano jakieś bazgroły, może to takie czyjeś… hieroglify?

Kto wyrzuca śmieci i maluje to ja nie wiem. Ale kto za to płaci - WSZYSCY. Gmina ma za zadanie utrzymywać porządek w przestrzeni publicznej - w ramach umowy z odpowiednią firmą, dwa razy w tygodniu są wyrzucane śmieci np. z naszych dolinek i innych miejsc. Dodatkowo interwencyjnie usuwane są zgłaszane, najczęściej przez mieszkańców naszej gminy, dzikie wysypiska śmieci. I tu apel do wszystkich mieszkańców - powiadamiajmy Urząd Gminy o odkrytych dzikich wysypiskach! Nie zawsze ta informacja dociera do osób odpowiedzialnych za czystość w gminie i dlatego śmieci po prostu leżą, bo nikt o nich nie wie. Postarajmy się interweniować i zgłaszajmy takie przypadki do Referatu Ochrony Środowiska i Gospodarki Odpadami tel. 12 283 07 42, e-mail: sekretariat zabierzow.org.pl.

Warto też przypomnieć, że Urząd Gminy robił niedawno audyt jak funkcjonuje nowa ustawa śmieciowa. Niestety wiele osób, które zadeklarowały że będą segregować śmieci, nie robią tego. Do tej pory nie wszyscy mieszkańcy złożyli deklarację śmieciową - nawet kilkadziesiąt nieruchomości do tej pory jest niezgłoszone. To wszystko też składa się na wyższy koszt całego systemu, co miejmy nadzieje nie doprowadzi do podwyżki opłat.

Nielegalne malunki też są zmorą. Walczą z nią już chyba wszystkie samorządy w Polsce. Tworzone są coraz to nowe organizacje, stowarzyszenia i kampanie społeczne. Poddawane są coraz to nowe pomysły jak temu zapobiegać a mieszkańcy różnych miast sami ruszają do walki i zamalowują dziwne hasła i obrazki w miejscach publicznych. Ludzie już zaczęli zdecydowanie i szybko reagować na dewastacje, o czym świadczy rosnąca liczba złapanych na gorącym uczynku. Akcja zatacza coraz szersze kręgi i na efekty miejmy nadzieje nie trzeba będzie zbyt długo czekać.

Wojciech Wojtaszek

Trzy dni przyszło spędzić zawodnikom i zawodniczkom oraz ich trenerom i opiekunom podczas IX edycji zawodów. Nowa formuła zawodów, która zakładała poranne starty w eliminacjach oraz popołudniowe w finałach została przyjęta z ogólnym zadowoleniem i akceptacją. Na pływalni Ośrodka Sportowo- Rekreacyjnego rywalizowali ze sobą zawodnicy młodsi i starsi z gwiazdą światowego formatu Radosławem Kawęckim. Mistrz świata w stylu grzbietowym zwyciężył we wszystkich swoich startach i nie dawał żadnej taryfy ulgowej swoim przeciwnikom. Wśród młodszych zawodników wyróżniali się: Paulina Piechota (UKS 190 Łódź), Kacper Stępniak (Korona Swim Kielce), Dominika Kossakowska (Sikret Gliwice). Wśród gospodarzy bardzo dobrze spisali się: Justyna Jamkowska, Anna Grela, Adam Majda, Kacper Stec i Tomasz Koprynia. Sportowym charakterem wykazał się Dominik Mazur. Swój udział w zawodach zaliczyli również najmłodsi zawodnicy UKP Kmita Zabierzów z roczników 2003 i 2004 r. Najwięcej medali zdobyli zawodnicy AGH Kraków (18) i Korona Swim Kielce (17) a na trzeciej pozycji UKP Kmita Zabierzów (16 medali). W zawodach wzięło udział blisko 300 zawodników z 36 klubów całej Pol-ski. Wyścig memoriałowy wśród kobiet zwyciężyła Marcelina Radlińska (AGH Kraków) a wśród mężczyzn Dominik Ciężkowski (Jordan Kraków).

Organizatorzy dzięki wsparciu Gminy Zabierzów, Starosty Krakowskiego i Województwa Małopolskiego, ufundowali piękne puchary i medale. Każdy zawodnik uczestniczący w zawodach otrzymał pakiet startowy z licznymi suwenirami. Liczne grono sponsorów na czele z firmą Arena, Jabra, Olimp i Diamant zadbało o to aby nagrody o jakie walczyli zawodnicy były warte ich wyrzeczeń i poświęcenia dla sportu. Na koniec dzięki Michałowi Krukowi z firmy Diamant, zwycięska sztafeta otrzymała słodki poczęstunek w postaci 300 sztuk pączków, którymi podzieliła się z zawodnikami.

Artur Czerwiec

Andrzej Bukowczan: Długo musiałem Cię namawiać, byś zgodził się na ten wywiad.

Witold Ślusarski: Bo jest on dla mnie niezręczny z kilku powodów. Po pierwsze udzielam go jako naczelny redaktor gazety gminnej, gazecie prywatnej. Po drugie – co mam do powiedzenia, powinienem podzielić się tym w gazecie, którą kieruję, po trzecie – wiem o co chcesz pytać. I – niestety – to jest argument, przed którym nie mogę się chować, jeśli mam być wiarygodny. No, cóż – naczelny redaktor każdej gazety jest jak saper.

Ostatnimi czasy zauważyć można niepokojący dla fanów sportów motorowych trend, w którym zaprzestaje się organizacji wszelkiego rodzaju rajdów, wyścigów i imprez motoryzacyjnych. Nie mam tu na myśli bezsensownego upalania na parkingu przed marketem, ale prawdziwą, sportową rywalizację, która uczy pokory, panowania nad samochodem i własnymi emocjami. Jedną z małopolskich imprez, która nie poddała się tej zatrważającej tendencji jest organizowany już po raz ósmy Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza. Impreza podzielona została na dwie części, rozgrywaną w okolicach Łapanowa - rodzinnego miasta Janusz Kuliga eliminację dla amatorów, oraz zawody dla profesjonalistów w Wieliczce. Zanim pokrótce opiszę swoje wrażenia z wielickiego prologu chciałbym przybliżyć nieco sylwetki patronów tej imprezy. Janusz Kulig urodził się 19 października 1969 roku w Łapanowie, swoją przygodę z rajdami rozpoczął za kierownicą Fiata 126p, ścigał się m.in. Toyotą Corollą WRC, Fordem Focusem WRC, oraz Mitsubishi Lancer Evo VII. W swojej karierze trzykrotnie sięgnął po mistrzostwo Polski, dwukrotnie po wicemistrzostwo, był wicemistrzem Europy, mistrzem Słowacji i dwa razy mistrzem Europy Środkowej. Zginął tragicznie na strzeżonym przejeździe kolejowym w miejscowości Rzezawa, nieopodal Łapanowa. Marian Bublewicz urodzony 25 sierpnia 1950 roku w Olsztynie. Karierę rozpoczynał na Fiacie 125p 1300, ścigał się także Oplem Kadettem, wieloma Polonezami, Mazdą 323 4WD, oraz Fordem Sierrą. Siedmiokrotny mistrz Polski, wicemistrz Europy, w 1993 roku został umieszczony przez FIA na liście 31 najlepszych kierowców rajdowych Świata. Zmarł w skutek wypadku na trasie Zimowego Rajdu Dolnośląskiego 20 lutego 1993 roku. Jego Ford Sierra Cosworth 4x4 dosłownie owinął się wokół drzewa, uderzając lewą stroną na wysokości drzwi kierowcy. Była sobota wieczór 22 marca br., pogoda wyśmienita, niebo gwiaździste, zero wiatru. Wysiadłem z zaparkowanego samochodu i skierowałem się w stronę trasy prologu. Jak się szybko okazało, droga którą szedłem była dojazdem do odcinka specjalnego, i wkrótce zapełniła się ryczącymi i strzelającymi z wydechu potworami. Było wśród nich sporo Lancerów, kilka Hond Civic i Citroenów DS3, jedna Subaru Impreza i piękna Fiesta R5. Usłyszałem nagle znajomy dźwięk, którego nie można pomylić z żadnym innym. Tak, byłem pewny, to fiat 126p na wolnym wydechu typu Breda. Jeden, jedyny, wśród tych ziejących ogniem potworów. Wiedziałem że w klasyfikacji zbytnio nie zamiesza, ale dla mnie ważna była sama jego obecność. Do ciekawszych egzemplarzy można jeszcze zaliczyć Forda Sierrę Cosworth, podobną do tej Bublewicza. Trasa prologu prowadziła przez wąskie ulice ścisłego centrum Wieliczki, około 100 m od startu znajdowała się efektownie okrążana przez zawodników beczka, dalej wjazd na śliską nawierzchnie rynku, krótka prosta, lewy 90 i szybka lecz wymagająca szykana. Dalej lewy nawrót, dwa szybsze prawe zakręty i dwa lewe 90, z czego ten drugi pokonywany bardzo szybko i niebezpiecznie blisko stojącego na chodniku słupka. Dłuższa prosta pod górę przy kościele, ostro w prawo i kolejna prosta obok wspomnianej wcześniej beczki, meta... można odetchnąć. Klasyfikacja prologu ujawniła moje wcześniejsze przypuszczenia - maluch przedostatni, za nim jedynie BMW 318is. Ale sam udział w takiej imprezie to prestiż i świetna zabawa. Myślę że byłoby fajnym akcentem gdyby w kolejnych edycjach Memoriału pojawiły się jeszcze inne rajdówki z tych którymi ścigali się niegdyś nasi Mistrzowie.

Łukasz Zadęcki

erena.jpg